Paranormal Activity: inny wymiar ***

Nie z tego świata.
Moja przygoda z "Paranormal Activity" była raczej inna, niż w przypadku większości fanów. Doceniłem pomysł z pierwszej odsłony, ale w oglądaniu nagrań uchylających się drzwi straszna była dla mnie tylko nuda. Uwiodły mnie dopiero dwie kolejne części, gdy scenarzyści wpadli na pomysł stworzenia skomplikowanej mitologii i wymyślenia historii, zahaczającej nawet o Apokalipsę. Świetnie bawiłem się nawet na "PA 4", ale był to już moment bez odwrotu. Twórcy musieli to zauważyć, bo dali sobie chwilę oddechu, robiąc spin-offa (niezbyt udani "Naznaczeni"). Niestety, dalsza droga okazała się dla nich zbyt trudna.

Oto kolejny dzień i kolejna rodzina nawiedzona przez demona. Nowością jest to, że dzięki tajemniczej, zrobionej na zamówienie kamerze możemy wejrzeć w "wymiar duchów" (kto zamawia sprzęt filmujący duchy i jak się go robi?). Niestety, odsłonienie niewidzialnego okazuje się kiepskim pomysłem - zwłaszcza że przewodni duch serii wolałby grać Venoma w "Spider-Manie". Twórcy obiecywali, że "Inny wymiar" będzie wyjaśniającym tajemnicę bezwzględnym finałem. Jeśli to prawda, to historia domknięta zostaje niesatysfakcjonująco (choć i tak dużo lepiej, niż się spodziewałem). Wiele wskazuje jednak na to, że w przypadku dobrego wyniku finansowego możemy spodziewać się kolejnych nawiedzeń.

"Inny wymiar" nie jest filmem nieudanym, ale blado prezentuje się na tle najlepszych części cyklu i z pewnością nie sprawdza się jako jego wielkie zakończenie. Czy to oznacza, że wielbiciele serii powinni jednak domagać się kolejnych odcinków? Po cichu na nie liczę, choć obawiam się, że najstraszniejsze będzie w nich to, jak nisko "PA" może jeszcze upaść.

Ocena: 3/6



"Paranormal Activity: inny wymiar", horror, USA 2015, 90 min., reż. Gregory Plotkin, występują: Chris J. Murray, Brit Shaw, Ivy George, Dan Gill, Olivia Taylor Dudley