Off Festiwal uzupełnia program muzyczny - to będzie bardzo... offowy festiwal

William Basinski, Komety, Księżyc, The Feral Trees i kilku innych wykonawców - to ostatni tuzin nazw dopisanych do programu katowickiego Off Festiwalu.
Tegoroczny sezon plenerowych imprez muzycznych już naprawdę za pasem. Lada tydzień karuzela z festiwalami ruszy na dobre. Nic więc dziwnego, że organizatorzy poszczególnych imprez "dopinają" programy i ogłaszają ostatnie nazwy, które trzeba dopisać do list wykonawców. Właśnie zrobił to Artur Rojek, szef katowickiego Off Festiwalu. W ostatnim tegorocznym ogłoszeniu zmieścił pełen tuzin nazw. Na scenach firmowanej przez niego imprezy wystąpią: William Basinski, The Master Musicians of Jajouka, Komety grają Partię, Księżyc, Adam Gołębiewski, The Feral Trees, Żółte Kalendarze, Jaaa!, Lotto, Lauda, Heroiny i Jesień.

Od klasycznego jazzu do awangardy

Najbardziej znanym wykonawcą z tego zestawu jest William Basinski, jeden z najbardziej cenionych współczesnych twórców eksperymentalnej muzyki elektronicznej. To kompozytor i wykonawca muzyki, którą klasyfikuje się najczęściej jako ambient. Dziś jest w zasadzie jej nestorem - dobiega sześćdziesiątki, ale wciąż aktywnie tworzy i występuje na żywo. Urodził się w Teksasie, zdobył klasyczne wykształcenie muzyczne: studiował na teksańskim uniwersytecie grę na saksofonie i klarnecie, a także kompozycję.

Zainspirowany twórczością takich artystów jak: Steve Reich i Brian Eno, bardzo cenionych w czasie kiedy kończył studia twórców z pogranicza awangardy i elektroniki, Basinski szybko porzucił klasyczne sposoby komponowania i wykonywania muzyki. Zaczął eksperymentować z dostępną wówczas technologią: używał analogowych metod wielokrotnego kopiowania dźwięków nagranych na taśmie. Zarejestrowany wówczas przez niego materiał miał dwie dekady później dostać drugą młodość.



Zgniłe taśmy, świeża muzyka

Zanim do tego doszło, Basinski wyrósł na cenionego producenta, znanego z niekonwencjonalnych metod i odwagi w radykalnym eksperymentowaniu z dźwiękiem. Współpracował z całym szeregiem niszowych artystów z ówczesnej nowojorskiej sceny awangardowej, m.in. z Diamandą Galas, założył także swój własny zespół Life On Mars, którego występy bazowały na improwizacji.

W nowe stulecie wszedł z pomysłem, który okazał się rewolucyjny i rewelacyjny - odkopał swoje dawne taśmy i zaczął odtwarzać muzykę, która się na niej znalazła. Okazało się, że fizyczne zniszczenie materiału dodało do muzyki sprzed lat zupełnie nową warstwę i nadało jej niezwykłe brzmienie. Zestaw albumów z uratowanymi od całkowitego zniszczenia dźwiękami, zatytułowany "The Disintegration Loops", okazał się jednym z najbardziej świeżych i odkrywczych dzieł pierwszych lat XXI wieku na polu muzyki eksperymentalnej. Ostatni rok był dla Basinskiego bardzo twórczy - opublikował dwie płyty, zatytułowane "Cascade" i "The Deluge".



Powracające piosenki Partii

W ostatnim zestawie wykonawców Off festiwalu znaleźć można bardzo mocne rodzime akcenty. Jednym z najważniejszych będzie z pewnością specjalny występ zespołu Komety. Warszawska formacja powróci w jego trakcie do swojej przeszłości - muzycy wykonają zestaw piosenek z repertuaru poprzedniej inkarnacji swej grupy, zespołu Partia.

Grupa istniała prawie dekadę, na przełomie wieków i okazała się jednym z najoryginalniejszych zespołów na polskiej scenie alternatywnej tamtych lat. Taką opinię zawdzięczała nietypowej muzyce i tekstom. Ta pierwsza, wbrew panującej wówczas w niezależnym środowisku modzie na granie ostre i szorstkie pod względem brzmienia, była raczej łagodna i przystępna, melodyjna i przebojowa, zawieszona gdzieś między indie rockiem, punkiem i nieobecnym na polskiej scenie prawie wcale gitarowym graniem w stylu brytyjskiej grupy The Smiths.

Zespół wyróżniał się także bardzo mocno dzięki tekstom swoich piosenek: ich autor, a zarazem wokalista Partii, artysta znany jako Lesław, szybko zasłynął za sprawą celnych obserwacji życia młodych ludzi, umiejętności zapisania w kilku słowach rytmu dużego miasta i talentu do tworzenia nietypowych metafor. Po rozpadzie zespołu, muzycy powrócili w 2003 roku jako Komety, w tej formule działają do dziś.



Debiutanci, o których już jest głośno

Obok tych prawdziwych weteranów, organizatorzy katowickiej imprezy nie zapomnieli o najciekawszych i najświeższych propozycjach rodzimej sceny. Wśród nich wymienić warto z pewnością takie zespoły jak: Lotto, Jaaa! czy Żółte Kalendarze. O tym pierwszym jest w ostatnich dniach bardzo głośno - muzycy właśnie opublikowali swoją nową płytę, która wzbudziła prawdziwą gorączkę wśród recenzentów. Jego liderem jest znany już publiczności Offa australijski kontrabasista Mike Majkowski - występował w Katowicach kilka lat temu jako członek zespołu Mikołaja Trzaski, grającego muzykę do filmu "Róża". Polską część składu grupy stanowią: wszechstronny, a co za tym idzie - wielozadaniowy perkusista, Paweł Szypura i gitarzysta Łukasz Rychlicki, znany przede wszystkim z zespołu Kristen.

O zespole Jaaa! też jest ostatnio głośno - muzycy grają coraz więcej koncertów, przekonując do siebie coraz więcej słuchaczy. W składzie grupy znaleźli się artyści znani wcześniej z grania w różnych formacjach, którzy postanowili pod nowym szyldem grać coś, co nie miałoby nic wspólnego z ich poprzednimi poczynaniami. Efekt okazał się co najmniej ciekawy w wersji studyjnej, a co ważniejsze - porywający swoją energią na koncertach.

Żółte Kalendarze to z kolei jeden z najciekawszych polskich debiutantów ostatnich miesięcy, spore odkrycie Spring Breaku - zakończonego kilka tygodni temu poznańskiego festiwalu dla młodych wykonawców. Muzycy grupy pochodzą z dość znaczącego dla polskiej sceny alternatywnej miejsca, Gorzowa Wielkopolskiego, wcześniej grali w ważnych zespołach, które działały w tym mieście, m.in.: Kawałku Kulki i UL/KR. Zadebiutowali płytą zatytułowaną przekornie, przewrotnie i bezczelnie "The Best Of", na której pokazali, że stać ich na wiele i świetnie radzą sobie w najróżniejszych stylistykach. Poznański koncert festiwalowy, podczas którego grupa zagrała w oknie na rynku miejskim, był znakomitym potwierdzeniem tych obietnic.



Off Festiwal odbędzie się w dniach 5-7 sierpnia w Katowicach. Trzydniowy karnet na całą imprezę kosztuje 310 zł, miejsce na polu namiotowym: 60 zł.