"Strategia mistrza". Jak Lance Armstrong dzięki dopingowi wygrał Tour de France i przegrał życie

Lance Armstrong, najsłynniejszy kolarz świata, swego czasu człowiek-legenda i człowiek-ikona, od 2012 roku jednoznacznie kojarzy się z dopingiem w sporcie. Stephea Frears w swoim najnowszym filmie, pokazywanym na 31. Warszawskim Festiwalu Filmowym, pyta, co spowodowało, że Armstrong stał się tak bezwzględnym graczem w świecie sportu?
- Ja po prostu lubię jazdę na rowerze - mówi w "Strategii mistrza" Armstrong (Ben Foster, który według "Time out" ma szansę na Oscara za tę rolę) dziennikarzowi sportowemu Davidowi Walshowi w jednym z swoich pierwszych wywiadów. Był wtedy dwudziestoparoletnim kolarzem z Teksasu. Jak zmienił się w bezwzględnego gracza, który oszukuje, szantażuje i kłamie w żywe oczy mediom i opinii publicznej?

Dziennikarz David Walsh - choć od początku sprzyjał Armstrongowi - jako pierwszy zaczął podejrzewać, że bierze on doping. Jak to możliwe, że kolarz, który po swoim pierwszym Tour de France znika na kilka lat z kolarstwa, by podjąć udaną walkę z nowotworem jąder, wraca i od razu wygrywa najtrudniejszy wyścig kolarski świata?

Uwagę Walsha, gdy ogląda jazdę Armstronga, zwraca prawie niezauważalny szczegół - sportowiec hamuje na zakrętach pod górę, zamiast pedałować mocniej. Od tej pory dziennikarz śledzi jego poczynania, obsesyjnie wręcz szukając dowodów na doping.



Film "Gayby Baby" pokazuje, że rodzina to więcej niż orientacja płciowa rodziców >>

Mordercze treningi, dieta, doping i transfuzje krwi

Frears ("Królowa", "Tajemnica Filomeny") "Strategię mistrza" nakręcił na podstawie książki "Oszustwo niedoskonałe. Jak zdemaskowałem Lance'a Armstronga?" Walsha. W oryginale tytuł filmu brzmi "The program", który zdecydowanie lepiej oddaje fabułę filmu. Bo w obrazie Frearsa, który możemy pokusić się o nazwanie paradokumentem, liczy się przede wszystkim ów tytułowy program, który doprowadził Armstronga do siedmiokrotnego wygrania Tour de France.

Program to opracowana przez fizjologa dr. Michela Ferrari recepta na sukces. Składały się na nią mordercze treningi, odpowiednia dieta, środki dopingujące oraz transfuzje krwi, które - jak powiedział David Walsh - doprowadziły do stworzenia nowego człowieka. I tym człowiekiem stał się Lance Armstrong.

Wszyscy w peletonie wiedzą, kto bierze doping, ale milczą

Film Frearsa opowiada historię powstania kolarza doskonałego, ale też zmowy milczenia, jaka otaczała i w wielu kręgach nadal otacza kwestię brania dopingu w świecie sportu. Bo choć sposoby wykrywające obecność nielegalnych substancji w ciele sportowców są coraz doskonalsze i grożą za to surowe kary, to nadal doping jest plagą, z którą nie można wygrać.

I "Strategia mistrza" to tabu pokazuje. Wszyscy w peletonie wiedzą, kto bierze doping, ale nikt nie chce wydać kolegów. Domyślają się dziennikarze, ale gra toczy się o zbyt wielką stawkę. Chodzi o prestiż sportu, budowanie autorytetów dla młodzieży, gigantyczne pieniądze i siatkę sponsorów, którzy od razu wycofują się na wzmiankę o dopingu. Nikt nie chce brać udziału w nieczystej grze, choć wszyscy - także my, dopingujący sportowców widzowie - to robimy.

A ten, kto pierwszy krzyknie "oszustwo", ociera się o ostracyzm, jak w przypadku Davida Walsha. Dziennikarz sportowy, po tym, jak napisał książkę sugerującą, że Armstrong bierze doping i który przegrał z kolarzem w sądzie, dekadę później został oczyszczony z zarzutów o kłamstwa.



Wygrał walkę z rakiem. Czarny charakter?

Lance Armstrong jest przykładem bohatera idealnego. Jak powiedział Stephen Frears w jednym z wywiadów, z jednej strony to czarny charakter w opowieści o dopingu w sporcie, z drugiej człowiek o niezwykle złożonej osobowości, który wygrał walkę z rakiem, założył fundację uczciwie zbierająca dotacje dla chorych na nowotwór.

Wielu wspomina go jako niezwykle ciepłą osobę, która w napiętym grafiku znajdowała czas dla przechodzących przez piekło tej choroby dzieci, i wspierała miliony ludzi w ich walce przemowami motywacyjnymi. Jednak nie można zapominać, że Armstrong był bezwzględnym graczem, który dla adrenaliny i wygranej niszczył kariery innych sportowców. A Walsha uznał za swojego wroga numer jeden.

Dożywotnia dyskwalifikacja, ale to nie koniec historii

Film Frearsa kończy się na przyznaniu się Armstronga do brania dopingu w programie Oprah Winfrey, ale jego historia ma ciąg dalszy. Jeszcze zanim Armstrong stracił wszystkie siedem medali za zwycięstwa w Tour de France i objęto go dożywotnią dyskwalifikacją z zawodowego kolarstwa, próbował on swoich sił w triatlonach i maratonach. Teraz także jeździ w zawodach mających charakter charytatywny.

Swoją postawą i życiem ten najlepszy kolarz świata pokazuje, że sport uzależnia jak doping i że ludzie, którzy mają rywalizację we krwi, nie mogą żyć bez adrenaliny i ciągłego mierzenia się z bólem, wysiłkiem i samym sobą.

"Strategia mistrza" wejdzie do kinowej dystrybucji 30 października.

"Strategia mistrza", dramat, biograficzny, sportowy, Wielka Brytania 2015, 103 min., reż. Stephen Frears, występują: Ben Foster, Chris O'Dowd, Guillaume Canet, Dustin Hoffman, Jesse Plemons

O świecie Tour de France, dopingu i walce za wszelką cenę przeczytaj w książce, która wstrząsnęła sportowym światem >>

Więcej o: