Autorki **

Show Must Go Off
Gdy poznajemy cztery tytułowe autorki, od razu domyślamy się, że coś tu jest nie tak. Szybko okazuje się, że "Kret", "Żmija", Ewa i Mariola odsiadują wyroki w zakładzie karnym w Krzywańcu. Kobiety zgodziły się - bądź zostały zmuszone - do udziału w warsztatach literackich, których owocem jest spektakl na podstawie napisanych przez nie autobiograficznych tekstów. Dokument Janusza Mrozowskiego prezentuje życie bohaterek za kratami oraz podczas premiery sztuki.

Mrozowski to reżyser, który najchętniej zamieszkałby w celi. Jego filmografia składa się z obrazów takich jak: "Więzienne bajery", "Bad Boys. Cela 425", "Bad Girls. Cela 77" czy "Bad Boy - cela dla niebezpiecznych". Tym bardziej wypada żałować, że twórca "Autorek" tak prędko i niepotrzebnie opuszcza placówkę w Krzywańcu.

Początek jest bardzo obiecujący. Bohaterki są intrygujące i mają swoje historie, które chce się poznawać. Sceny z ich codziennego życia zbyt szybko zaczynają przeplatać się jednak z fragmentami "Nikt nie byłby mną lepiej. Koncertu" - spektaklu awangardowego i (poza jednym przejmującym momentem) zwyczajnie kiepskiego. Gdy w finale powracamy na moment do dnia, w którym autorki siedziały na trawie i po prostu opowiadały o sobie, nie da się nie żałować, że podobnie nie wyglądał cały film. I że nie dowiedzieliśmy się więcej o jego bohaterkach.

Ocena: 2/6



"Autorki", dokumentalny, Polska, Francja 2014, 75 min., reż. Janusz Mrozowski