Janusz Kamiński nakręci mroczny thriller. Tym razem bez Stevena Spielberga

Polski operator, który jest stałym współpracownikiem Stevena Spielberga, tym razem zasiądzie na reżyserskim krześle. Zdjęcia do "The Postcard Killings? mają powstać w Nowym Jorku, Monachium, Sztokholmie i prawdopodobnie w Norwegii.
Scenariusz filmu będzie oparty na książce Lizy Marklund i Jamesa Pattersona. Mają go napisać Marklund i Tove Alsterdal. O czym opowie "The Postcard Killings"?

Nowojorski detektyw Jacob Kanon i Dessie Larsson, krytyczka sztuki, łączą siły, aby rozwiązać sprawę pozornie niepowiązanych ze sobą morderstw par w Europie. Przed każdym z tym zabójstw jeden z dziennikarzy otrzymuje pocztówkę, po czym dowiaduje się o morderstwie. Larsson właśnie otrzymała taką kartkę i teraz musi współpracować z Kanonem, aby złapać mordercę.

- Szukaliśmy kogoś, kto podźwignąłby projekt, bez oddalania się od założonego gatunku - mówiła o Kamińskim Miriam Segal z Good Films, odpowiedzialnego za produkcję obrazu, cytowana przez "Variety". Segal podkreślała, że docenia Kamińskiego za wrażliwość, dobry kontakt z aktorami i umiejętność przeniesienia widzów do filmowego świata.

Janusz Kaminski był sześciokrotnie nominowany do Oscara, na swoim koncie ma dwie statuetki przyznane przez Amerykańską Akademię Filmową. Ze Stevenem Spielbergiem nakręcił 14 filmów - od "Listy Schindlera" po "Most szpiegów".

"The Postcard Killings" nie będzie pierwszym filmem reżyserowanym przez Kamińskiego. Polak odpowiadał już za reżyserię m.in. filmów "Hania" i "Stracone dusze".