Salma Hayek w bajecznym "Pentameronie", Ben Foster jako Lance Armstrong, który zwycięstwo ma we krwi [NA CO DO KINA]

W kinach nominowany do Złotej Palmy na ostatnim festiwalu w Cannes ?Pentameron? i najnowszy film Stephena Frearsa o jednej z największych afer dopingowych w historii sportu. "Strategia mistrza" trzyma w napięciu! Na ekranach kin także "Agnieszka" z Karoliną Gorczycą. Polecamy, na co wybrać się do kina.
Pentameron

Smutna królowa (Salma Hayek) będzie wreszcie cieszyć się z powicia upragnionego następcy tronu. Z każdymi narodzinami wiąże się jednak śmierć... Tymczasem, pewien szalony władca (Toby Jones) bardziej opiekuje się swoim nowym zwierzątkiem, niż zaczytaną w romantycznych opowieściach córką. Bohaterem trzeciej historii jest rozpustny król (Vincent Cassel), który zakochuje się w słodkim śpiewie niewiasty. Kobiety zupełnie innej, niż się spodziewa...

"Pentameron" Mattea Garronego ("Gomorra") to luźna adaptacja kilku opowieści z dawno zapomnianego zbioru baśni Giambattity Basilego, którego twórczością inspirowali się bracia Grimm czy Hans Christian Andersen. I taki jest właśnie ten film fantasy - mroczny i surowy, jak pierwsze prawdziwe bajki. Dużo w nim też jednak czarnego humoru.

Nominowany do Złotej Palmy na ostatnim festiwalu w Cannes "Pentameron" nie składałby się na tak znakomitą całość (chociaż żaden z niego "Labirynt fauna"), gdyby cała ekipa nie była tak utalentowana. Za piękne, wysmakowane zdjęcia odpowiadał Peter Suschitzky ("Gwiezdne Wojny: część V - Imperium kontratakuje"), a muzykę napisał Alexandre Desplat. Wyszło bajecznie!

Ocena: 4/6



"Pentameron", fantasy, romans, Francja, Wielka Brytania, Włochy 2015, 125 min., reż. Matteo Garrone, występują: Salma Hayek, Vincent Cassel, Toby Jones, John C. Reilly, Shirley Henderson, Hayley Carmichael, Bebe Cave, Stacy Martin

Strategia mistrza

Kino dokumentalne już miało okazję się wykazać, teraz do peletonu filmów o Lance'ie Armstrongu dołączył obraz fabularny. Scenariusz do najnowszego dzieła Stephena Frearsa ("Tajemnica Filomeny", "Królowa") napisał John Hodge (adaptator "Trainspotting" czy "Transu"). Tym razem przerobił na film książkę dziennikarza Davida Walsha (w filmie odgrywanego przez Chrisa O'Dowda z "Techników-magików") i... kilkusetstronicowy raport Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Brzmi nudno? Ale wcale tak nie jest.

Twórcy zaczynają od etapu sprinterskiego. Pierwsze sukcesy, a nawet nowotwór amerykańskiego kolarza, załatwiają w parę minut. Mięchem filmu są dopingowe zwycięstwa sportowca - widzowie mogą dokładnie prześledzić nielegalne wspomaganie Armstronga. Niestety, "Mistrz" wyhamowuje parę kilometrów przed metą - trzeci akt może się dłużyć, a przy tym pozostawiać spore uczucie niedosytu. Kilka rzeczy - np. małżeństwo Armstronga z piosenkarką Sheryl Crow - gubi się po drodze gdzieś w górach, po kolarsku rzecz ujmując. Mimo wszystko, "Strategia mistrza" naprawdę trzyma w napięciu. Niezłe osiągnięcie jak na historię, której zakończenie wszyscy znamy.

Po zakończeniu zdjęć, fenomenalnie wcielający się w protagonistę Ben Foster ("Ocalony") przyznał, że w celu lepszego zrozumienia postaci zdecydował się przejść ten sam tytułowy (oryginalny tytuł to "The Program") program dopingowy co Armstrong. Wcześniej nie mówił o tym ani reżyserowi, ani pozostałym aktorom. A więc również Foster - jak głosi znakomite hasło reklamowe "Strategii mistrza" - zwycięstwo miał we krwi.

Ocena: 4/6



"Strategia mistrza", dramat, biograficzny, sportowy, Wielka Brytania 2015, 105 min., reż. Stephen Frears, występują: Ben Foster, Chris O'Dowd, Guillaume Canet, Dustin Hoffman, Jesse Plemons

Cień latarni morskiej

Pierwsza połowa XX wieku, skalista wysepka na Bałtyku. Na niewielkim skrawku lądu mieszka rodzina Hasselbondów - modelowy przykład patriarchatu. Ojciec, latarnik, decyduje o przyszłości swojego syna i zajęciach żony. Tylko do małej córeczki, pewnie ze względu na jej wiek, ma odrobinę więcej cierpliwości. Gdy Hasselbond dostanie do pomocy ambitnego nastolatka z domu dziecka, będzie chciał się go szybko pozbyć. Karl zaskarbi sobie jednak sympatię pozostałych domowników, a w końcu urośnie także w oczach latarnika. To wywoła zazdrość u jego syna i doprowadzi do niezdrowej rywalizacji między chłopcami...

Film Ulriki Bengts ("Iris") rozpoczyna się jak kameralny, rodzinny dramat. W powietrzu czuć napięcie, ale nic nie wskazuje na to, że obserwowana przez widza rodzina może być aż tak dysfunkcyjna. Z czasem na jaw zaczynają wychodzić kolejne sekrety, a mała wysepka, która dla niektórych byłaby rajem, zaczyna jawić się jako potworne, odcięte od świata więzienie. Film obyczajowy po cichu staje się thrillerem.

Finlandia wybrała "Cień latarni morskiej" jako swojego kandydata do nieanglojęzycznego Oscara w 2014 r. Film odpadł w eliminacjach, ale w ojczyźnie słusznie spotkał się z uznaniem. To wielowątkowa, trzymająca w napięciu, poruszająca opowieść ze świetnym aktorstwem i dobrze wpasowującą się w klimat muzyką. Zgodnie z popularnym przysłowiem, łatwo możecie ją przegapić. A warto obejrzeć!

Ocena: 4/6



"Cień latarni morskiej", dramat, thriller, Finlandia 2013, 95 min., reż. Ulrika Bengts, występują: Sampo Sarkola, Erik Lönngren, Patrik Kumpulainen, Niklas Groundstroem, Amanda Ooms, Alfons Röblom

Agnieszka

Tytułowa bohaterka (Karolina Gorczyca, "Korowód", "Pora mroku") wychodzi z więzienia i tak bardzo nie ma dokąd pójść, że chciałaby do niego wrócić. Jej kolejne działania mocno na to wskazują. Młoda kobieta szybko orientuje się, że powinna uciekać z Polski. Trafia do Niemiec, gdzie kolejny przypadek prowadzi ją w ramiona Madame (Hildegard Schmahl), prowadzącej agencję dla panów, lubiących doznawać upokorzeń ze strony dam. Agnieszka wpada też w oko pewnemu nastoletniemu chłopakowi (Lorenzo Nedis)...

Drugi film polsko-niemieckiego twórcy Tomasza Emila Rudzika zaczyna się całkiem interesująco i dość długo w ten sposób się rozwija. Spora w tym zasługa ciekawie nakreślonych postaci, świetnego aktorstwa i wielu niespodzianek, jakie sprawia historia - przecież sama bohaterka nie wie, co czeka ją za rogiem.

Niestety, w pewnym momencie "Agnieszka" przestaje robić dobre wrażenie. Fabuła staje się coraz bardziej przewidywalna, a wątki rozwiązywane są pospiesznie i niezbyt satysfakcjonująco. Mimo wszystko, warto zobaczyć i czekać na to, co Rudzik wymyśli następnym razem.

Ocena: 3/6



"Agnieszka", dramat, Niemcy 2014, 100 min., reż. Tomasz Emil Rudzik, występują: Karolina Gorczyca, Hildegard Schmahl, Lorenzo Nedis Walcher, Elisa Schlott, Jörg Witte

Paranormal Activity: inny wymiar

Moja przygoda z "Paranormal Activity" była raczej inna, niż w przypadku większości fanów. Doceniłem pomysł z pierwszej odsłony, ale w oglądaniu nagrań uchylających się drzwi straszna była dla mnie tylko nuda. Uwiodły mnie dopiero dwie kolejne części, gdy scenarzyści wpadli na pomysł stworzenia skomplikowanej mitologii i wymyślenia historii, zahaczającej nawet o Apokalipsę. Świetnie bawiłem się nawet na "PA 4", ale był to już moment bez odwrotu. Twórcy musieli to zauważyć, bo dali sobie chwilę oddechu, robiąc spin-offa (niezbyt udani "Naznaczeni"). Niestety, dalsza droga okazała się dla nich zbyt trudna.

Oto kolejny dzień i kolejna rodzina nawiedzona przez demona. Nowością jest to, że dzięki tajemniczej, zrobionej na zamówienie kamerze możemy wejrzeć w "wymiar duchów" (kto zamawia sprzęt filmujący duchy i jak się go robi?). Niestety, odsłonienie niewidzialnego okazuje się kiepskim pomysłem - zwłaszcza że przewodni duch serii wolałby grać Venoma w "Spider-Manie". Twórcy obiecywali, że "Inny wymiar" będzie wyjaśniającym tajemnicę bezwzględnym finałem. Jeśli to prawda, to historia domknięta zostaje niesatysfakcjonująco (choć i tak dużo lepiej, niż się spodziewałem). Wiele wskazuje jednak na to, że w przypadku dobrego wyniku finansowego możemy spodziewać się kolejnych nawiedzeń.

"Inny wymiar" nie jest filmem nieudanym, ale blado prezentuje się na tle najlepszych części cyklu i z pewnością nie sprawdza się jako jego wielkie zakończenie. Czy to oznacza, że wielbiciele serii powinni jednak domagać się kolejnych odcinków? Po cichu na nie liczę, choć obawiam się, że najstraszniejsze będzie w nich to, jak nisko "PA" może jeszcze upaść.

Ocena: 3/6



"Paranormal Activity: inny wymiar", horror, USA 2015, 90 min., reż. Gregory Plotkin, występują: Chris J. Murray, Brit Shaw, Ivy George, Dan Gill, Olivia Taylor Dudley

Dark Was The Night

W lesie nieopodal małego miasteczka zaczyna dochodzić do makabrycznych mordów. Co za stwór może tak masakrować okolicznych mieszkańców? Nadzieję na rozwikłanie zagadki pokłada się w lokalnym szeryfie. Problem w tym, że tutejszy bohater zmaga się z tragedią w życiu osobistym, kłopotami małżeńskimi i jest na skraju depresji...

Scenariusz tego horroru od wielu lat krążył po Hollywood, ale jakoś nikt nie decydował się na jego realizację. "Drzewa" w końcu zamieniły się w "Ciemna była noc" i zostały nakręcone jako skromny film za stosunkowo niewielkie pieniądze.

Nieliczne amerykańskie recenzje obrazu dość mocno się od siebie różnią. Chwalący "Dark Was The Night" piszą przede wszystkim o świetnym aktorstwie filmowego szeryfa (Kevin Durand) i znakomitej, przytłaczającej atmosferze, a narzekający wypominają mu przede wszystkim marny trzeci akt, wtórność i ogólne poczucie obcowania z dziełem klasy B. Jak jest naprawdę, spragnieni halloweenowych wrażeń ocenią sami.



"Dark Was the Night", horror, USA 2014, 90 min., reż. Jack Heller, występują: Kevin Durand, Lukas Haas, Bianca Kajlich, Nick Damici, Heath Freeman, Ethan Khusidman, Sabina Gadecki