"Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy". Radość, łzy i koziołki. Daisey Ridley i John Boyega, kiedy zobaczyli zwiastun po raz pierwszy

We wtorek nad ranem zadebiutował ostateczny zwiastun "Gwiezdnych wojen: Przebudzenia mocy". A reakcje na zapowiedź najnowszej części serii wzbudziła emocje, na które warto było czekać niemal w równym stopniu jak na sam zwiastun.
Reakcję gwiazdy "Gwiezdnych wojen: Przebudzenia mocy" Daisey Ridley (Rey) nakręcili jej znajomi. Ale nie tylko na jej twarzy rozlały się emocje związane z premierą zwiastuna.





"Nastawiłam budzik, żeby zobaczyć zwiastun... Moi znajomi nakręcili moją reakcję... To było całkowicie wzruszające widzieć zwiastun po raz pierwszy i tak onieśmielające, być częścią tej niesamowitej historii" - napisała Ridley pod wiedo opublikowanym na Instagramie.

John Boyega, którego w filmie zobaczymy w jednej z głównych ról, dosłownie wybuchnął emocjami.





"Zwiastun jest po prostu epicki. "Gwiezdne wojny" powróciły. Wiecie co.... pozwólcie mi odpocząć, bo to jest boskie. Poważnie gratulacje dla wszystkich! 18 grudnia!" - napisał pod opublikowanym wideo Boyega.

Doświadczenie łączące pokolenia

A w sieci wkrótce pojawiły się nagrania, obrazujące, jak emocje związane z premierą zwiastuna potrafią łączyć pokolenia.



Ostatni film kinowy z serii "Gwiezdne wojny" miał premierę 10 lat temu - 15 maja 2005 roku na ekrany wszedł "Gwiezdne wojny: Zemsta Sithów". Ale to nakręcone na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku trzy części serii uznawane są za najbardziej kultowe. "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy" są tym bardziej oczekiwane, że w filmie pojawią się znów Han Solo, księżniczka Leia i Luke Skywalker.



"Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy" wejdą do kin 18 grudnia. Akcja filmu ma rozgrywać się 30 lat wydarzeniach z "Gwiezdnych wojen: Powrotu Jedi" z 1983 roku.