Kukiz po blisko 30 latach odchodzi z Piersi. "Nie gram muzyki tylko po to, żeby zgadzały się słupki"

- Mam 50 lat i wydaje mi się, że podstawą wartości jakiejkolwiek sztuki jest jej ładunek emocjonalny. Nie gram muzyki wyreżyserowanej i skonstruowanej po to, żeby księgowej zgadzały się słupki - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl Paweł Kukiz. Wczoraj muzyk ogłosił, że odchodzi z zespołu Piersi.
"Piersi bez Pawła? To tak jakby Kult bez Kazika!", "Nieeeeeeeee!!!" albo "Piersi bez Kukiza to tak jak dziewczyna bez piersi" - piszą internauci na oficjalnym profilu kapeli. To reakcja na wiadomość, że Paweł Kukiz po blisko trzech dekadach wspólnego grania odchodzi z zespołu.

"Szanowni Państwo, Przyjaciele, Koleżanki i Koledzy, miłośnicy polskich dźwięków, towarzysze!!! - piszą muzycy w specjalnym oświadczeniu. - Kiedy w 1984 roku rozpoczęła się przygoda zespołu PIERSI w najśmielszych oczekiwaniach nie sądziliśmy, że uda się nam zainteresować naszą twórczością tyle pokoleń, że staniemy się autorami przebojów, które śpiewać będzie cała Polska, że spotkamy się na koncertach z tak wspaniałą publicznością. Nasze artystyczne marzenia stały się rzeczywistością".

Decyzję o odejściu Kukiza nazywają najtrudniejszym epizodem w historii zespołu. "Postanowiliśmy jednak działać nadal i w chwili obecnej najlepszy polski detektyw poszukuje nietuzinkowej postaci, która wspomoże wokalnie zespół PIERSI, a my sami w pocie czoła pracujemy nad materiałem na nowy album" - piszą.



"Odchodzę do polityki? Absurdalne sugestie"

Decyzja wywołała spore poruszenie wśród fanów, ale dojrzewała w muzyku od dawna. Opowiedział nam o tym w rozmowie przez telefon. - Już dawno ją podjąłem, to nie jest postanowienie z ostatnich dni. Zresztą na koncertach często mówiłem, że przyjdzie taki czas, gdy opuszczę zespół - komentuje Kukiz.

Powód odejścia z Piersi? Artysta przekonuje: zmęczenie stylistyką zespołu, a nie, jak sugerowały niektóre media, chęć wejścia w politykę. - To absurdalne sugestie, ponieważ już przy poprzednich wyborach miałem propozycję od trzech partii wpisania mojego nazwiska na listy poselskie i wsparcie kandydatury do senatu. Mnie to nie interesuje, bo jestem wolnym człowiekiem i takim chcę pozostać. Ludzie nie potrafią rozróżnić działalności politycznej od działalności obywatelskiej. To co, ja robię, jest ruchem obywatelskim - mówi portalowi Gazeta.pl. I zaraz dodaje: - Nie jest moim zamiarem partycypowanie we władzy. Walczę o zmianę ordynacji wyborczej, o szansę na uczestnictwo w polityce dla fachowców, przyzwoitych ludzi, a nie miernot wykonujących rozkazy kiepskich wodzów. Jestem muzykiem, a nie politykiem. Ale jestem też obywatelem, który - jak każdy - ma prawo współdecydować o swojej ojczyźnie - podkreśla.



"Piersi to krzyk, a mnie się już nie chce krzyczeć"

Plany na przyszłość? Oczywiście koncerty, a w repertuarze m.in. piosenki z Piersi, Emigrantów, Aya RL, Yugopolis i z jego solowej płyty. Kukiz zapowiada też, że jeszcze w tym roku ukaże się m.in. kolejna odsłona jego wspólnego projektu z Janem Borysewiczem.

- To nie jest tak, że przestałem grać. Pół roku temu wydałem płytę "Siła i honor", która mimo braku zainteresowania nią mainstreamowych rozgłośni osiągnęła status złotej. Mam 50 lat i wydaje mi się, że podstawą wartości jakiejkolwiek sztuki jest jej ładunek emocjonalny, ściśle związany z pojęciem szczerości. Ja nie gram muzyki wyreżyserowanej i skonstruowanej po to, żeby księgowej zgadzały się słupki. Muzyka ma wyrażać emocje.

Ale nowego krążka mogą się też spodziewać fani zespołu Piersi - jest już nagrany, ale bez wokali. To już zadanie dla następcy Kukiza. - Paradoksalnie - płyta jest już gotowa, teksty napisane, wystarczy dodać wokale. Leży. I niech leży. Doszedłem do wniosku, że za dużo na niej krzyku. A teraz spokój jest mi potrzebny. Bo w nim jest siła.

To znaczy, że Kukiz jako artysta postanowił się wyciszyć i spoważnieć? - Na dziś tak - odpowiada. - A co będzie potem, czas pokaże.



Więcej o:
Komentarze (55)
Kukiz po blisko 30 latach odchodzi z Piersi. "Nie gram muzyki tylko po to, żeby zgadzały się słupki"
Zaloguj się
  • rozterka47

    Oceniono 43 razy 27

    Dla mnie Kukiz to głównie lata 80-te , od haka poprzez Aya RL ( genialna pierwsza płyta )
    potem powolutku coraz gorzej..

  • dexterek011

    Oceniono 39 razy 21

    "Ludzie nie potrafią rozróżnić działalności politycznej od działalności obywatelskiej"

    Ten cytat P.Kukiza wystarcza za podsumowanie znakomitej większości wpisów na forum pod tym artykułem.

  • wari

    Oceniono 90 razy 20

    Pan Kukiz zrobił kilka niezłych piosenek w latach 80-tych, potem to już tylko jakieś odpady, a ostatnia dno kompletne. Jest zarazem przykładem, że "każdy śpiewać może", swoistym fenomenem jak człowiek kompletnie pozbawiony głosu może zostać wokalistą, a nawet zrobić tzw. karierę.
    Na politycznych przygodach pana Kukiza można tylko spuścić zasłonę wstydu, może nie warto promować go tak w mediach?

