Dzień Dziecka. Najlepsze książki? Te są naprawdę ciekawe i nadają się do wspólnego czytania i zabawy [PRZEGLĄD]

Przyglądamy się książkowym propozycjom dla dzieci i proponujemy wybór najciekawszych propozycji. A naprawdę jest w czym wybierać, niezależnie od wieku i zainteresowań małych czytelników.
Dając dziecku w prezencie książkę (zamiast wymarzonej gry na przykład), ryzykujemy, że zostaniemy obrzuceni pogardliwym spojrzeniem, a może nawet wybuchnie awantura. Jeśli jednak znajdziemy naprawdę ciekawą i nadającą się do wspólnego czytanie bądź zabawy, możemy też sporo w oczach dziecka zyskać.

Wspólna zabawa buduje więź i bliskość

Zacznę od czegoś, co tak naprawdę książką (choć formą trochę do niej nawiązuje) nie jest ale i potencjalni "czytelnicy" raczej nie mieliby szans na jej przeczytanie. W serii Czuczu (Bright Junior Media) ukazały się dwa zestawy "Kart kontrastowych na sznureczku". Zestaw 0 mies. + to dwadzieścia prostych ilustracji odpowiednich dla najmłodszych niemowląt, które dostrzegają tylko mocno kontrastowe barwy i wyraźne kontury. Zabawę kartami można zacząć już od czwartego tygodnia życia dziecka. Zestaw 3 mies. + to dwadzieścia bardziej skomplikowanych ilustracji odpowiednich dla trzymiesięcznych dzieci, które zaczynają zwracać uwagę na szczegóły i są już w stanie wyodrębnić z całości nawet niewielkie elementy. Zabawa kartami wspomaga rozwój inteligencji wizualno-przestrzennej dziecka, a także uczy poznawania granic przedmiotów, co za jakiś czas ułatwi chwytanie i przemieszczanie się. Nie muszę chyba dodawać, że wspólna zabawa buduje więź i bliskość.

Przyjemność z nauki pierwszych słów

"W domu, w dziczy, na ulicy" Fiep Westendorp (Dwie Siostry) to bardzo kolorowy, kartonowy słownik obrazkowy dla maluchów. Urocze, zabawne rysunki holenderskiej graficzki przedstawiają miejsca, przedmioty, czynności, gry i zabawy, sposoby spędzania czasu, pory roku i święta. Każdej ilustracji towarzyszy jednowyrazowy podpis. Świat z obrazków jest przyjazny i dobry, a książeczka spodoba się z pewnością także rodzicom. Uczenie się z niego pierwszych słów będzie samą przyjemnością.

"Mała akademia Przeciwieństwa" (Bright Junior Media) to książeczka do kolorowania i edukacyjny zestaw puzzli dla dzieci 2+. Zachęca do poznawania nowych słów, ćwiczy umiejętność logicznego myślenia i kojarzenia, no i pomaga uczyć dzieci, jak prawidłowo trzymać kredki. Proste i kolorowe ilustracje zachęcają do podjęcia pierwszych samodzielnych prób kolorowania, a następnie kontynuowania zabawy z puzzlami.

Jak rozbawi, to i zapadnie w pamięć

Do nauki alfabetu świetnie nadaje się wznowiona niedawno książeczka z tekstem Janusza Minkiewicza i ilustracjami Bohdana Wróblewskiego "Od A do Z" (Dwie Siostry). Dzieci dowiedzą się z niego m.in. że: "A było Atletą, ciężary nosiło... / B było Brzuchate, bo tak się roztyło... / C było Cieniutkie - trzy ćwierci do śmierci... / D było Dentystą, co w zębach nam wierci...", co z pewnością je rozbawi. A dodawać chyba nie trzeba, że jak rozbawi, to i zapadnie w pamięć.

A do powtórki przydatne będą z pewnością duże puzzle "Alfabet. Państwa i Flagi" (Bright Junior Media). Od A jak Australia po Z jak Zimbabwe - dzieci uczą się zestawiać w pary nazwy państw i ich flagi. Prosta forma, kolorowe, przyciągające uwagę dziecka puzzle, które na dodatek pobudzają ciekawość świata, uświadamiając, ile jest różnych państw na świecie i prowokując do zadawania pytań.

Pija Lindenbaum jest autorką bardzo fajnych, zabawnych i mądrych książeczek równocześnie oswajających dzieci ze światem dorosłych i wprowadzających dorosłych w świat dziecięcych doznań. "Lubię Leosia" (Zakamarki) to pierwsza książeczka z cyklu adresowanego do najmłodszych czytelników. Główną rolę odgrywają w niej barwne, zabawne ilustracje, którym towarzyszą pojedyncze zdania. Marcel lubi u Leosia wszystko: jego kudłate włosy, jego wiaderko, a nawet jego błocko! Dlatego kiedy pojawia się "ten trzeci", w piaskownicy przestaje być fajnie...

Do liczenia i bazgrania

"Liczymy na spacerze" Emmy Adbage (Zakamarki) to ubrany w formę sympatycznej książeczki zestaw zabaw, dzięki którym dzieci nauczą się liczyć - na podwórku, w ogrodzie, lesie czy parku. Autorka proponuje proste zabawy związane - w pojedynkę i w grupie - z wykorzystaniem tego, co można znaleźć podczas spaceru, a więc szyszek, kamieni czy patyków. Oprócz rozdziałów z zabawami na każdą porę roku w książeczce znajdziemy pomysłową prezentację liczb od 0-10, a także przystępne wyjaśnienie podstawowych działań matematycznych.

"Sam w domu" Lotty Olsson (Zakamarki) to już troszkę dłuższa fabułka, której towarzyszą wspaniałe ilustracje - świetna do wspólnego oglądania i czytania. To opowieść o parze przyjaciół - mrówkojadzie i orzesznicy, znanych z dłuższych opowiadań: "Dziwne zwierzęta", "Inna podróż" oraz "Sens życia". Orzesznica wybiera się na kurs z kretem Stellanem, a mrówkojad czuje się opuszczony i samotny. Siada na twardym krześle ze swoją maskotką Karolem Gustawem i czeka To dowcipna i mądra opowieść o poczuciu osamotnienia i o tym, że czasem dobrze sobie popłakać, ale też że smutek można przekuć w działanie.

Ciekawe zadania i ciekawostki z różnych stron świata

Jestem wielkim fanem "Fantastycznych gier logicznych" (Bright Junior Media). To 120 spiętych ze sobą kolorowych fiszek, na których znajdziemy zagadki i ich rozwiązania. Świetne do zabawy wspólnej ale też i samodzielnej, kiedy dziecko nauczy się już czytać. Połączenie ciekawych zadań, ciekawostek z różnych stron świata i barwnych ilustracji przyciąga uwagę i sprawia, że ta zabawa się nie nudzi. Świetnie sprawdza się też w podróży. No i oczywiście można stopniować jej trudność, bo są zestawy dla dzieci 3+, 4+ i 5+, a także 6-7 i 8-9.

Do działanie pobudza też "Książka do bazgrania. Oko w oko z potworami" Inki Vigh (Nasz Księgarnia). Dzieci - jak powszechnie wiadomo - fascynują różne dziwne stwory i potwory. To one są bohaterami tej interaktywnej książeczki, w której znajdziemy ponad 60 pomysłów na fajne i twórcze zabawy, pozwalające dziecku wykazać się kreatywnością. Wystarczy uzbroić się w kredki, pisaki, klej i nożyczki, a potem do dzieła!

Bolek, Lolek i Mikołajek

Znak Emotikon przywrócił kilka lat temu do życia Bolka i Lolka, zapraszając współczesnych pisarzy do dopisywania dalszych przygód braci. Świetnie się to sprawdza i w ciemno można sięgać po kolejne tomy. W księgarniach znajdziecie m.in. książeczki: "Bolek i Lolek z telewizora" Karoliny Macios (dla najmłodszych czytelników), "Nowe przygody Bolka i Lolka. Domowi odkrywcy" Leszka Talki, oraz "Bolek i Lolek. Szalony pościg" Rafała Witka (też już dla ciut starszych dzieci). To klasyczne opowieści przygodowe, wdzięcznie i barwnie zilustrowane. Towarzyszy im też książeczka z zabawami: "Bolek i Lolek. Łowcy tajemnic", przygotowana z myślą o dzieciach od 3 do 5 lat. To ten przypadek, gdy po książce nie tylko można ale wręcz należy rysować.

Nakładem Znaku Emotikonu ukazuje też seria książeczek o Mikołajku, będąca niejako dopełnieniem podstawowego cyklu duetu Rene Gościnny/Jean Jacques Sempe. To książeczki napisane przede wszystkim na podstawie seriali animowanych zainspirowanych przygodami Mikołajka i kolegów. Nie wszystkim się to podoba, ja jednak uważam, że dla maluchów takie wprowadzenie w świat podwórkowych łobuziaków jest jak najbardziej w porządku. Najnowszym tom serii to "Podwórkowe przygody Mikołajka".

