Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy *****

Nowsza Nadzieja.
Nastąpiło przebudzenie portfeli. Na dwa dni przed światową premierą, najnowsze "Gwiezdne Wojny" zarobiły na biletach w przedsprzedaży już ponad 100 mln dol.! Poprzedni rekord - 25 mln - należał do obrazu "Mroczny Rycerz powstaje". Przygody nowych obrońców galaktyki są skazane na sukces. A co z nimi? Historia skupia się na Rey (Daisy Ridley), wplątanej w tę przygodę przez nieoczekiwanie przechodzącego na dobrą stronę Finna (John Boyega) i towarzyszącego mu genialnego pilota, Poe'a (Oscar Isaac). Nie zabraknie starej gwardii, która z powodzeniem współpracować będzie z młodymi bohaterami.

Reżyser J.J. Abrams ("Star Trek") zna się na wskrzeszaniu starych hitów. W "Przebudzeniu Mocy" postawił przede wszystkim na aspekt przygodowy, okraszony sporą dawką humoru i szybkiej akcji. Wielbiciele "Gwiezdnych Wojen" pewnie przyjmą ten kierunek z ulgą, choć przyznaję, że - jako fan filmów politycznych - z przyjemnością zobaczyłbym też jednak parę debat czy narad senatu, na które tak narzekano w zdecydowanie mniej udanych epizodach I-III.

"Moc powróciła. To wielki czas". Zagraniczne recenzje "Gwiezdnych wojen: Przebudzenia Mocy" >>

"Przebudzenie Mocy" to, niewątpliwie, początek bardzo długiej serii, choć istnieje spora możliwość, że opowiadaną tutaj historię twórcy będą chcieli uczciwie zamknąć w ramach kolejnej trylogii. "Gwiezdne Wojny" dopiero się jednak rozgrzewają, można więc im wybaczyć, że najnowsza odsłona cyklu to zaledwie powtórka z rozrywki, zestaw największych hitów z epizodów IV-VI, odegranych przez młody (ale zdolny) zespół coverowy - koniec końców, aranżacja jest wyśmienita. Niczego więcej nie trzeba oczekiwać.

A dłuższą recenzję "Gwiezdnych wojen: Przebudzenia Mocy" możesz przeczytać TU

Ocena: 5/6



"Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy", przygodowy, Sci-Fi, USA 2015 135 min., reż. J.J. Abrams, występują: Harrison Ford, Mark Hamill, Carrie Fisher, Anthony Daniels, Daisy Ridley, John Boyega, Oscar Isaac, Andy Serkis

Poznajcie Hana Solo, pilota rakiety "Tysiącletni Sokół". Gazety PRL-u o "Gwiezdnych wojnach" >>