W Polsce była niekwestionowaną gwiazdą. A w Stanach? Mniej znana historia Elżbiety Czyżewskiej

- Ona potrzebowała wiedzieć, że jest gwiazdą w Polsce, że jest rozpoznawana - mówiła Kinga Dębska, współreżyserka filmu "Aktorka" o życiu Elżbiety Czyżewskiej. Film od piątku można oglądać w kinach.
Kinga Dębska i Maria Konwicka przedstawiają w "Aktorce" nieznaną szerzej historię życia Elżbiety Czyżewskiej, diwy polskiego kina lat 60. Czyżewska sławę zdobyła dzięki wspaniałym rolom w filmach Stanisława Barei - "Żonie dla Australijczyka" i "Małżeństwie z rozsądku". Zagrała także w "Giuseppe w Warszawie" Stanisława Lenartowicza, "Rękopisie znalezionym w Saragossie" Wojciecha Jerzego Hasa, "Milczeniu" Kazimierza Kutza, "Niekochanej" Janusza Nesfetera, "Zaduszkach" Tadeusza Konwickiego. Tak ją zapamiętano, ale jak wyglądały losy Czyżewskiej po wyjeździe do Ameryki w 1967 roku?



Diwa kina lat 60. Nazywana polską Marilyn Monroe. Dokument o Elżbiecie Czyżewskiej >>

Trudna sytuacja zawodowa

Czyżewska wyjechała z Polski za mężem, Davidem Halberstamem, dziennikarzem, korespondentem "New York Timesa". Halberstam zmuszony był wyjechać z Polski po napisaniu artykułu oskarżającego władze PRL o antysemityzm. Wkrótce okazało się, że i Czyżewska jest w kraju niemile widziana.

Jak ułożyły się ich losy w Nowym Jorku? Czyżewska chciała przede wszystkim grać, ale znalezienie pracy w Stanach z jej polskim akcentem nastręczało dużych trudności. Stąd tęsknota za krajem. - Ona potrzebowała wiedzieć, że jest gwiazdą w Polsce, że jest rozpoznawana - mówiła Kinga Dębska, współreżyserka filmu.

Nie poddawała się do końca

Niepowodzenia zawodowe szły w parze z problemami w małżeństwie, które doprowadziły do dramatycznego rozstania i w następstwie problemów ekonomicznych aktorki. W filmie Dębskiej i Konwickiej portret Czyżewskiej zarysowują jej przyjaciele, znajomi m.in.: Beata Tyszkiewicz, Andrzej Wajda, Małgorzata Potocka, Barbaraa Sass-Zdorf, Michał Kott, Daniel Olbrychski i Michał Urbaniak. Dzięki nim udaje nam się do głównej bohaterki podejść bliżej. Poznajemy jej motywacje, problemy i to, jak sobie z nimi radziła, nie poddawała się w realizacji planów.

Czyżewska musiała zmierzyć się z rakiem. Ale i tym razem walczyła - grała do końca swojego życia i to wszędzie, gdzie mogła. Jedna z bliskich jej osób podkreśla w filmie, że "występowała" nawet w szpitalu, będąc podczepiona do kroplówki, traktowała ją jedynie jako swój rekwizyt, a gości jako uczestników przyjęcia. Zmarła z powodu nowotworu.

"Aktorka" przybliża mniej znaną, niepokorną, czasem mało uprzejmą, ale wytrwale dążącą do celu Czyżewską. Film można oglądać w kinach od piątku 4 grudnia.