James Cameron znów zatopi Titanica. W wersji 3D

Po ogromnym sukcesie ?Avatara? James Cameron zapowiedział powrót swojego poprzedniego hitu do kin. Tym razem w wersji 3D i w setną rocznicę zatonięcia luksusowego liniowca.
Jeszcze w zeszłym roku tytuł najbardziej dochodowej produkcji w historii kina należał do "Titanica". Od czasu premiery film zarobił 1,8 mld dolarów. Rekord ustanowiony blisko piętnaście lat temu pobił dopiero sam Cameron z "Avatarem" - pierwszym filmem w dziejach, którego zarobki przekroczyły granicę 2 mld dolarów.

Obecnie trójwymiarowa superprodukcja ma na koncie prawie 3 mld dochodu i wszystko wskazuje na to, że złamie również tę granicę. Kanadyjski reżyser zapowiadał ponowne wprowadzenie filmu do kin jesienią 2012 roku.

"Titanic" zatonie w setną rocznicę katastrofy

To nie koniec zysków, jakie może wygenerować w przyszłym roku Cameron. Mimo swojej niechęci do konwertowania filmów kręconych tradycyjną metodą na trójwymiar, Kanadyjczyk zapowiedział powrót "Titanica" w wersji 3D. Wytwórnie Paramount Pictures i 20th Century Fox ogłosiły już konkretną datę premiery - film ma trafić na ekrany kin 6 kwietnia przyszłego roku.

Powrót obsypanego 11 Oscarami dzieła z Kate Winslet i Leonardem DiCaprio w rolach głównych zbiegnie się z dwoma ważnymi rocznicami - w przyszłym roku minie dokładnie 100 lat od katastrofy słynnego liniowca, a także rozpoczną się obchody setnej rocznicy istnienia wytwórni Paramount.