  • cannabinolpl

    Oceniono 59 razy 13

    kiedy w 2001 roku wybierano parlament, pogalopowałem głosować na SLD, nakręcony ich wielkimi obietnicami posprzątania burdelu po Buzku. potem z przerażeniem patrzyłem na to, co robili. i jak ich poparcie z oscylującego wokół 50% zmieniło się w balansujące na krawędzi progu wyborczego.
    w 2003 (chyba) głosowano nad planem Hausnera. było wielkie show, bo arytmetyka ówczesnego Sejmu powodowała, że języczkiem u wagi była niejaka PO. z Rokitą, Gilowską, Płażyńskim, bez niesiołowskiego, który wtedy umizgiwał się do PiS. Tusk szalał na konferencji, kroił schabowego (o ile pamiętam), show pełną parą - PO jest na nie, rząd zapewne upadnie, przedterminowe wybory i cała zabawa. następnego dnia jest posiedzenie, jest głosowanie, i każdą z poszczególnych ustaw z osobna, składającą się na plan pana H., PO przegłosowuje ZA. można sobie sprawdzić, mogłem dupnąć się w datach, bo piszę z głowy, bez sięgania do źródeł.
    w 2005 roku, już kiedy dochodziło powoli do podwójnych wyborów, stwierdziłem, że jeśli jeden Kaczyński zostanie prezydentem, a drugi premierem, to ja proszę o azyl polityczny na Białorusi. kiedy już tak sie stało, byłem w UK, więc dałem spokój. niemniej jednak, JUŻ WTEDY wolałem tę opcję od opcji aktualnie nam miłościwie panującej. jazgot jaki urządzili po przerżniętych wyborach, ta nagła zmiana kursu o 180 stopni - bo PiS ośmielił się, jako podwójnie wygrana partia, forsować dwukrotnie zwycięską koncepcję - ten wrzask, ten na poziomie gruuuuubo pod dnem i mułem rechot z ludzi, z którymi jeszcze kilka tygodni temu szło się "ręka w rękę" - bo byli planowani na głosującą zapchajdziurę, coś jak teraz PSL plus w jakiejś części palikotownia. a tu bach, bach, 2:0 w wyborach, tylko nie w tę stronę.
    z całego tego bajzlu, który jest, PO jest absolutnie NAJGORSZYM rozwiązaniem. to już nawet wielokrotnie farbowane komuchy są lepsze, bo bardziej przewidywalne. PiS to przy całej swojej głupocie WERSAL w porównaniu z PO. ja naprawdę wolę procesje i miesięcznice smoleńskie od takiego bezczelnego złodziejstwa, jakie jest teraz. i od takiego braku odpowiedzi na pytania, których uzbierało się bardzo wiele. jak o serię samobójstw - ale nawet bardziej, a przynajmniej na równi, jak o pieniądze przeznaczone na drogi. CO SIE STAŁO, że KE zamroziła nam 4 miliardy? jakie są dalsze losy oszukanych w sposób straszliwy podwykonawców autostrad, a w ślad za nimi - oszukanych efektem domina setek, a może i tysięcy ludzi? kto jest odpowiedzialny za koncertowe spie..eee..spartolenie takiego np. czterokrotnie zapewne przepłaconego Stadionu Narodowego? i gdzie jest ten szmal? i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej...
    a Kukizowi szacun. do dziś pamiętam frytki z dworca w Radomiu, po koncercie Wielkiej Orkiestry, 29 czerwca 1993. byłem jednym z ludzi z gromadki, na którą wówczas się napatoczył. szacun, bo to wściekle mądry i inteligentny gość jest. za mądry niestety, by ze swoją myślą wstrzelić się w mainstream.

  • gorgony

    Oceniono 67 razy 9

    Gosciu się zużył.Kiedyś nawet tego słuchałem.Jak zaczął politykować. sorki .WIDAĆ I MUZYKA I POLITYKA .Tego pana przerosła.

  • okul_wr

    Oceniono 53 razy 5

    Kukiz, Kukiz - to ten odważny inaczej, który śpiewał "ZchN zbliża się" ( "Ksiądz proboszcz już się zbliża, już póka do mych drzwi" ) , z którego szybko tchórzliwie się wycofał?

  • hrabia_onejski

    Oceniono 4 razy 4

    Ani to artysta, ani polityk. Jeśli chce odejść to dwie deski mu na drogę.

  • zgr-edo

    Oceniono 49 razy 3

    nie zmieniam stacji radiowej czy telewizyjnej jak usłyszę śpiewającego Kukiza, ale jakoś kojarzył mi się jak kowboj Cejrowski wiec zawsze gdy tylko coś zaczynał mówić od razu wciskałem przycisk zmieniacza programu.
    Miałem mu przywalić, ale tak na wszelki wypadek chciałem sprawdzić czy ta jego postać nie jest demonizowana, a ja wszystko łykam jak parafianin. Znalazłem na necie taki wywiad i stwierdziłem ,że wcale się tak bardzo nie różnimy w poglądach, tyle ,ze on jest patriotą Polakiem, a ja już nie i marzy mi się przymusowe wprowadzenie , sprawdzonego,niemieckiego ustawodastwa, a nie kombinowanie na zasadzie prób i błędów i tradycjach kato-narodowych prowadzenia państwa, w którym uprzywilijowane grupy żydowskie ,postkomunistyczne i zwiazane z Opus, Dei tworzą nową polską elitę i okradaja kraj bez żadnej litości.
    www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120817/REPORTAZ01/120819673

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX