"Jeżeli zapomnę o czymś, co wpadło mi do głowy, to znaczy, że prawdopodobnie nie nadawało się do książki"

Pisze o sobie, że jest zwyczajnym facetem, który dziennie musi napisać 10-15 stron i tygodniowo wybiegać jakieś 100km, by czuć się komfortowo. Mimo młodego wieku ma w dorobku kryminały, którymi bezgranicznie zachwycają się i czytelnicy, i starsi koledzy po fachu. Jak pracuje? Kiedy pisze, a kiedy odpoczywa? O tym rozmawiamy z autorem mi.n "Kasacji", "Zaginięcia" i "Ekspozycji" Remigiuszem Mrozem.