Ale wynik! "Listy do M 2" z 586 tys. widzów - to najlepsze polskie otwarcie w historii [BOX OFFICE]

Myśleliście, że to Bond był hitem? Przebili go Polacy. "Listy do M 2" w premierowy weekend obejrzało 586 610 widzów, co daje produkcji najlepszy polski wynik w historii rodzimego box office'u.
Co tu dużo gadać: takiego otwarcia jeszcze nie było. I pewnie długo nie będzie. Obraz Majcieja Dejczera pokonał i romantyczny przebój "Kochaj i tańcz" (393 803 widzów), i dotychczasowego lidera z... 1999 roku - "Pana Tadeusza" (424 895 widzów). Przy okazji zepchnął też z podium inny hit sprzed lat, "Jesteś Bogiem" o Paktofonice, który po premierowym weekendzie osiągnął wynik 373 796 widzów.

Mało tego, dystrybutorzy chwalą się, że po doliczeniu pokazów przedpremierowych oglądalność "Listów do M 2" już teraz wzrasta do prawie 655 tys. osób.

"To właśnie wyprzedane do ostatnich miejsc pokazy przedpremierowe stanowiły pierwszą zapowiedź sukcesów >>Listy do M 2<<" - donosi dystrybutor, firma Kino Świat. I dodaje, że w pierwszy dzień przedpremierowych pokazów świąteczna komedia osiągnęła wynik o 50 proc. lepszy od analogicznego rezultatu jedynki. Ktoś wciąż ma wątpliwości, na jaki film w tym roku czekali Polacy?



Mocna obsada, słabsze recenzje...

Spora w tym zasługa niezłej prasy, jaka towarzyszyła jeszcze pierwszej części komedii, a także gwiazdorskiej obsady. Znaleźli się w niej m.in. Maciej Stuhr, Roma Gąsiorowska-Żurawska, Tomasz Karolak, Agnieszka Dygant, Piotr Adamczyk, Maciej Zakościelny, Marta Żmuda-Trzebiatowska, Małgorzata Kożuchowska, Paweł Małaszyński i Wojciech Malajkat.

Mniej już sprzyjały "Listom do M 2", wyprodukowanym przez TVN, najnowsze recenzje:

"Drugie >>Listy<< mimo podobnego charakteru pisma nie dorównują oryginałowi. Dopadła je typowa przypadłość sequeli: wtórna fabuła w połączeniu z niewykorzystanym potencjałem większości obsady. Uczciwie należy jednak przyznać, że na tle panującej w polskiej komedii mizerii utwór Macieja Dejczera wypada znośnie" - pisał Łukasz Muszyński w Filmwebie.

Czas na "Gwiezdne wojny"?

Dla porównania: pierwszą część "Listów..." obejrzało 367 447 widzów, ale w ciągu czterech, a nie trzech dni wyświetlania. Ciekawie też polski przebój wypada na tle zagranicznych produkcji: "Spectre" w pierwszy weekend wyświetlania zaliczyło wynik 502 009 widzów, ale już na inny tegoroczny przebój - "Pięćdziesiąt twarzy Greya" - na dzień dobry wybrało się 834 479 osób. "Hobbita" z kolei pod koniec zeszłego roku obejrzało 693 563 widzów.

Co to oznacza? Tyle, że kasjerów kinowych w tym roku czeka jeszcze sporo roboty, zbliżają się bowiem premiery "Gwiezdnych wojen" J.J. Abramsa, a także finałowej odsłony ekranizacji "Igrzysk śmierci". Na wielkie ekrany w kraju nad Wisłą wejdą odpowiednio 18 grudnia i 20 listopada.



Więcej o: