Niech was nie zwiedzie kiczowata okładka. W tym kryminale strach dopadnie Was od pierwszych stron

Rachel Abbott to brytyjska pisarka, której thrillery najpierw zaistniały w świecie wirtualnym, a dopiero później, kiedy już spotkały się z ogromnym odzewem i doskonałym przyjęciem przez czytelników, trafiły do sprzedaży w formie papierowej. Książki Abbott podbiły listę bestsellerów Amazona, bo miesiącami zajmowały jej najwyższe miejsca. W Polsce właśnie ukazało się ?Obce dziecko?, sprawdzamy więc, czy ma szansę podbić serca nasze i innych polskich czytelników.
Książka w formie ebooka jest dostępna w Publio.pl >>

"Obce dziecko" to w kolejności czwarta z sześciu powieści, w jakich autorka opisuje historie głównego inspektora policji, Tomasa Douglasa. Czwarta z serii, ale pierwsza przetłumaczona na język polski. Nie ma się jednak co martwić, że skoro do naszych rąk trafia książka numer cztery, to coś znaczącego, o czym mowa w pierwszych trzech powieściach, może nam umknąć. Każda z tych powieści to zupełnie odrębna historia, a jedyne, co je łączy, to postać samego inspektora.

Pętla na szyi

David, jego druga żona, Emma i ich synek, Ollie, prowadzą spokojne, poukładane i szczęśliwe życie. David zdołał się już otrząsnąć po tragedii, w wyniku której stracił swoją pierwszą żonę i ich wspólną córkę, Natashę. W pamiętnym wypadku samochodowym żona Davida zginęła na miejscu, natomiast córki nigdy nie znaleziono. I oto niespodziewanie, prawie po siedmiu latach od wypadku, trzynastoletnia już Natasha pojawia się w domu Davida i Emmy. Dziewczynka jest milcząca i agresywna, histerycznie reaguje na słowo "policja", a po niedługim czasie okazuje się, że jej przybycie jest tylko częścią okrutnego, szerzej zakrojonego planu, wobec jakiego wszyscy - i David, i Emma, i sama Natasha - są zupełnie bezsilni. W taki oto sposób dostajemy się w sam środek matni, w jakiej każde jedno posunięcie bohaterów tylko zaciska zawieszoną im już na szyję pętlę.

- Chyba ci zupełnie odbiło, Shelley - mówił mężczyzna głosem podniesionym od tłumionego gniewu.
Emma wyjrzała zza pnia drzewa. Nie widziała nikogo poza Natashą. Kim byłą Shelley?
- Jeśli spierdolimy tę robotę, nie tylko ty będziesz miała przerąbane. Ja też będę miał przerąbane, a nie lubię, jak ktoś mi robi koło pióra. Rozumiemy się? Chcę od ciebie usłyszeć, że panujesz nad sytuacją. Uprzedzam, że patrzę ci uważnie w twarz, więc nie próbuj ściemniać. (...)
Facet wyciągnął ręce i chwycił ją za ramiona. Pisnęła cicho z bólu, ale natychmiast się opanowała. Potrząsnął nią mocno, po czym zbliżył swoją twarz do jej twarzy.
- Muszę mieć pewność, że panujesz nad sytuacją, Shelley. Sama się zgłosiłaś, pamiętasz? Rozważaliśmy różne warianty, ale powiedziałaś, że ułatwisz sprawę. Co się tam teraz dzieje w tej twojej łepetynie?!


W szponach przeszłości

Fakt, że ten psychologiczno-sensacyjny thriller jest mocno zajmujący, wynika ze sposobu, w jaki Rachel Abbott prowadzi w swojej powieści narrację. Historia ma kilka głównych wątków i kilku głównych bohaterów, tak więc poznajemy opisywany świat z różnych perspektyw, a za każdym razem odsłaniają się przed nami nowe fakty. W dużej mierze są to fakty z przeszłości bohaterów - wywracają one do góry nogami to, co do tej pory wydawało nam się być jasne. Książka może i zaczyna się niezbyt oryginalnie, ale po tym pierwszym jak na thriller lekko zgranym motywie czy też, nazwijmy to, po pierwszym uderzeniu, sypie się już lawina celnych i mocnych fabularnych ciosów. Czytelnik wrzucony w sam środek emocjonalnego tornada może poczuć coś w rodzaju chorego miniuzależnienia - podczas lektury wręcz wyczekuje kolejnego ciosu i kolejnego strzału adrenaliny, aż w końcu nie może odłożyć książki, póki jej po prostu nie przeczyta.

Wszystkie odcienie strachu

Abbott jest również znawczynią ludzkiej natury. To właśnie przez serwowanie czytelnikom opisów intensywnych emocji targających bohaterami autorka utrzymuje napięcie i tworzy atmosferę czającej się grozy, i to niemal od pierwszej do ostatniej strony powieści. W "Obcym dziecku" od podszewki poznajemy więc strach, lęk, przerażenie, panikę, traumę, sadyzm, adrenalinę. Poznajemy różne oblicza miłości, różne jej wymiary. Dowiadujemy się też, że miłość, włączając miłość rodziców do dzieci, wcale nie musi być bezwarunkowa. Widzimy, jak destrukcyjne i brzemienne w skutkach może być podjęcie niewłaściwej decyzji i jak ciężko jest później żyć z poczuciem winy, wyrzutami sumienia i z pewnością, że zawiodło się najbliższych.

- A co z teorią o porwaniu wprost z samochodu? - zapytał Tom. (...)
- Gdyby założyć porwanie przez kogoś, kto bardzo pragnął dziecka, to musielibyśmy też przyjąć, że ten ktoś przejeżdżał tamtą konkretnie drogą akurat w momencie wypadku. Cała sprawa jest zupełnie wyjątkowa. Zastanawia mnie, czy Natasha nie była przypadkiem świadkiem czegoś, co się wtedy wydarzyło. Może jakiś pijak spowodował wypadek i uznawszy, że dziecko może zeznawać przeciwko niemu, doszedł do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie je porwać. Komuś pod wpływem alkoholu takie rozwiązanie mogło się wydawać sensowne.
- Na tę chwilę jest równie prawdopodobne, jak każdy inny scenariusz. Masz jakieś hipotezy, dlaczego wróciła właśnie teraz? - Być może jako dziecko nie pamiętała, gdzie mieszka. Może coś się jej przypomniało, pozwoliło odzyskać wspomnienia domu. Może pojechała tam stopem (...).
- Chyba, że porywacz sam ją przywiózł. Przestała go interesować.
- Być może. To by wiele tłumaczyło, biorąc pod uwagę, że odrzuca swoją rodzinę. Gdyby sama postanowiła wrócić, skąd ta wrogość?
- Ponieważ nie czuje się u siebie? Jest dla nich kimś obcym, a oni dla niej. Może wcale ich nie odrzuca tylko się boi, że zostanie odrzucona. Jedyną osobą, która zna odpowiedzi na te pytania, jest Natasha. A ona nie chce mówić."


Co ludzie powiedzą

Bardzo ciekawą postacią jest Emma, druga żona Davida. To właśnie Emma była w domu, kiedy zaginiona Natasha niespodziewanie się pojawiła. To Emma, biologiczna matka małego Olliego, podskórnie czuła, że powinna chronić chłopca przed Natashą. To Emma była odważna i nie bała się podejmować śmiertelnego ryzyka. To ona pokazała, co tak naprawdę znaczy kochać. Postać Emmy skłania też do refleksji. Obserwując jej rozterki, zadajemy sobie pytanie, czy również nam nie zdarza się czasem pozwolić, w imię dobrego wychowania, ogólnie pojmowanej poprawności albo oczekiwań innych ludzi, żeby nasze przeczucia, intuicja lub pierwsze wrażenie zostało ujarzmione, zagłuszone i świadomie zignorowane? Czy nie zdarza się, że czasami, zamiast posłuchać siebie, zwyczajnie wziąć nogi za pas i ratować się ucieczką, próbujemy na siłę coś racjonalizować i odziewać w okowy kultury, a później okazuje się, że na dobre utknęliśmy?

Noc spędziła na krześle w pokoju Olliego, przerażona, że miałaby go zostawić bez opieki. (...) Kiedy poprzedniego wieczoru zastała Tashę pochyloną nad łóżeczkiem synka, ze strachu na nią nakrzyczała.
- Co tu robisz?! Po co przyszłaś? Dziewczynka wpatrywała się w nią nieruchomo przez dłuższą chwilę - wzrokiem całkowicie pozbawionym wyrazu. Potem odepchnęła ją i wróciła spokojnie do swojego pokoju, gdzie ponownie się zabarykadowała. Przez resztę nocy Emma wsłuchiwała się w najdrobniejszy szmer, lecz to przerażające zdarzenie się nie powtórzyło, a Ollie przespał spokojnie do rana. (...)
Niezależnie od zdarzeń z poprzedniego wieczoru starała się zachowywać, jakby nic się nie stało. Bez wątpienia niepotrzebnie wpadła w panikę. Dziewczynka prawdopodobnie chciała sobie tylko popatrzeć na młodszego brata. Emma wiedziała, że trzeba uzdrowić sytuację, dla dobra wszystkich."


Strach ma wielkie oczy?

Dziewczynka z okładki swoimi ogromnymi, przerażonymi i zupełnie pozbawionymi blasku dziecinnej niewinności oczami posyła nam wymowne, świdrujące spojrzenie. Nie trzeba jednak zbytnio się tego obawiać, bo choć okładka jest dość kiczowata, co w pierwszej chwili może zaowocować skojarzeniem, że oto mamy do czynienia z kolejnym, świetnie sprzedającym się, ale niezbyt wartościowym literacko "bestsellerem", jest jakby właśnie dokładnie wbrew okładce, "Obce dziecko" jest thrillerem skonstruowanym bardzo sprawnie. Warto więc sięgnąć po tę pozycję, a strach, cóż... Strach i tak Was dopadnie, już od pierwszych stron powieści.

"Obce dziecko" w formie ebooka jest dostępne w Publio.pl >>