Cannes 2011: skompromitowany Mel Gibson wreszcie się pokazał. Ale mówił nie będzie

Na wczorajszej premierze filmu "The Beaver" na czerwonym dywanie pojawił się Mel Gibson. Po raz pierwszy od spektakularnego krachu w jego karierze na skutek oskarżeń o pobicie byłej partnerki, zatrzymaniu za pijacką jazdę i antysemickie wypowiedzi. Ale jak powiedziała reżyserka filmu Jodie Foster: "Aktor nie przemówi"
Ostatni raz kiedy słyszeliśmy o Melu Gibsonie tłumaczył się z ujawnionych przez jego byłą partnerkę Oksanę Grigorievą taśm z zapisem rozmów telefonicznych, podczas których wyzywa ją w niecenzuralnych słowach i grozi pobiciem. Niedługo wcześniej oskarżany był o wypowiedzi homofobiczne, rasistowskie i antysemickie.

I choć po raz pierwszy po wywołanym tymi skandalami załamaniu jego kariery i fatalnym przyjęciu nowego filmu w USA postanowił się pojawić na czerwonym dywanie, to nie odezwał się do dziennikarzy ani słowem.

Jego głosem i rzecznikiem została reżyserka filmu i grająca w nim jedną z głównym ról koleżanka - Jodie Foster. Ciekawy zabieg, zważywszy na to, że film opowiada o zdesperowanym dyrektorze fabryki zabawek, który porozumiewa się z żoną (graną przez Foster) tylko przy pomocy lalki-pacynki - w kształcie tytułowego bobra...



Jodie nie miała oporów

Po ogłoszeniu, że jej filmowy partner nie będzie odpowiadał na pytania dziennikarzy Jodie Foster wyjaśniła, dlaczego nie miała oporów przed zatrudnieniem skompromitowanego aktora: "Każdy z nas jest odpowiedzialny za własne czyny i nie mi Mela oceniać. Znam go od wielu lat, jest jednym z moich najbliższych przyjaciół i najnormalniejszych ludzi w Hollywood. Jako przyjaciel jest niezastąpiony".

Foster dodała też, że dzięki własnym problemom Gibsonowi łatwiej było zrozumieć wewnętrzną walkę bohatera filmu: "Mel nie bał się zajrzeć w najczarniejsze zakamarki swojego charakteru, ani obnażyć swoich słabości. Dobrze wie jak to jest walczyć ze sobą i starać się zmienić na lepsze".

W Stanach kinowa klapa

Przed premierą w Cannes film pokazywany był za oceanem, ale spotkał się z bardzo sprzecznymi, raczej mało przychylnymi recenzjami. Wyświetlany był tylko w 22 kinach, w amerykańskim box office'ie zadebiutował na odległym 36. miejscu i zarobił tylko 107,5 tys. dol.

Może w Europie pójdzie mu trochę lepiej.

Więcej o:
Komentarze (64)
Cannes 2011: skompromitowany Mel Gibson wreszcie się pokazał. Ale mówił nie będzie
Zaloguj się
  • ronin.pl

    Oceniono 4 razy 4

    Niestety płaci za prawdę o Żydach opowiedzianą w Pasji. Nie mogli zdyskredytować Pasji, aby nie była puszczana w TV, co Wielkanoc w USA, to zdyskredytowali Gibsona. Efekt osiągnęli, Pasja film wybitny, zniknął z TV. W Hollywood większe afery przechodzą kompletnie bez echa, ale wypowiedź antysemicka jest traktowana na równi z rzezią niewiniątek. Co dopiero tak świetny film.

  • leoleo

    Oceniono 3 razy 3

    gibson ma swoją kartę w historii kina, dobrą kartę , mnie to wystarcza...

  • mazurek111

    Oceniono 3 razy 3

    Oj nie lubisz ty Gibsona, gazetko, nie lubisz.. Same grzechy smiertelne: katol, homofob, weredyk i zydzi go nie trawia. Sam artykul napisany jest niechlujnie, a zdjecie wybierano dlugo i mozolnie. Pelen "obiektywizm" w ocenie... Mogloby to nawet smieszyc, gdyby to nie bylo tak zalosne.

  • nienoto

    Oceniono 2 razy 2

    No, czyli jak wynika z opisu nic nie zrobił po za tym że poprzeklinał i nagadał trochę bzdur po pijaku... Bo czym innym jest pobicie kogoś, a opowiadanie przez telefon że się to zrobi....
    Jego największe przewinienie jest takie że podpadł środowisku, którego nie wolno dla własnego bezpieczeństwa choćby delikatnie szturchnąć...
    A Gibson to znakomity aktor i nic tego nie zmieni

  • zorja35

    Oceniono 2 razy 2

    Oceniam faceta za grę aktorską i jego filmy. Nie czytałam żadnych doniesień brukowców. Dla mnie Mel Gibson jest wybitnym aktorem i reżyserem.

  • ilpadrino666

    Oceniono 2 razy 2

    Kompromitacją - to była wczorajsza (czy przedwczorajsza) ustawka propagandowa MICHNIK - KUBLIK. Pienia pochwalne dla GW, Rządu i ogólnie mądrych i głupich (wg Adama). Zastanawia mnie tylko jedno skoro Rząd ma takie superaśne poparcie skąd taka panika???

  • ronin.pl

    Oceniono 1 raz 1

    jeszcze jedno 22 kina .... Jodi jak widać, też płaci za zatrudnienie Gibsona. I uwierzcie mi, nie ma to nic a nic wspólnego z obyczajowością. Billy C. palił cygarko ze stażystką i kalał się przed milionami a i tak poparcie miał największe w historii. Ale za wypowiedź antysemicką poleciałby od razu na szafot. Przynajmniej finansowy.

  • last.man.standing

    Oceniono 1 raz 1

    Pytam się wszystkich lemingów! Skoro on się skompromitował to jak określić postawę Stefena M.?

  • sid666sid

    Oceniono 3 razy 1

    nie dziwi mnie w ogóle fakt, że Gibson ma trudności w Hollywood. Tam rządzą Żydzi. Zresztą nie tylko tam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX