Urodzeni za późno, by odkryć świat, i za wcześnie, by zbadać kosmos [RECENZJA]

Andrzej Pilipiuk się starzeje. Ale jest to starzenie z gatunku tych, jakie obejmują na przykład wino, które z wiekiem nabiera mocy i szlachetnego smaku. Zyskuje bogaty bukiet i cieszy nim zmysły degustatora. A co najważniejsze, na długo pozostaje w pamięci. Takie są opowiadania w najnowszej książce autora o znaczącym tytule ?Reputacja?. Przemyślane, wielowątkowe i naprawdę smakowite.
"Reputacja" w formie e-booka jest dostępna tutaj >>

Andrzej Pilipiuk czytelnikom najbardziej znany jest z cyklu książek o przygodach Jakuba Wędrowycza - egzorcysty amatora i wiejskiego bimbrownika, stanowiącego utrapienie dla wszelkich możliwych władz. Jednak, obok tego wątku, w twórczości autora od dłuższego czasu znajdują się opowiadania, w których daje on upust swojej wielkiej pasji, którą jest historia. Zaznaczyć tu trzeba, że Pilipiuk z wykształcenia jest archeologiem, co nie tylko dodaje smaku jego pisarstwie, ale także zapewnia naprawdę solidne i fachowe zaplecze dla jego utworów. Myliłby się jednak ktoś sądzący, że w tych opowieściach zostanie zasypany datami albo nużącymi relacjami z dawno minionych wydarzeń. Nie. Historia, którą stara się przybliżyć autor, jest arcyciekawa i zabarwiona delikatną nutką fantastyki, nie nachalnej i wyważonej, a jednocześnie idealnie współgrającej z opisywanym tematem i nadającej opowieści odpowiedniego klimatu.

Osią tych utworów są przygody dwóch mężczyzn, z pozoru diametralnie innych, żyjących w różnych epokach, a jednak bardzo do siebie podobnych. Pierwszym z nich jest doktor Paweł Skórzewski, lekarz żyjący na przełomie XIX i XX wieku, czyli w okresie wielkich odkryć medycznych. Jego losy splatają się z najważniejszymi wydarzeniami tamtej epoki, pozwalając mu nie tylko być ich obserwatorem, ale także czynnym uczestnikiem. Pamiętać trzeba, że są to czasy, kiedy ostatnie białe plamy znikają z map, a uwaga odkrywców przenosi się na inne, niezbadane dotąd pola, takie jak wyżej wspomniana medycyna i ogólnie pojęta nauka. Skórzewski walczy z trądem w norweskim Bergen i odbywa wyprawy naukowe w najdalsze tereny carskiej Rosji. Zmaga się z nieznanymi chorobami, za którymi stoją nie tylko bakterie i wirusy, ale i siły pochodzące nie z tego świata. To pozytywista, któremu naukowe podejście nie przeszkadza jednak w iście romantycznym spojrzeniu na otaczający go świat, niewykluczającym zjawisk i stworzeń rodem z baśni i ludowego folkloru. Drugim bohaterem jest Robert Storm, współczesny warszawiak zarabiający na życie jako detektyw-archeolog, odnajdujący na zlecenie przedmioty, które zagubiły się w czasie różnych dziejowych burz. Ekscentryk, jednak posiadana przez niego gigantyczna wiedza i wszechstronne kontakty pozwoliły mu dorobić się swoistej legendy w antykwarycznym środowisku - legendy człowieka, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Pozostaje więc pytanie - co łączy te postacie, które dzieli od siebie kilkadziesiąt lat burzliwej historii? Odpowiedź jest prosta - pasja. Bezgraniczne oddanie temu, co robią i w co wierzą, a przy tym nieustępliwe dążenie do wytyczonego celu.

"Reputacja" w całości poświęcona jest właśnie Skórzewskiemu i Stormowi. Chociaż temu pierwszemu autor poświęcił tylko pierwsze, tytułowe opowiadanie, to jego treść będzie dla tych, którzy zetknęli się już z postacią doktora, sporym zaskoczeniem. Pilipiuk wraca bowiem do Bergen, tym razem 30 lat później od wydarzeń, które opisał w wyśmienitym "2586 kroków", w którym Skórzewski zmagał się z demonem trądu krążącym po ulicach tego portowego miasta. Tym razem przyjeżdża na międzynarodowy kongres lekarski, organizowany przez swojego przyjaciela, jednak oprócz światowej sławy specjalistów na konferencję przybywa ktoś jeszcze...

W "Szachownicy", następnym w kolejności opowiadaniu, narratorem jest już Robert Storm, rozwiązujący tajemnicę zabytkowej gry, na której polach ktoś pozostawił informację adresowaną właśnie do niego i prowadzącą do kolejnego stopnia antykwarycznego wtajemniczenia. To właśnie dzięki niemu Storm zobaczy jeden z najdziwniejszych artefaktów, przechowywanych przez polskich antykwariuszy, a mianowicie "Hitlera w szklanej kuli" stanowiącego treść następnej noweli. Chociaż tytuł brzmi trochę dziwnie, jest to jedno z najciekawszych i najoryginalniejszych opowiadań pisarza, w którym historia i magia zazębiają się z naukową teorią czasu i przestrzeni. Swoistym ukłonem w stronę przygód Indiany Jonesa jest "Naszyjnik"- opisujący dzieje zabytkowej ikony, stanowiącej klucz do miejsca ukrycia jednej z najważniejszych relikwii chrześcijaństwa, do której tropy prowadzą z Syberii, przez Włocławek i Warszawę, aż na greckie wyspy. Zbiór kończy opowiadanie "Wielbłądzie masło", w którym Robert Storm podejmuje się odnalezienia cygańskiego kociołka zaginionego podczas pierwszych lat II wojny światowej. Opowiadanie szczególne, bo prowadzone dwutorowo, zarówno z perspektywy poszukującego, jak i trupy cyrkowej uciekającej przed nadciągającymi niemieckimi wojskami we wrześniu 1939 roku.

Zaznaczyć trzeba, że opowieści Pilipiuka to nie tylko wciągająca fabuła. To swoista kronika świata, który dawno odszedł w zapomnienie. Okno w czasie, przez które czytelnik może spojrzeć i zobaczyć, jak kiedyś się żyło, czego używało, jak mieszkało. To bardzo żywa historia pachnąca medycznymi odczynnikami Skórzewskiego i lakierowanym drewnem odnajdywanych przez Storma ikon. Wspomnienie carskiej Rosji, wędrownych cyrkowych trup i prawdziwej, Wedlowskiej czekolady i cytrynówki Baczewskiego.

Czytając tę książkę, trudno nie zgodzić się z refleksją, którą przytacza antykwaryczny detektyw - "Urodziliśmy się za późno, żeby badać świat, i za wcześnie, żeby badać kosmos". Jednak dzięki tym opowiadaniom chociaż przez chwilę możemy poczuć, jak to jest, być prawdziwym odkrywcą, pierwszym, który po latach zapomnienia odnalazł skarb, którego wartość, oprócz tej materialnej, jest niewymierna z czysto historycznych i sentymentalnych powodów.

Co do samej "Reputacji", tę jako jeden z najciekawszych autorów opowiadań, Andrzej Pilipiuk, ma zapewnioną.

"Reputacja"
Andrzej Pilipiuk
Fabryka Słów
E-book jest dostępny tutaj >>