Po Cannes 2011: "Drzewo życia" nie zachwyca, a triumfuje [ZDJĘCIA]

Film amerykańskiego reżysera Terrence'a Malicka "Drzewo życia" uhonorowany został Złota Palmą podczas ceremonii zamknięcia 64. festiwalu filmowego w Cannes. Nagrodę Grand Prix otrzymał najnowszy film braci Dardenne "Chłopak na rowerze".
Najważniejszą nagrodę festiwalu w Cannes- Złotą Palmę za najlepszy film - otrzymał obraz Terrence'a Malicka "Drzewo życia" ("The Tree of Life"). Choć festiwalowa widownia lekko mówiąc nie była nim zachwycona (konferencji prasowej po premierze towarzyszyło buczenie i gwizdy) był to najbardziej wyczekiwany film festiwalu i jeden z faworytów do głównej nagrody. Nakręcony w gwiazdorskiej obsadzie (Brad Pitt i Sean Penn) "wizualny poemat o życiu, śmierci i miłości" mimo krytycznych recenzji wytykających mu infantylność, zbytnią podniosłość, czy kiczowatą lirykę zdobył serca jury. Możliwość odebrania nagrody z rąk samej Jane Fondy nie skusiła za to samego reżysera, notorycznie nieśmiałego Malicka, do pojawienia się na ceremonii.

Nagrodę Grand Prix otrzymało natomiast "małe arcydzieło" belgijskich braci Dardenne - "Chłopak na rowerze". Duet reżyserski ma na swoim koncie już dwie Złote Palmy festiwalu w Cannes: z 1999 roku za "Rosettę", i z 2005 roku za "Dziecko". Trzy lata później wyróżniono ich za scenariusz "Milczenia Lorny". tym razem zachwycili skromną, wręcz surową historią 11-letniego Cyrila, chłopca, który usilnie chce uciec z domu dziecka i wrócić do swojego ojca.

"Cichym zwycięzcą" tegorocznego konkursu jest turecki reżyser Nuri Bilge Ceylan, który również odebrał nagrodę Grand Prix (ex equo z braćmi Dardenne) za mało znany film "Pewnego razu w Anatolii" ("Once upon a time in Anatolia"). Policyjny dramat rozgrywający się na anatolijskim stepie był pokazywany w ostatnim konkursowym dniu festiwalu i zebrał bardzo dobre recenzje.

Zobacz wszystkich nagrodzonych w Cannes [TABELA] >>

Zgodnie z przewidywaniami nagrodę dla najlepszej aktorki odebrała Kirsten Dunst, za rolę w filmie Larsa von Triera "Melancholia". Sam reżyser nie mógł cieszyć się razem z Kirsten nagrodą - kilka dni wcześniej został wyrzucony z Cannes za komentarze o Hitlerze i nazizmie. Za najlepszego aktora jury uznało Jeana Dujardina za rolę w jednym z najpopularniejszych filmów tegorocznego konkursu "The Artist".

Podobnie przewidywalna okazała się kategoria najlepszy reżyser. Odebrał ją Nicolas Winding Refn, twórca bardzo entuzjastycznie przyjętego w Cannes filmu "Drive". Jego główny bohater, grany przez Ryana Goslinga, to uzależniony od porządnej dawki adrenaliny kaskader, którzy bierze w akcjach rabunkowych. Gdy jedna z nich nie idzie zgodnie z planem, jest zmuszony ukrywać się przed swoimi mocodawcami.

Dużym zaskoczeniem była natomiast nagroda jury dla filmu "Polisse". Jego reżyserka, scenarzystka i odtwórczyni głównej roli Maiwenn Le Besco, z trudem wydusiła z siebie kilka słów odbierając nagrodę. Podobnie zaskoczona była zgromadzona publiczność i krytycy, którzy jednogłośnie uznali "Polisse" - obraz o codziennej pracy paryskich policjantów do spraw nieletnich - za jeden z najgorszych w tegorocznej selekcji.

Ceremonia rozdania nagród rozpoczęła się o 19.15. Poprowadziła ją znana m.in. z "Inglorious Basterds" francuska aktorka Melanie Laurent. Nagrody wręczali m.in.: Catherine Denevue (dla najlepszego aktora), Emir Kusturica (Grand Prix) i Jane Fonda (Złota Palma).

Członków jury przedstawił po francusku przewodniczący tegorocznego jury Robert de Niro, który otrzymał długie owacje na stojąco.