"Słaba płeć?", ale reklama mocno... wkurzyła twórców "Lejdis": Nie mamy z tym filmem nic wspólnego

Od kilku dni często widać i słychać reklamy komedii "Słaba płeć?" z Olgą Bołądź w roli głównej. Producenci reklamują go jako "Film twórców >>Lejdis<<", chociaż Andrzej Saramonowicz i Tomasz Konecki ostro się od niego odcinają.


Na liście płac filmu "Słaba płeć?" Koneckiego (reżysera "Lejdis") i Saramonowicza (głównego scenarzysty i producenta) rzeczywiście brak. Nic dziwnego, że w oświadczeniu przekazanym do mediów piszą, że "wbrew temu, co kłamliwie podają reklamy", nie mają z filmem nic wspólnego i proszą, żeby "pod żadnym pozorem" nie łączyć ich z dziełem reżyserowanym przez Krzysztofa Langa.

Saramonowicz zwracał już na to uwagę kilka dni temu na swoim facebookowym profilu:

W zwiastunie filmu "Słaba płeć" pojawia się plansza z napisem: film twórców "Lejdis". To nieprawda! Ani ja, ani Tomasz Konecki nie mamy z tym filmem nic wspólnego.

Posted by Andrzej Saramonowicz on  27 grudnia 2015


Co więc łączy filmy "Słaba płeć?" i "Lejdis"?

Osoby odpowiedzialne za promocję filmu z Bołądź wykorzystały najprawdopodobniej to, że jednym z trzech scenarzystów jest Hanna Węsierska, która była także... jedną z pięciu osób, które pracowały nad opowieścią przedstawioną w "Lejdis".

I teraz trzeba zadać sobie pytanie, kto może się nazywać twórcą dzieła, a kto nie. Bo że Konecki i Saramonowicz są z "Lejdis" kojarzeni od razu, to fakt. To, że tak nie jest w przypadku Węsierskiej, to także fakt. Jednak jej nazwisko w napisach końcowych obu filmów się pojawia... A podobne praktyki marketingowcy stosują (niestety?) coraz częściej.

"Słaba płeć?" - widywałem słabsze [NASZA RECENZJA] >>

PS Tak, aktor Piotr Adamczyk też pracował na planie obu filmów.