Billy Wilder, mistrz światowego kina z Suchej Beskidzkiej

Jeszcze do późnych lat 90. Billy Wilder widniał w encyklopediach jako reżyser z Wiednia. W istocie autor "Bulwaru Zachodzącego Słońca" i "Słomianego wdowca" urodził się w Suchej Beskidzkiej, o czym przypominają autorzy jego monografii.
Najpierw pracował jako dziennikarz i reporter kryminalny, później zajął się scenariuszami. W 1933 roku uciekł przed nazistami do Hollywood, gdzie kontynuował swoją pracę scenarzysty, by wreszcie samemu stanąć za kamerą.

W Stanach zadebiutował filmem "The Major and the Minor" z 1942 roku. To jemu w dużej mierze swoje kariery zawdzięczają Marilyn Monroe, Jack Lemmon czy Walter Matthau.

Przez blisko 40 lat kręcił komedie ("Pół żartem, pół serio" i "Słomianego wdowca", z którego pochodzi słynna scena z podwiewaną sukienką Marilyn Monroe), mroczne kryminały spod znaku noir ("Podwójne ubezpieczenie", "Bulwar Zachodzącego Słońca") i słodko-gorzkie portrety amerykańskiego społeczeństwa ("Garsoniera", "Stracony weekend"). W sumie zgarnął za nie aż sześć Oscarów.



Nad polskimi korzeniami wybitnego reżysera pochylili się autorzy książki "Billy Wilder. Mistrz kina z Suchej Beskidzkiej". Kamila Żyto i Marcin Pieńkowski, oprócz analizowania twórczości Wildera, przypominają losy członków jego rodziny, którzy zginęli w hitlerowskich obozach zagłady.

Filmoznawca i bloger Michał Oleszczyk napisał: "W jego klasycznej komedii >>Pół żartem, pół serio bohaterka<< grana przez Marylin Monroe (niejaka Sugar Kowalczyk) powiada przy okazji swych 25. urodzin: >>Ćwierć wieku, to daje dziewczynie do myślenia!<<. Mimo że od urodzin Wildera upłynęły już dobre cztery ćwiartki - całe stulecie! - jego filmy nie zestarzały się wcale".

Będzie okazja do ich przypomnienia - 22 czerwca przypada 105. rocznica urodzin reżysera.