Bohater nie bez skazy, czyli Hubal Jacka Komudy. Okrutny na miarę swoich czasów

Gabriel GarcIa Márquez w swojej książce "Jesień Patriarchy" napisał, że ojczyzna bez bohaterów to jak dom bez drzwi. Niewątpliwie takimi drzwiami, blokującymi napór nieprzyjaciela, był major Henryk Dobrzański, który pod pseudonimem "Hubal" stanął w nierównej, partyzanckiej walce przeciwko niemieckiemu okupantowi. Właśnie jego nieszablonowej postaci i dokonaniom poświęcona jest najnowsza powieść Jacka Komudy, która właśnie trafiła na księgarskie półki.
"Hubal" i inne książki Jacka Komudy są dostępne w formie e-booków tutaj >>

Jacek Komuda znany jest czytelnikom przede wszystkim z książek o Rzeczypospolitej Szlacheckiej, w których w malowniczy sposób opisuje życie wszelkiej maści swawolników i charakterników tamtej epoki. Pisarz, z wykształcenia historyk, z zamiłowania Sarmata, nie raz udowodnił, że powieść historyczna w Polsce trzyma się mocno, a dzieje naszego narodu należą do najbardziej malowniczych w Europie. Tym razem jednak autor porzucił XVII-wieczny anturaż i skupił się na historii bliższej naszym czasom, bo początkom II wojny światowej i postaci, która mocno wryła się w świadomość Polaków jako przykład bezkompromisowej walki z okupantem. Majorowi Henrykowi Dobrzańskiemu, który pod pseudonimem "Hubal" zorganizował po kapitulacji Polski w kampanii wrześniowej jeden z pierwszych oddziałów partyzanckich i wraz z nim gnębił najeźdźców. I przyznać trzeba, że mimo iż o Hubalu pojawiło się już wiele opracowań, zarówno literackich i filmowych, to tak żywej opowieści o tamtych dramatycznych czasach i ludziach w nich żyjących dawno nie napisano.

Bohater nie bez skazy

Jacek Komuda rozpoczyna swoją opowieść w pierwszych dniach wojny, kiedy major Henryk Dobrzański swoim czerwonym fiatem 500 jeździ z garnizonu do garnizonu, próbując zdobyć przydział, aby wrócić do armii i dopomóc w obronie ojczyzny. Jednak mimo doświadczenia żołnierskiego, a także wojennego, kandydatura Dobrzańskiego jako dowódcy spotyka się często z odmową dowodzących jednostkami. Oficer ma opinie trudnego i konfliktowego, a poza tym zostawił żonę i uwikłał się w skandalizujący romans, co bardzo odbiło się na jego wizerunku. Major ma w armii wielu wrogów, w dodatku pamiętliwych, co jeszcze bardziej utrudnia mu powrót do czynnej służby.

Pewnie wiele osób inaczej chciałoby widzieć tę postać, jednak Komudzie przede wszystkim zależało na pokazaniu człowieka - nie ikony, symbolu, bohatera na cokole. To doskonałe posunięcie, gdyż dzięki temu zyskaliśmy postać z krwi i kości, kawalerzystę i zagończyka o sarmackiej fantazji z jej wszelkimi zaletami i wadami zarazem. Niepokornego indywidualistę, balansującego niekiedy na krawędzi szaleństwa, okrutnego na miarę czasów, w których żyje.

W dużej mierze kluczem do postaci "Hubala" jest właśnie wspomniana wcześniej kawaleria, nasza duma narodowa lat międzywojennych, elita armii polskiej, która wytworzyła swój kodeks honorowy i niepowtarzalny styl bycia. Trzeba przyznać, że autorowi udało się oddać ten klimat. Chociaż teraz z punktu widzenia historycznego wiemy już, że był to kres tych formacji - pola bitew należały już do broni pancernej i lotnictwa, jest jednak w tej książce niebagatelny czar. Coś, co pozwala zrozumieć ideę ułanów i ich mit, bez popadania w tani sentymentalizm. Dobrzański Komudy jest właśnie taki. Jeden z ostatnich polskich zagończyków, który chociaż wybrał walkę partyzancką w lasach, to kawalerzystą pozostał do końca.

