Bogusław Linda powraca na wielki ekran w "Pitbullu 2". Eddie Redmayne i animacja z szansami na Oscary [NA CO DO KINA]

W kinach świetne premiery. "Pitbull. Nowe porządki", najlepszy film Patryka Vegi, "Anomalisa" z szansami na Oscara w kategorii animacja. A także "Dziewczyna z portretu" z rolą Eddiego Redmayne'a. I świetny dokument o Janis Joplin!
Anomalisa

"Anomalisa" zrealizowana została na podstawie słuchowiska Kaufmana i początkowo miała być projektem krótkometrażowym. To, niestety, widać. Film ma parę ewidentnie słabszych momentów (np. sekwencja snu), psujących odbiór całości. Historię przeżywającego egzystencjalny kryzys mężczyzny w pełni docenią tylko ci, którzy poświęcą sporo czasu na rozważenie poruszonych w niej problemów. "Anomalisa" nie jest beztroską zabawą. Ale życie także nią nie jest. Zdecydowanie warto.

Ocena: 5/6



Całą recenzję możesz przeczytać TU>>

Pitbull. Nowe porządki

Po 11 latach od premiery swego debiutanckiego filmu, Patryk Vega zrobił jego kontynuację. "Nowe porządki" to najlepszy film w karierze reżysera, co wcale nie mówi wiele - Vega ma przecież na koncie ekstremalnie żenujące komedie w rodzaju "Ciacha" i mocno przeceniane hity w stylu pierwszego "Pitbulla". Oglądając "Nowe porządki", nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że w formie odcinkowej sprawdziłyby się zdecydowanie lepiej. Ale i tak jest nieźle.

"Majami" (debiutujący Piotr Stramowski nie ma w sobie uroku wielkich gwiazd ekranu, ale na siłowni wyciął się znakomicie i nie najgorzej zgrywa twardziela) przypadkiem wchodzi w drogę nowemu szefowi "Grupy Mokotowskiej" (Bogusław Linda). Nikt w policji nie jest zainteresowany jego powstrzymaniem, ale ambitny policjant nie podda się łatwo. Zwłaszcza że do pomocy chłopakowi może przekonać się "Gebels" (Andrzej Grabowski). Można.

Ocena: 4/6



Całą recenzję możesz przeczytać TU>>

Janis

Zasłużonej członkini "Klubu 27" nie trzeba chyba przedstawiać. Filmu dokumentalnego o życiu Janis Joplin nie trzeba też było konstruować w wymyślny sposób. "Janis" to dokument zrealizowany "po bożemu", ale dzięki tak interesującej protagonistce niczego więcej nie trzeba. Widać, że Amy Berg ("I zbaw nas ode złego", "West of Memphis") to jedna z fanek, której naprawdę zależało na realizacji filmu o pionierce żeńskiego rocka. Naprawdę warto.

Ocena: 4/6



Całą recenzję możesz przeczytać TU>>

Dziewczyna z portretu

W dramacie Toma Hoopera ("Jak zostać królem", "Nędznicy") Eddie Redmayne zaczyna być świetny dopiero wtedy, gdy przechodzi transformację, którą sam wydaje się zdziwiony. Sercem filmu jest jednak Alicia Vikander, mająca już w tym roku jeden genialny i obsypany nagrodami występ ("Ex machina") na koncie. Zasłużona nominacja do Oscara spotkała ją jednak za "Dziewczynę...", będącą oczywistym lepem na nagrody. Warto.

Ocena: 4/6



Całą recenzję możesz przeczytać TU>>

Labirynt kłamstw

Dzisiaj może się to wydawać niewiarygodne, ale w tamtych czasach Niemcy zbyt młodzi na uczestniczenie w wojennych zbrodniach naprawdę miewali zerowe pojęcie na temat najczarniejszych kart z historii swojego kraju. Dzięki temu, "Labirynt kłamstw" udało się skonstruować niemal na kształt kryminału, którego protagonista zagłębia się w śledztwo i z przerażeniem odkrywa mroczną tajemnicę. Można.

Ocena: 4/6



Całą recenzję możesz przeczytać TU>>

Miara człowieka

Bohaterka "Dwóch dni, jednej nocy" braci Dardenne'ów cały film spędziła na próbie utrzymania posady. Bohater obrazu Stephane'a Brize ("Mademoiselle Chambon", "Kilka godzin wiosny") próbuje bez pracy przetrwać i pogodzić się z tym, że może jej nie znaleźć. Około połowy seansu, dość niespodziewanie, dostaje robotę. To owocuje jednymi z najciekawszych scen, ale reżyser nie może się powstrzymać, by odtąd nie wałkować podobnego schematu aż do końca filmu. Trochę szkoda. Można, ale...

Ocena: 3/6



Całą recenzję możesz przeczytać TU>>

Syn Szawła

Laszlo Nemes zrobił niebywale przemyślany debiut. Możemy podejrzewać, że swój cel - realizację jak najwierniejszej symulacji obozowego życia - osiągnął niemal w stu procentach. Kamera umieszczona jest tuż przy protagoniście. Widz ma wrażenie obserwowania wydarzeń własnymi oczami. Chociaż w kadrze panuje nieustanny chaos, każdy ruch jest dokładnie zaplanowany. Prezencja znakomitego Rohriga świetnie podbija atmosferę grozy. Kilka scen jest naprawdę przerażających. Zdobywca Grand Prix i nagrody FIPRESCI na tegorocznym festiwalu w Cannes oraz niemal pewniak w Oscarowej kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego ma jednak wady. Można, ale...

Ocena: 3/6



Całą recenzję możesz przeczytać TU>>

Co Ty wiesz o swoim dziadku?

Jeśli Zac Efron wciela się w sztywniaka, wiedz, że jego adwersarz będzie musiał okazać się naprawdę solidnym świntuchem. Zagrania niegrzecznego dziadziusia, który nakręca wnuczka-nudziarza na wspólne, imprezowe wakacje, odmówili Jeff Bridges i Michael Douglas. Zgodził się Robert De Niro. Zwiastuny nie powalają, ale i nie skłaniają do odwoływania rezerwacji. Pewne obawy budzić może wielokrotne przesuwanie premiery oraz fakt, że nie tylko w Polsce nie zorganizowano pokazu prasowego. Prawdę o swoim dziadku poznacie na własną odpowiedzialność.



Całą recenzję możesz przeczytać TU>>

Alvin i wiewiórki: wielka wyprawa

Amerykańscy krytycy niezmiennie wieszają na "Wiewiórkach" psy. Wygląda na to, że seria trzyma poziom, tzn.: warto obejrzeć, jeśli mamy ochotę na kino familijne i narzekamy na brak innych opcji. Czy tak jest naprawdę, nie wiem - film wchodzi do polskich kin z obowiązkowym dubbingiem, ale bez pokazu prasowego.



Całą recenzję możesz przeczytać TU>>