Bang Gang ***

?Słoneczko? to już przeżytek.
George (przepiękna Marilyn Lima, która mogłaby zostać nową Brigitte Bardot, albo po prostu pierwszą Marilyn Limą) idzie do łóżka z Aleksem (Finnegan Oldfield, wkrótce zobaczymy go w "Szukając Kelly"), który, ku jej zdziwieniu, wcale nie chce z nią chodzić. Chłopak podoba się też najlepszej przyjaciółce dziewczyny, odrobinę nieśmiałej Laetitii. Dla Aleksa - poza przygodnym seksem - najważniejszy jest jego kumpel, Niki (Fred Hotier, czyli taki trochę dojrzalszy Ron Weasley). Na powalającą George uwagę zwraca także Gabriel (Lorenzo Lefebvre, czyli taki trochę młodszy Jesse Eisenberg), jedyny odludek w okolicy. Jego dziwaczność polega na tym, że nastolatek rozładowuje się podczas juniorskich edycji ustawek, podczas gdy pół szkoły wrzuca na luz w ramach tytułowych, podsycanych alkoholem i narkotykami orgietek...

Może brzmi to skomplikowanie, ale na ekranie wygląda dużo prościej. Zwłaszcza że debiutująca reżyserka i scenarzystka Eva Husson bardzo szybko porzuca pomysł zaimplementowania w filmie wcale obiecująco zapowiadającej się fabuły (wraca do niej parę minut przed końcem, by podsumować losy bohaterów) i zostawia widzów ze scenami seksualnych ekscesów młodych, zgrabnych, pełnych życia ciał, którymi słusznie i ze smakiem napawa się kamera.

W efekcie, "Bang Gang" okazuje się mało realistycznym, momentami dość niedorzecznym, mokrym snem napalonego gimnazjalisty bądź starszego pana, a nie zapowiadaną w podtytule "współczesną historią miłosną". W dodatku, obawiam się, że francuski dramat może okazać się filmem zwyczajnie szkodliwym, jeśli jakimś mniej ogarniętym nastolatkom przyjdzie do głowy wprowadzić przedstawiony tu pomysł w życie. Ogląda się jednak całkiem dobrze.

Ocena: 3/6



"Bang Gang", dramat, Francja 2015, 98 min., reż. Eva Husson, występują: Finnegan Oldfield, Marilyn Lima, Lorenzo Lefebvre, Daisy Broom, Fred Hotier, Manuel Husson, Olivia Lancelot, Raphaël Porcheron

Więcej o: