Vincent Cassel znów w impulsywnej roli. "Nie wyobrażałem sobie kogoś z narcystycznym zaburzeniem osobowości"

Georgio, popularny restaurator, otaczający się młodszymi od siebie modelkami i mąż Tony, z którą buduje uzależniającą, wyczerpującą emocjonalnie relację. To kolejne wcielenie Vincenta Cassela, którego kariera pełna jest ról kompulsywnych, brutalnych postaci. Od piątku w kinach "Moja miłość" i najnowsze wcielenie francuskiego aktora.
Cassel aktorstwo ma we krwi, choć początkowo nie chciał związać z nim swojego życia. Jest synem Jeana-Pierre'a Cassela, znanego we Francji głównie z komediowych kreacji. Vincent w młodości trafił do szkoły cyrkowej, ale trudno znaleźć echa tego doświadczenia w repertuarze jego ról. Te najbardziej zapamiętane postaci, w które się wcielał, decyzje podejmowały pod wpływem namiętności.

Pełne namiętności postaci odgrywane przez Cassela

Popularność przyniosła mu współpraca z reżyserem Mathieu Kassovitzem. Ich pierwszym wspólnym obrazem był film "Mulatka" ("Metisse") z 1993 roku. A o ich kolejnym dziele było już naprawdę głośno. To "Nienawiść" ("La Haine", 1995) o zamieszkach na przedmieściach Paryża, która została nagrodzona Złotą Palmą w Cannes. Za rolę naładowanego agresją Vinza Cassel został nominowany do Cezara. I to właśnie postaci, których postępowanie naznaczone jest agresją, impulsywne dominują w filmografii tego francuskiego aktora.

Jednymi z najbardziej kojarzonych z Casselem ról jest psychopatyczny Kirill z pełnych przemocy "Wschodnich obietnic" Davida Cronenberga (w filmie występują także Naomi Watts i Viggo Mortensen). W pamięć wielu widzom zapadła także rola Marcusa, który mści się na gwałcicielu swojej żony, w skandalizującym filmie "Nieodwracalne" Gaspara Noé. W tym ostatnim obrazie Cassel wystąpił u boku Moniki Bellucci, z którą był w związku 14 lat, tworząc jedną z najbardziej popularnych we Francji par.

A całkiem niedawno Cassela mogliśmy oglądać na ekranach kin w "Pentameronie" Matteo Garrone, w którym wcielił się w postać lubieżnego władcy w jednej z trzech opowieści inspirowanych opowiadaniami z XVII wieku Giambattisty Basilego.



Georgio i miłość jak narkotyk

Rola Georgio z "Mojej miłości" doskonale wpasowuje się dotychczasowy repertuar ról Cassela. Pewny siebie, dowcipny, spontaniczny czterdziestolatek z łatwością uwodzi prawniczkę Tony (nagrodzona za tę rolę w Cannes Emmanuelle Bercot). Para wkrótce bierze ślub. Ale namiętność i słodkie chwile nie trwają długo. A Tony wkrótce poznaje także inne, nieznane dotąd oblicze Georgio, który nie chce zrezygnować ze znajomości z otaczającymi go atrakcyjnymi modelkami.



Między małżeństwem rozpoczyna się gra, w której Georgio zapewnie żonę o swoim oddaniu, ale nieuchronnie się od niej oddala. Okazuje się także, że nie cofnie się przed groźbami, aby osiągnąć swoje cele. Związek zobrazowany w filmie Maiwenn widzowie obserwują na przestrzeni 10 lat. Konflikty między bohaterami się mnożą, ale Georgio i Tony ciągle do siebie wracają.

Niewątpliwie "Moja miłość" kipi od emocji. Jak Casselowi udało się zbudować wiarygodną postać uzależniającego od siebie mężczyzny? Aktor podkreślał, że wcielając się w rolę Georgio podchodził do tej postaci z szacunkiem. - Nie wyobrażałem sobie kogoś z narcystycznym zaburzeniem osobowości - mówił o swojej roli w wypowiedzi dla "Numero". Zaznaczał także, że zależało mu na oddaniu intensywności bliskiej relacji między Georgio i Tony. - Może być pewna surowość, zarówno psychologiczna jak i w słowach, które wypowiadają ludzie, kiedy przechodzą przez bardzo intensywne doświadczenia - dodawał.

Ocenić najnowszą rolę francuskiego aktora widzowie mogą już w kinach.