Yona **

Dziewczyna z kajetu.
W latach 60., młodziutka Yona Wallach próbowała przebić się ze swoją nietypową poezją w męskim kręgu poetów z Tel Awiwu. Biograficzny dramat Nira Bergmana próbuje opowiedzieć o jej losach, ale największą zaletą filmu jest właśnie historia artystki, dostarczająca mnóstwo niezwykłego, interesującego materiału. Twórcy tylko nie za bardzo mają pojęcie, co z nim zrobić.

Bergman znany jest przede wszystkim ze stworzenia serialu "Terapia", który doczekał się lokalnych wersji w wielu krajach, np. w USA niezły hit zrobiło z niego HBO. Pewnie właśnie dlatego autor tak bardzo skupia się na psychicznych problemach Wallach, z którą często lądujemy w szpitalu psychiatrycznym. Dzięki temu, można się dowiedzieć jak wyglądał pół wieku temu stan izraelskiej medycyny, ale wątek prędko zostaje wyciśnięty do cna. Drugim głównym tematem jest swoboda seksualna protagonistki, zaprezentowana w filmie tak, że wygląda to raczej na rozwiązłość. A co z poezją? Recytuje się tu jej sporo, ale w taki sposób, że trudno wyłapać, co takiego niezwykłego miałoby być w wierszach Wallach. Czerpiąc wiedzę tylko z "Yony", można by podejrzewać, że bohaterka osiągnęła jakiś sukces jedynie z powodu niepohamowanej żądzy sławy.

Wcielająca się w poetkę Naomi Levov też gra do dwóch bramek: debiutantka przyciąga swoją fizycznością i wyglądem izraelskiej Evy Green, czym szczęśliwie maskuje (niektóre) aktorskie braki. "Yona" nominowana była do nagrody dla najlepszego izraelskiego filmu, ale świadczy to chyba wyłącznie o niezbyt udanym roku tamtejszej kinematografii.

Ocena: 2/6



"Yona", biograficzny, Izrael 2016, 100 min., reż. Nir Bergman, występują: Naomi Levov, Shalom Michaelshwilli, Itamar Rotschild, Michael Moshonov, Tom Hagai, Liat Goren, Michal Varshai, Amir Weiser