Najlepsze przyjaciółki **

Dziwna bajka o brzydkim kaczątku.
Na dziesiąte urodziny, Cathy dostaje od taty jajo. Ojciec ostrzega dziewczynkę, że pierwsza osoba, którą zobaczy mała kaczuszka, zostanie przez nią wzięta za mamę. Traf chce, że przy wykluciu pisklęcia obecna jest niepełnosprawna koleżanka dziewczynki. Cathy uznaje, że Margaux powinna przejąć opiekę nad kaczką. Tylko jak przekonać do tego rodziców skazanego na wózek inwalidzki dziecka, skoro kategorycznie twierdzą, że Margaux nie jest w stanie podołać wyzwaniu?

Olivier Ringer uznał chyba, że skoro ma w filmie niepełnosprawną postać dziecięcą oraz słodkie zwierzątko, to nic więcej nie musi robić. Jakież będzie zaskoczenie widzów, gdy zobaczą, że pozornie murowane pewniaki nie zawsze się sprawdzają.

Jest w tym francuskim filmie familijnym coś niepokojącego. Podobne historie zwykle zawierają w sobie jakąś dozę optymizmu lub inkorporują elementy realizmu magicznego, by tchnąć w opowieść coś pozytywnego. "Najlepsze przyjaciółki" są zupełnie pozbawione takich składników. To film zbyt ponury, w którym rodzice przedstawieni są odrobinę nieprzekonująco jako (zbyt zajadli) wrogowie swych dzieci, a bohaterowie zwykle podejmują dziwaczne lub po prostu złe decyzje. Miał wyjść z tego cudowny rytuał przejścia, ale do kina lepiej przejść się na coś innego. RACZEJ NIE.

Ocena: 2/6

"Najlepsze przyjaciółki", Belgia, Francja 2015, reż. Olivier Ringer, występują: Clarisse Djuroski, Léa Warny, Alain Eloy, Myriem Akkhediou, Angelo Dello Spedale, Jeanne Dandoy, Camille Voglaire, Renaud Rutten

Więcej o: