Widzę, widzę ***

Mamadook.
Elegancki domek na odludziu. Po zabiegu z zakresu estetycznej chirurgii plastycznej, jego gospodyni z obandażowaną twarzą potrzebuje trochę spokoju i odpoczynku. Dwaj pełni energii bliźniacy skutecznie niweczą zalecenia lekarza. Daleka od ideału rodzica kobieta robi się coraz bardziej poirytowana. Chłopcy nabierają przekonania, że osoba, która wróciła ze szpitala, nie jest ich matką...

Debiutancka fabuła Severina Fiali i współpracownicy Ulricha Seidla Veroniki Fiali to arthouse'owe kino grozy. Gotycki horror w modernistycznym wnętrzu. Na głębszym poziomie, film traktuje o naszych obawach w kwestii braku wystarczającego kontaktu rodziców z dziećmi i dobrze owe współczesne lęki rozgrywa. Szkoda, że w końcówce twórcy chcą też zadowolić zboczeńców i delektują się obrzydliwymi, obleśnymi scenami zadawania cierpienia.

Budzący skojarzenia z "Babadookiem" austriacki film jest od australijskiego dzieła zdecydowanie gorszy również z uwagi na nieścisłości fabularne. Wiele razy będziecie załamywać ręce, obserwując kompletnie nieracjonalne zachowania bohaterów, zmuszonych do działania zgodnie z założeniami twórców, ciągnących do zaplanowanego dużo wcześniej finału. Jeśli jednak film wam się spodoba, szykujcie pieniądze na DVD - bardzo prawdopodobne, że będziecie chcieli zobaczyć "Widzę, widzę" jeszcze raz.

Ocena: 3/6



"Widzę, widzę", horror, Austria 2014, reż. Severin Fiala, Veronika Franz, występują: Lukas Schwarz, Susanne Wuest, Elias Schwarz, Hans Escher, Elfriede Schatz