Hardcore Henry

FPP w kinie
Trzy lata temu wokalista rosyjskiej kapeli Biting Elbows zrobił w internecie furorę nakręconym przez siebie klipem do piosenki "Bad Motherfucker". Zaprezentowany z pierwszoosobowej perspektywy, brutalny, ale momentami też zabawny, bez wątpienia samoświadomy i mimo niewielkiego budżetu świetnie zrealizowany teledysk zawierał w sobie tak ogromny ładunek akcji, że bił na głowę wszystko, co prezentowało ostatnio kino sensacyjne. Trudno więc się dziwić, że Ilja Najszuler zebrał w końcu pieniądze na pełnometrażową wersję dzieła, którą wreszcie można podziwiać w kinach na całym świecie.

Oto pretekst do porywającej jatki: tytułowego bohatera odratowano tuż przed śmiercią i zrobiono z niego genetycznie modyfikowanego superżołnierza. Nie pamiętając nic ze swojej przeszłości, Henry próbuje dowiedzieć się, co tak naprawdę się z nim stało oraz ocalić porwaną żonę.

Twórcy udało się zaangażować kilka znanych nazwisk - "Hardcore Henry'ego" wspierają (albo i nie) Tim Roth, Haley Bennett i Sharlto Copley. Film zapowiada się niczym ostatni przystanek przed spełnieniem żądań graczy, marzących o podobnych przygodach w wirtualnej rzeczywistości. Pierwsze recenzje są pozytywne, ale do chóru pochlebców dołączyć jeszcze nie mogę - seans "Hardcore Henry'ego" dopiero przede mną.



"Hardcore Henry", akcja, USA, Rosja 2015, reż. Ilya Naishuller, występują: Sharlto Copley, Danila Kozlovsky, Haley Bennett, Tim Roth, Andrey Dementev