Latino, jazz, rock'n'roll i buty na słoninie. Tak się bawiła (i tak się bawi) War-sza-wa

Czar potańcówek pod gwiazdami, przeboje sprzed lat i powrót bikiniarzy. Stołeczna Estrada świętuje 60. urodziny i przypomina: kiedyś stolica też potrafiła się bawić.
Moda na sentymentalne wycieczki muzyczne trwa w najlepsze. Dowód? Potańcówki w stylu retro, koncerty, imprezy i coraz odważniejsze projekty muzyczne, które przyciągają coraz liczniejszą publiczność.

Nie tak dawno pisaliśmy o świetnym projekcie "Albo inaczej", gdzie za klasyki polskiego rapu wzięli się m.in. Zbigniew Wodecki, Ewa Bem, Krystyna Prońko i Andrzej Dąbrowski. "Zasłoń okno i niech ten beat gra/ Szansą jest alkohol w litrach" - śpiewał Dąbrowski w piosence Pezeta. Trudno o lepszy dowód na międzypokoleniową wymianę i wciąż aktualne pytania: jak to było kiedyś, jak jest teraz i co nas tak właściwie różni - poza tym, że kiedyś chodziło się na "prywatki", a dziś króluje "melanż"?

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Andrzej Dąbrowski idzie na melanż. Niezwykły projekt - polscy klasycy śpiewają hiphopowe kawałki >>

"Wskrzesimy warszawską tradycję potańcówek"

Doskonale zdają sobie z tego sprawę w Stołecznej Estradzie, jednej z najstarszych w Polsce instytucji zajmujących się organizacją wydarzeń kulturalnych, która w tym roku świętuje 60-lecie swojego istnienia. To ona odpowiada za organizację legendarnego koncertu Rolling Stonesów, recitali Marleny Dietrich czy Elli Fitzgerald. I to pod jej patronatem w latach 60. działały kabarety Dudek, Pod Egidą czy U Lopka.



Będzie okazja, żeby sobie przypomnieć, jak imprezowanie sprzed dekad wyglądało w praktyce. Gdzie? Choćby podczas cyklu imprez realizowanych pod nazwą "Dancing 60-lecia". O co chodzi? Po prostu o zabawę w dawnym warszawskim stylu i, jak deklarują organizatorzy, doprawienie znanych melodii nutą nowoczesności. Autorski program z tej okazji przygotował kolektyw didżejski Soul Service.

- Wskrzeszamy warszawską tradycję potańcówek na świeżym powietrzu. Chcemy przypomnieć, jak bawiono się dawnej nad Wisłą - mówi DJ Ojciec Karol z Soul Service. - Przygotowaliśmy cztery tematyczne wieczory z polskimi przebojami. Znajdziemy w nich wpływy latino, rock'n'rolla, jazzu czy funku.

Bikiniarze, big beat i buty na słoninie

Hasło pierwszej dancingowej soboty na Podzamczu: "Warszawskie tropiki" z udziałem didżejów i grupy perkusyjnej, którzy przypomną rozrywkowy klimat lat 50. 60. i 70. - to wtedy popularnością cieszyły się orkiestry taneczne grające na świeżym powietrzu. Dalej potańcówka "Bikiniarze kochajcie big beat", gdzie dominować będzie rodzimy rock'n'roll i wspomnienia butów na słoninie. Kolejny weekend to już polski funk, a na finał dancingów - "Swing na Podzamczu".

- Miksujemy nowoczesność z odrobiną sentymentu. Oddajemy scenę młodym i razem z nimi wracamy do przeszłości. Sięgamy do historii, by pokazać to, co najlepsze w 60. historii Stołecznej Estrady i w polskiej muzyce rozrywkowej - przekonuje Andrzej Matusiak, dyrektor Stołecznej Estrady.



Troje wybitnych fotoreporterów i imprezująca Warszawa

Ale koncerty i tańce to jedno, dokumentacja wizualna to już zupełnie inna, równie ważna, historia. Rozglądajcie się w okolicach Podzamcza (bo tam wszystko będzie się działo) za wystawą fotograficzną "Tak się bawi (tak się bawi) sto-li-ca" ze zbiorów Ośrodka Karta. Główni bohaterowie wystawy: stolica lat 50. i 60., dawni mieszkańccy miasta odpoczywających na nadwiślańskich plażach, płynący statkiem do Młocin, tańczący na drewnianych podestach.

- Zebrane fotografie Romualda Broniarka, Ireny Jarosińskiej i Jarosława Tarania są unikatowym świadectwem epoki - mówi kurator wystawy Łukasz Modelski. - Troje wybitnych fotoreporterów przez kilka dekad, z różnych powodów zawodowych, uważnie obserwowało bawiącą się Warszawę.

Wystawę oglądać można do końca sierpnia. Dancingi odbywać się będą w soboty: 4, 11, 18, 25 lipca. Start potańcówek z Soul Service o godz. 19, wcześniej - o godz. 17 - rozgrzewka z udziałem Kapeli Praskiej i tancerzy. Na wszystkie wydarzenia wstęp wolny.

Więcej informacji znajdziecie TUTAJ >>