Wojna to surowa pani

Szlak bojowy majora Dobrzańskiego to 8 miesięcy. Od września 1939 roku do kwietnia roku następnego, kiedy zginął zastrzelony nieopodal wsi Anielin. Jacek Komuda przedstawia ten czas w formie swoistej oznaczonej datami kroniki, przeplatanej przerywnikami w formie wiadomości z frontu. Przez ten czas towarzyszymy Hubalowi podczas rozpaczliwej wrześniowej obrony przed Niemcami, a następnie wkraczającymi do Polski bolszewikami, stajemy w obliczu kapitulacji i widzimy, jak niepokorny oficer jej odmawia, tworząc Oddział Wydzielony Wojska Polskiego i przystępuje do wojny partyzanckiej. Jednocześnie dane jest czytelnikowi doświadczyć to, czym jest wojna i jakie spustoszenia czyniła nie tylko na poziomie militarnym, ale także moralnym i społecznym.

Autor w obrazowy sposób pokazuje chaos, jaki panuje w kraju, gigantyczną skalę dezinformacji, wymieszaną z nadziejami na rychły koniec wojny oraz nadejście alianckiej pomocy. Widzimy, jak z dnia na dzień umiera nadzieja, a społeczeństwo powoli godzi się z nową rzeczywistością. Obserwujemy, jak z kraju ucieka rząd, a na kresach sowieccy agitatorzy witają wkraczającą Armię Czerwoną. Z drugiej strony dostrzegamy rodzącą się chęć oporu mimo kapitulacji i niezłomność jednostek, które potrafiły za sobą porwać innych. Komuda doskonale oddaje nastroje, odczucia, nadzieje i frustracje.

Jego Dobrzański zmaga się nie tylko z nazistowską machiną wojenną, ale także z tym, jak potrafi ona zastraszyć ludność cywilną i nakłonić do współpracy konfidentów. W takiej sytuacji ideały honorowej, rycerskiej walki, bledną w obliczu barbarzyńskiej postawy okupanta. Hubal staje się uosobieniem zemsty, zaszczutym wilkiem, który będzie walczył do ostatniej kropli krwi.

Zaznaczyć trzeba, że działania Dobrzańskiego obserwujemy nie tylko z perspektywy działań majora i jego oddziału. Autor wprowadził drugą nić narracji, której animatorem jest antagonista Hubala, ścigający go obersturmbannführer Erich Gressler, stawiający sobie za punkt honoru unicestwienie "szalonego majora". Pozwala to w pewnym sensie czytelnikowi wejść w skórę wroga i spojrzeć na okupację jego oczami.

Świat, który odszedł

"Hubal" to nie tylko wojenna epopeja. To zapis odejścia świata II Rzeczypospolitej. Świata zapewne niedoskonałego, ale niezwykle barwnego, nacechowanego echami szlacheckiej wielkości i ułańską fantazją. Jacek Komuda to literacki i historyczny "szczególarz", dzięki czemu obok głównego nurtu powieści możemy zasmakować mnóstwa drobiazgów, od języka i jego zapomnianych już form, przez upodobania bohaterów do nieistniejących już marek, takich jak papierosy "nile" i woda przemysławka, po obyczajowość i kindersztubę. Wraz z zagłębianiem się w powieść widzimy upadek tego wszystkiego oraz nadejście "nowego", które nadciąga wielkimi krokami, by przewrócić wszystko do góry nogami. Chociaż na ostatnich stronach powieści, już w 1945 roku, widzimy zwycięską szarżę ułańską, to jednak nie są to ci ułani co kiedyś. To podzwonne dla tego, kim byli, zapowiedź końca.

Zdecydowanie "Hubal" to najdojrzalsza książka Jacka Komudy. Przemyślana w każdym względzie i dopracowana w każdym szczególe. Wciągająca od pierwszych stron i niepozwalająca oderwać się do końca. Dynamiczna, ale jednocześnie doskonale wyważona. Okraszona onirycznym dotykiem baśniowości, rodem z Leśmiana czy Wyspiańskiego i napisana żywym, niekiedy dosadnym językiem. To piękna ballada ku czci ostatniego zagończyka Rzeczypospolitej. Jednocześnie dowód, że polska powieść historyczna ma się bardzo dobrze.

"Hubal"
Jacek Komuda
Fabryka Słów
Ebook jest dostępny w Publio.pl >>


Zdjęcie Kiano Booky Light Zdjęcie Manta EBOOK04B czarny Zdjęcie POCKETBOOK Sense
Kiano Booky Light Manta EBOOK04B czarny POCKETBOOK Sense
Porównaj ceny ? Sprawdź ceny ? Porównaj ceny ?
źródło: Okazje.info