Barcelona bez Vicky i Cristiny [wideo]

Czy tylko ja ciągle nucę pod nosem "Barcelona...es poderosa"? Teraz możemy również obejrzeć teledysk do piosenki zespołu Giulia y Los Tellarini

Okazuje się, że zanim Giulia y Los Tellarini zostali odkryci przez Woody'ego Allena, ten sympatyczny zespół całkiem nieźle sam radził sobie z oprawą wizualną swoich piosenek:

Giulia y Los Tellarini - Barcelona

A tak dla porównania wyglądało to w "Vicky Cristina Barcelona":

Vicky Cristina Barcelona

Jeszcze co nieco o zespole:

Historia zespołu Giulia y los Tellarini jest przepełniona zbiegami okoliczności i kaprysami przeznaczenia. To właśnie przeznaczenie pcha do Barcelony Giulię - wokalistkę z akordeonem w rękach, która w studiu poznaje muzyków natychmiast zakochujących się w jej głosie i razem z nią tworzących nowy projekt. Początkowo miał on być muzycznym krajobrazem świata, ale siłą rzeczy krajobraz ogranicza się do ciepłego Morza Śródziemnego, sugestywnego chanson, łacińskiego tremendismo, meksykańskiej tragedii i eleganckiego jazzu. Idąc tymi ścieżkami tworzą album pod tytułem "Eusebio".
Kolejnym szczęśliwym zbiegiem okoliczności materiał przygotowany na "Eusebio" trafia w ręce reżysera Woody'ego Allena, który zachwyca się muzyką zespołu i postanawia wykorzystać ją w filmie "Vicky Cristina Barcelona", a ich hit "Barcelona" staje się głównym motywem muzycznym filmu.
A kim jest tytułowy Eusebio? Eusebio to z jednej strony natchnienie Giuli i jej zespołu, barceloński emeryt, wciąż pozostający artystą. Inaczej: miły, starszy mieszkaniec okolic Gracia w Barcelonie. Można go często spotkać w kawiarniach lub placach, rysującego portrety wszystkich tych, którzy chcą mu pozować. Jego unikalny styl zafascynował członków grupy, więc postanowili zebrać jego portrety i obok tekstów piosenek umieścić je książeczce dołączonej do płyty.

M.G.

Więcej na: infomuzyka.pl

Więcej o: