"Spectre" - są pierwsze recenzje. "Ekscytujący, spektakularny", ale czy lepszy od "Skyfall"?

"Spectre" będzie można oglądać w polskich kinach dopiero w listopadzie, ale pierwsi zagraniczni dziennikarze już go widzieli. Jak wypada Daniel Craig w nowym Bondzie? Krytycy "The Guardian" i "The Telegraph" dali filmowi maksymalne noty, ale nie wszyscy są aż tak zachwyceni.
James Bond wraca na duży ekran w 24. oficjalnym filmie serii, ale chyba jeszcze nigdy nie miał tak wysoko postawionej poprzeczki. Poprzednia produkcja, także reżyserowana przez Sama Mendesa "Skyfall", zarobiła na świecie miliard dolarów i zdobyła dwa Oscary (w tym po raz pierwszy w historii, w co trudno uwierzyć, dla "bondowskiej" piosenki). Oczywiście, "Skyfall" ma swoich krytyków, ale przeważająca część widzów uznała, że to bardzo dobry film. Najlepszy brytyjski tytuł 2012 roku - został przecież wyróżniony nagrodą BAFTA.

Daniel Craig ciągle w formie

Daniel Craig i Sam Mendes, którzy po raz drugi spotkali się na planie filmu o agencie 007, mieli więc niełatwe zadanie. Czy wyszli z niego obronną ręką? "Daniel Craig powraca w niezwykle ekscytującej, spektakularnej, prawie operowej przygodzie" - pisze Peter Bradshaw, przyznając "Spectre" pięć na pięć gwiazdek w "The Guardian".



Po tym, jak świat obiegły wypowiedzi Daniela Craiga sugerujące, że "Spectre" może być jego pożegnaniem z rolą agenta Jej Królewskiej Mości (choć ma podpisany kontrakt na jeszcze jeden film), recenzenci nie mogli do tego nie nawiązać. " Craig, jak zawsze, jest fantastyczny, ale czasem wygląda na trochę zmęczonego, jakby już zbliżał się do końca swojej przygody z Bondem" - pisze Allison Rowat ze szkockiego "The Herald". - "Będzie kolejny agent 007. To pewne, bo jest jeszcze wiele możliwości wykorzystania przynoszącej ogromne zyski franczyzy. W międzyczasie, cieszcie się pełną emocji przejażdżką z tym odtwórcą głównej roli" - zachęca.



"Spectre" lepsze niż "Skyfall"?

Najnowszy film o 007 otwiera scena zrealizowana w Meksyku. "To coś zupełnie nowego: zapierające dech w piersiach ujęcia, chyba trwające nawet pięć minut, (...) która może być jednym z najlepszych momentów w historii serii" - chwali Robbie Collin z "The Telegraph". Warto dodać, że "Spectre" to także najdroższy tytuł cyklu - nikt tego oficjalnie nie przyzna, ale podobno kosztował nawet 250 mln dolarów.

A jak wypadają porównania "Spectre" z poprzednim filmem? Różnie. "Czy jest tak dobry jak >>Skyfall< >Spectre<<, ale byłabym zdziwiona, gdyby zawojował zestawienia box office w tak dużym stopniu jak jego poprzednik - dodaje.

Recenzent brytyjskiego "The Standard" zwraca uwagę, że to "perfekcyjne połączenie tego, co stare z tym, co nowe". "Czuje się, że przypomina klasyczne filmy bardziej niż poprzednie tytuły z Craigiem w roli głównej. Mamy tu scenę pościgu w Alpach, powrót przysadzistego poplecznika (Dave Bautista jako cichy, ale śmiertelnie niebezpieczny Mr Hinx) oraz tytułową agencję - łotrowski relikt z przeszłości cyklu, któremu dano nowe życie" - zauważa Ben Travis w tekście zatytułowanym "Być może lepszy niż >>Skyfall<<".



"Spectre-akularne wyniki kasowe czekają, ale zobaczymy, czy >>Skyfall<< nie jest przypadkiem granicą nie do pokonania" - zastanawia się Guy Lodge z branżowego "Variety", bawiąc się przy tym w ciekawe zestawienia wykorzystujące tytuły obu filmów.

Geoffrey Macnab z "The Independent" chwali "Spectre", ale zwraca też uwagę na jedną wadę produkcji. "Jedynym zawodem jest sposób, w jaki ten niesamowity film kończy się w zaskakująco niezgrabny i sentymentalny sposób". Czy rzeczywiście tak jest, widzowie będą mogli przekonać się w kinach. Polska premiera "Spectre" jest zaplanowana na 6 listopada.

Jak dobrze znasz filmy o Bondzie? [QUIZ] >>

O kulisach najdłuższego serialu w dziejach kina przeczytasz w książce "James Bond. Szpieg, którego kochamy" >>