Barbie: tajne agentki ***

Nazywa się Barbie. Lalka Barbie.
Tym razem, lalka Barbie i jej dwie najlepsze przyjaciółki wcielą się w (na marginesie, jakiż to genialny pomysł - "Barbie wcieli się w...") niezwykle utalentowane gimnastyczki, które dostają szansą na zostanie tajnymi agentkami. Zgadza się, tytuł zdradza wszystko. Czy plastikowe ulubienice najmłodszych powstrzymają złodziejkę klejnotów, nie psując sobie przy tym fryzur?

Udało mi się załapać na drugi seans filmu o Barbie z rzędu! Mam jednak wrażenie, że "Tajne agentki" są odrobinkę gorsze od poprzedniej odsłony cyklu, "Rockowej księżniczki". Seria trzyma jednak - przeciętny - poziom i nadal nie mam wątpliwości, że dla rodziców takie wyjście do kina może okazać się szczególnie niebezpieczne - trudno będzie wrócić do domu, unikając po drodze sklepu z zabawkami.

Historia to bardzo niewysilone - acz dość wdzięczne - połączenie "Mission: Impossible" z przygodami agenta 007 i "Power Rangers". Jeśli macie w domu małą agentkę, która przepada za Barbie, możecie nie mieć możliwości nieprzyjęcia tego zadania.

Ocena: 3/6



"Barbie: Tajne Agentki", animacja, dla dzieci, Kanada, USA 2016, 75 min., reż. Conrad Helten