Pierwszy oficjalny zwiastun filmu "Pitbull. Nowe porządki". "Na Mokotowie będą porządki. Będzie zabójstwo..."

"Będzie zabójstwo. I ja w nim będę brał udział. A mówię ci to tylko dlatego, że mi tego nie udowodnisz" - tymi słowami Bogusław Linda, grający gangstera, zwraca się do Piotra Stramowskiego, który wciela się w policjanta, w zwiastunie filmu "Pitbull. Nowe porządki". Zapowiada się mocny film, w którym - jak zapewnia reżyser - nie ma praktycznie żadnej wymyślonej sceny ani żadnego wymyślonego dialogu.


W filmie policjant używający pseudonimu Majami (Stramowski) zaczyna rozpracowywać grupę gangsterów, a jego droga przecina się z bohaterami dawnego Pitbulla - Gebelsem, Igorem i Barszczykiem. Okazuje się, że sekcja zabójstw z Pałacu Mostowskich rozpracowuje Grupę Mokotowską do tematu "Gangu obcinaczy palców", odpowiedzialnego za serię porwań i zabójstw. Policjanci z obydwu komend zaczynają rozumieć, że mają do czynienia z najsilniejszą organizacją przestępczą w Polsce i jeśli chcą ją rozbić, muszą ze sobą współpracować.

Dlaczego bez Marcina Dorocińskiego? 

Oprócz aktorów znanych z pierwowzoru, czyli Andrzeja Grabowskiego, Michała Kuli, Pawła Królikowskiego, w najnowszym filmie Patryka Vegi wystąpią m.in. Bogusław Linda, Maja Ostaszewska, Agnieszka Dygant, Beata Kawka, Julia Pogrebińska, i Krzysztof Czeczot. W roli głównej zadebiutował na wielkim ekranie Piotr Stramowski. - Mam przeświadczenie, że za sprawą tej roli stworzy nowy casus bohatera policyjnego w polskim kinie - mówi o nim reżyser. - Wiele osób mnie pyta dlaczego w filmie nie zagrał Marcin Dorociński. Widziałem, że rzeczywistość zmieniła się tak bardzo, że jest potrzebny zupełnie nowy aktor, który wykreuje kolejną ikonę kina policyjnego w naszym kraju. Dlatego wybrałem nieznanego aktora, który z żadną rolą się nie kojarzy - dodaje.

Patryk Vega przyznaje, że w ciągu 10 lat, czyli od momentu powstania pierwszego "Pitbulla", policja się zmieniła. Chce pokazać, jak dziś wygląda praca policji i środowisko przestępców. Zapewnia jednak, że ci, którym podobała się pierwsza część, nie tylko spotkają część dobrze znanych bohaterów, ale odnajdą także "ducha" tamtej produkcji. - Dalej to będzie dawny "Pitbull", to znaczy brudny, ultrarealistyczny - obiecuje reżyser w rozmowie z Gazeta.pl. - W poprzednim "Pitbullu" przestępczość była pokazywana przez optykę policjantów, którzy tychże przestępców ścigali. Na potrzeby nowego filmu wykonałem bardzo szczegółową dokumentację świata przestępczego. Mam poczucie, że pozwoliło mi to pokazać świat gangsterów i policji od środka, jak jeszcze nikt tego dotąd nie uczynił - mówi Vega.



"Pitbull. Nowe porządki" będzie można oglądać w kinach od 22 stycznia 2016 roku.



Więcej o: