Najbardziej inspirujący bohaterowie z dzieciństwa

Wiadomo, że każdy dzieciak w czasach naszej młodości marzył, że gdy dorośnie, będzie jak Kapitan Planeta, He-Man albo Tygrysia Maska. Czasem jednak w ulubionych serialach i filmach pojawiał się ktoś, kogo naśladowanie nie wymagało dorastania. Oto dziecięcy bohaterowie sprzed lat, którzy z różnych względów wywarli na nas w tamtym czasie duży wpływ.

Wiadomo, że każdy dzieciak w czasach naszej młodości marzył, że gdy dorośnie, będzie jak Kapitan Planeta, He-Man albo Tygrysia Maska. Czasem jednak w ulubionych serialach i filmach pojawiał się ktoś, kogo naśladowanie nie wymagało dorastania. Oto dziecięcy bohaterowie sprzed lat, którzy z różnych względów wywarli na nas w tamtym czasie duży wpływ.

 

Kevin (Kevin sam w domu). Dzięki niemu zostawanie samemu w domu przestało być dla nas straszne. Również scena, w której pozostawiony sam sobie Kevin przegląda pisemka erotyczne brata stało się dla nas inspiracją do spędzania wolnego czasu w pustym domu. Niestety z braku starszych braci zmuszeni byliśmy do przeglądania rubryki ''Konstelacje erotyczne'' w ''Claudii''.

 

Syn (Tata, a Marcin powiedział). Oglądając ten serial staliśmy się bardziej ciekawi świata. Ponieważ jednak pierwsza rzecz, której się nauczyliśmy na przykładzie bohatera granego przez Mikołaja Radwana, to to, że dzieci są wkurzające, dlatego zdecydowaliśmy się oszczędzić własnych ojców i nie zadręczać ich pytaniami. W tej sytuacji pozostało nam zaspokajanie naszej ciekawości poprzez lekturę ''Claudii''.

 

Penny (Inspektor Gadget). Co prawda w każdym małym dziecku tkwi gadżeciarz, ale to Penny i jej kick-aśny zegarek z telewizorkiem i laserem wzmogła w nas tlące się do tej pory pożądanie posiadania jak najbardziej bajeranckich zegarków. Dość powiedzieć, że tak bardzo pragnęliśmy zegarka z kalkulatorem m.in. dlatego, że przypominał ustrojstwo na przegubie podopiecznej Gadgeta.

 

 

Piotrek (Zaczarowany Ołówek). Mało kto natchnął nas bardziej do spróbowania swoich sił w sztukach pięknych, niż główny bohater ''Zaczarowanego ołówka''. Co prawda miało się okazać, że daleko nam do talentu i wprawy Piotrka, a jedyne rysunki jakie nie przypominały rysowanego z zamkniętymi oczami Batmana, były Batmanem przekalkowanym z komiksów TM Semic.

 

Emil (Emil z Lönnebergi). Tajemniczym ''Mało Kim'' z poprzedniego ustępu, czyli człowiekiem, który pchnął nas w kierunku sztuk pięknym nawet mocniej niż Piotrek był stworzony przez Astrid Lindgren Emil, główny bohater serialu ''Emil z Lönnebergi''. Jeśli nie pamiętacie, to przypominamy, że Emil był największym łobuziakiem w mieście i w każdym odcinku za kolejne psoty zamykany był w drewutni. W drewutni zaś zamieniał się w nieślubne dziecko Wita Stwosza i rzeźbił drewniane ludziki. My wtedy też chcieliśmy rzeźbić i choć zarzuciliśmy te próby szybciej niż rysowanie (wykonując jednak uprzednio kościotrupa ze styropianu), to zdecydowanie czuliśmy się przez Emilową drewutnię zainspirowani. I coś nam chyba zostało do dziś - widzieliście nasz tekst sprzed dwóch miesięcy o fujarze słowackiej? Jeśli to nie jest epickie rzeźbienie w g*** to nie wiemy co.

 

Gigi (Gigi La Trottola). Do grania w koszykówkę zainspirował nas już wcześniej Michael Jordan. Gigi jednak był pierwszym, który uświadomił nam w tak młodym wieku, że sensem życia jest tak naprawdę pogoń za kobiecymi majteczkami.

 

Ernie Lee (Partnerzy). Dla niektórych dzieciakiem, który na przynajmniej krótki moment życia, zainteresował ich sztukami walki, będzie Daniel z ''Karate Kida'', my jednak wiemy, że bawiąc się w karateków nie udawaliśmy, że mamy kontuzjowaną nogę, za to krzyczeliśmy ''ładziaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!''

 

 

 

Orlando Woolridge

 

ZOSTAŃ FANEM WIDELCA NA FACEBOOKU >>>

Więcej o: