Co spowodowało, że Lance Armstrong sięgnął po doping? Opowiada dziennikarz David Walsh [WIDEO]

- Trzech zawodników, którzy zażywali niedozwolone środki, urwało się pozostałym. Lance próbował ich dogonić, ale nie dał rady - mówi David Walsh, autor książki "Oszustwo niedoskonałe. Jak zdemaskowałem Lance'a Armstronga?", na podstawie której powstał film "Strategia mistrza" Stephena Frearsa. To wydarzenia było impulsem? "Strategia mistrza" w kinach 30 października.
"Strategia mistrza", najnowszy film Frearsa ("Królowa", "Tajemnica Filomeny"), opowiada historię Lance'a Armstronga, w którego postać wciela się Ben Foster. Sportowiec był bohaterem dla milionów ludzi na całym świecie, którzy śledzili jego kolejne, zwycięstwa podczas Tour de France. Wzbudzał podziw i szacunek nie tylko jako sportowiec, ale człowiek, który pokonał raka i wrócił do kolarstwa. Jednak pewnego dnia okazało się, że to wszystko jest wielkim oszustwem.

Ben Foster w roli Lance'a Armstronga trenuje, jak kłamać >>

Książka o niewiarygodnych sukcesach Armstronga

- Ten film opowiada o dwóch postaciach. Pierwszą jest Lance Armstrong, który był na przełomie wieków jednym z najbardziej znanych sportowców świata. Drugą jest David Walsh, wówczas pracujący jako korespondent dla irlandzkiej gazety, a obecnie redaktor działu sportowego dla "The Sunday Times" - wyjaśnia Tim Bevan, producent filmu.

Walsh poznał Armstronga podczas wywiadu w 1993 roku, ale od tamtego momentu jego życie i kariera zostały nierozerwalnie złączone z amerykańskim sportowcem. Dwadzieścia lat później Walsh napisał książkę o niewiarygodnych sukcesach Armstronga, opisując je w kontekście rosnącej w świecie sportu kultury dopingowej.



- To idealna historia na film fabularny - jest w niej wszystko: Lance Armstrong, motyw kłamstwa i oszukiwania w światłach reflektorów, świat zawodowego sportu i związanego z nim dopingu, który pozwala przekraczać granice - podkreśla Bevan.

Jak zdolny sportowiec przeistoczył się w kłamcę?

Walsh w materiale wideo zapowiadającym kinową premierę "Strategii mistrza' opowiada o swoim początkowym spotkaniu z Armstrong i tym, jakie wrażenie na nim wywarł. - Czuć było w nim wolę walki. W pewnym momencie wywiadu powiedział mi: Szefowie drużyny mówią mi, że jestem tu, aby się uczyć, bo dopiero zaczynam karierę zawodową, ale ja tu nie przyjechałem, żeby się uczyć, lecz żeby wygrać, żeby coś osiągnąć - opowiada dziennikarz. - Wiedziałem, że ten chłopak mówi to na serio - podkreśla.

- Był trzecim najmłodszym zawodnikiem w historii, który wygrał mistrzostwa świata. Zwycięstwo w Oslo było jego tryumfem. Pojechał wtedy naprawdę dobrze - mówi Walsh. Ale wkrótce nastąpiły wydarzenia, które skłoniły sportowca do nieczystej gry. A dokładnie wzrost popularności EPO, środka którego jeszcze wtedy nie udało się wykrywać.

- Kolejny wyścig był również jednodniowy, co była dla Lance'a wprost idealne. Był tego dnia w dobrej formie. Trzech zawodników z tej samej drużyny, którzy zażywali niedozwolone środki pod okiem dr Michele Ferrariego, urwało się jednak pozostałym. Lance próbował ich dogonić, był silnym zawodnikiem, ale nie dał rady. Tamci zajęli pierwsze trzy miejsca w ważnym wyścigu jednodniowym. Lance stwierdził, że to niesprawiedliwe, bo nie wygraliby bez popularnego wówczas środka dopingowego: EPO - mówi dziennikarz.

I to doświadczenie według Walsha sprawiło, że Armstrong zdecydował się zgłosić do Ferrariego i poddać się proponowanemu przez niego programowi.

Najnowszy film Frearsa w kinach już 30 października.