Grimes na Open'erze: Najoryginalniejsza z gwiazd alternatywnego popu

Krzyczy, śmieje się i sprawia wrażenie, jakby nie była do końca normalna, w jak najlepszym znaczeniu tego sformułowania - tak, trawestując tytuły jej utworów, można określić to, co ta artystka robi na scenie podczas swoich niezwykłych koncertów.
Open'er staje się w tym roku, z ogłoszenia na ogłoszenie, coraz bardziej alternatywnym festiwalem. Zestaw wykonawców, których nazwy wymienił szef imprezy podczas ostatniej wizyty w studiu radiowej Trójki jest tego znakomitym dowodem. To: Grimes, Mac De Marco i Kurt Vile - prawdziwy dream team współczesnej sceny alternatywnej, zestaw, który z powodzeniem, samodzielnie, mógłby "ustawić" program niejednej mniejszej imprezy. Zestaw, o który na noże mogliby się bić szefowie wielu amerykańskich festiwali. Pytanie tylko, na ile ten zestaw jest rozpoznawalny w Polsce i ile open'erowych karnetów pozwoli sprzedać firmie Alter Art.



Najciekawszą artystką z tej trójki, a zarazem chyba najbardziej znaną w Polsce, jest Grimes. To młoda dziewczyna, która od kilku lat konsekwentnie idzie swoją drogą, nie oglądając się na mody i wymagania showbusinessu, a jednocześnie z powodzeniem zdobywa dzięki swej inności coraz szerszą popularność.

Przepłynąć Mississippi na własnoręcznie wykonanej łodzi

Naprawdę nazywa się Claire Elise Boucher, pochodzi z Kanady, jest prawdziwą "Zosią samosią": zajmuje się wszystkim, od pisania piosenek przez ich produkcję, aż do reżyserowania teledysków. Na dodatek znajduje też czas na dbanie o każdy szczegół tego, co prezentuje publiczności, choćby na projektowanie kostiumów tancerzy, wspomagających ją na scenie. Mało tego, poza karierą muzyczną, potrafi też realizować zupełnie niezwykłe projekty, jak np. próba przepłynięcia rzeki Mississippi na własnoręcznie wykonanej łodzi.



I to jest jeden z najważniejszych kluczy do jej niezwykłej oryginalności: jej twórczość jest w pełni podporządkowana jej wizji, będącej wynikiem intensywnej pracy jej wyjątkowej wyobraźni. Robi wszystko dokładnie tak, jak sama wymyśliła, nie oddając nawet najmniejszej części do przygotowania działającym według sztamp i schematów zawodowcom.

Zaczynała w miniaturowych wytwórniach

Grimes nagrywa od początku dekady, każdą kolejną płytą trafiając do szerszej publiczności. Zaczynała w miniaturowych wytwórniach, prowadzonych przez znajomych na czysto punkowych zasadach. Ale w 2012 roku była już podopieczną cenionej oficyny 4AD, a wydana w jej barwach płyta "Visions", okazała się wielkim sukcesem na kilku kontynentach. Artystka zaczęła wtedy występować na coraz większych scenach, ale potem musiała się na jakiś czas wycofać z aktywnej działalności - zdrowie młodej dziewczyny nie wytrzymało wysiłku tak intensywnego koncertowania, pojawiły się plotki o tym, że artystka traci słuch.

Na szczęście kilka miesięcy temu powróciła w wielkim stylu: płyta "Art Angels" okazała się być znakomitym rozwinięciem tego wszystkiego, co do tej pory wyróżniało twórczość Grimes. Tego, co sprawiało, że błyszczała na tle wielu innych artystów, poruszających się w podobnych rejonach stylistycznych, czyli w okolicach elektronicznego, tanecznego indie popu.

Grała na festiwalu Fun Fun Fun w Austin

Pierwsze koncerty, które Grimes zagrała po premierze płyty, pokazały ten materiał w jeszcze lepszym świetle. Uzupełniały je bowiem o pełne dynamiki widowisko, które przygotowała na trasę. A kiedy w listopadzie na festiwalu Fun Fun Fun w Austin pojawiła się na jednej z największych scen, nie można było już mieć wątpliwości: ta wątła, ale pełna uwodzicielskiej charyzmy dziewczyna będzie jedną z największych atrakcji zbliżającego się sezonu festiwalowego.

Dwóch pozostałych muzyków dopisanych właśnie do programu Open'era można, nieco upraszczając sprawę, umieścić na podobnej półce: w przeciwieństwie do Grimes prawie w ogóle nie używają elektroniki, stawiają na tradycyjne brzmienie gitar i na bardzo klasyczne piosenki z przewrotnymi tekstami. Za Oceanem obaj są dziś wielkimi gwiazdami sceny alternatywnej, a recenzenci i publiczność zachwycają się tym, z jaką lekkością i bezpretensjonalnością odświeżają najbliższą amerykańskim słuchaczom tradycję muzyczną.

Festiwal Open'er odbędzie się w tym roku w dniach 29 czerwca - 2 lipca (środa-sobota) na terenie lotniska wojskowego Babie Doły w Gdyni. Wcześniej ogłoszone zostały występy takich gwiazd jak m.in.: Florence And The Machine, Red Hot Chili Peppers, LCD Soundsystem, Beirut, Sigur Ros, At The Drive-In, Foals i Tame Impala. Festiwalowy 4-dniowy karnet w przedsprzedaży, która trwa do 5 czerwca, kosztuje 549 zł lub 629 zł z możliwością skorzystania z pola namiotowego, karnet weekendowy - 369 zł, karnet weekendowy i pole namiotowe - 429 zł, bilet jednodniowy - 239 zł.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.
Jeśli chciałbyś nas zainteresować ciekawym tematem, pisz na: dyzur@gdansk.agora.pl