W końcu może ziścić się marzenie Leonardo DiCaprio o Oscarach. Jego kolejne to zgrać... Władimira Putina

Leonardo DiCaprio intensywnie promuje swój najnowszy film "Zjawa". Tegoroczny faworyt do Oscara zdradził, jaka rola marzyłaby mu się w przyszłości. Wybór może być kontrowersyjny.
Leonardo DiCaprio w rozmowie z "Welt am Sonntag" przyznał, że chętnie sportretowałby na ekranie Władimira Putina. Gwiazdor " Zjawy" uznał to za ciekawe wyzwanie aktorskie. Dodał również, że powinno powstawać więcej filmów opowiadających o Rosji, która "zawiera wiele historii, jakich nie powstydziłby się Szekspir". DiCaprio przyznał, że chętnie zagrałby także Lenina lub Rasputina.

Hollywoodzki gwiazdor i Władimir Putin poznali się osobiście w 2010 roku w Petersburgu. Leonardo DiCaprio pojawił się tam, by rozmawiać o ochronie tygrysów syberyjskich. Aktor podkreślił, że jego rozmowy z Putinem dotyczyły wyłącznie zagrożonych zwierząt, nie polityki. Putin wypowiadał się o DiCaprio w superlatywach. Docenił jego determinację, by dotrzeć na spotkanie. Leonardo DiCaprio miał spore trudności z dostaniem się do Rosji z powodu odwołanych lotów.

"Zjawa" trafi do kin 29 stycznia. Film zgromadził 12 nominacji do Oscarów.