Odrobina klasyki nigdy nie zaszkodzi!

Książki "Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Bajki" (Nasza Księgarnia) rekomendować raczej nie trzeba. Każdy zna i czytał, bądź słyszał. Te bajki nigdy się nie starzeją. Towarzyszą im wspaniałe ilustracje Jolanty Richter-Magnuszewskiej. W kolejnych tomach dzieł Jana Brzechwy znajdą się: wiersze, cykl o Panu Kleksie i utwory sceniczne.

Czy dla maluchów można pisać o poważnych sprawach, a przy tym ciekawie i atrakcyjnie? Ale oczywiście. Dowodem cykl książeczek Ewy Madeyskiej "Małe Katastrofy" (Dwie Siostry). Ich bohaterka, czteroipółletnia Frania ma zapracowanych rodziców, dwie siostry (starszą i młodszą), ukochanego pluszowego konika Rysia i codzienne kłopoty, z którymi mierzy się na swój dziecięcy sposób. Choćby takiej jak w "Królu". Frania nie lubi sobót. Czyli szóstków. Bo wtedy chodzi z Manią i Zuzą z Drabiną na Głowie na plac zabaw w parku. A tam są oni. Ci dwaj, co dokuczają Frani i nie lubią Rysia. Ale w ten szóstek na placu zabaw pojawia się jeszcze ktoś. Król. Prawdziwy! W dodatku na latającym koniu (czyli wózku inwalidzkim).

Na wielkim placu budowy i w labiryncie

Na koniec części dla maluchów coś dla rozluźnienia: "Żeloglutki na placu budowy" (Nasza Księgarnia). To rysowana, kartonowa książeczka, którą można oglądać strona po stronie, a po wyrwaniu kartek stworzyć układankę w rozmiarze XXL. Dzieci lądują na wielkim placu budowy. Jeżdżą tu koparki, ciężarówki, spychacze, dźwigi i podnośniki, są też narzędzia: betoniarki, piły, młotki i wiertarki. A tytułowe Żeloglutki tak naprawdę wolą odpoczynek od ciężkiej pracy, dlatego zawsze znajdują czas na piknik, drzemkę, doskonalenie pływania, podjadanie owoców z drzew, a nawet puszczanie latawców i samolotów z papieru Śledzenie ich figli to świetna, wspólna zabawa.

Zachęca do niej też "Miasto Labiryntów" Jarosława Adama Kalinowskiego (Nasza Księgarnia). Mieszkańcy tytułowego miasta mają naprawdę poplątane życie. I nic w tym dziwnego, skoro co krok - czy to u fryzjera, czy podczas pogawędki z żyrafą -natykają się na zawiły układ korytarzy. I tu do akcji wkraczają mali czytelnicy (albo raczej w tym przypadku oglądacze) z dobrze naostrzonymi ołówkami.

Zbiór wspaniałych łamigłówek i mapa przyszłości

"Porachunki robota Mata" Anity Graboś i Moniki Hałuchy (Nasza Księgarnia) to zbiór wspaniałych łamigłówek. Wędrując po kolejnych stronach książki rozwiązujemy zagadki logiczne, błądzimy w labiryntach, łączymy punkty i kolorujemy ukryte obrazki. Wśród statków UFO i kosmicznych żuków robot Astro, Mat i Ema nie dadzą nam się nudzić. Każda strona to trening logicznego myślenia, a także ćwiczenia matematyczne, dzięki którym dziecko doskonali umiejętności zdobyte w szkole.

Bardzo efektowna jest wielka, rozkładana "Mapa przyszłości" Tomasza Minkiewicza (Nasza Księgarnia). Połowa braterskiego duetu tworzącego od lat obrazoburczy komiks "Wilq" tym razem podrzuca nam świetny materiał do wspólnej zabawy z dziećmi. A fabuła jest taka: "Brysia i Albek podczas szkolnego eksperymentu przypadkowo otwierają portal do podróży w czasie, który wsysa wszystko - całą 3a oraz przedmioty z klasy. Na mapie przyszłości trzeba będzie odnaleźć nie tylko wszystkich uczniów, lecz także części statku kosmicznego, zasuszonego rogala i miotełkę do kurzu. I parę innych rzeczy Dzieciaki wędrują z zachodu na wschód i z północy na południe. Razem z nimi odwiedzicie wieżę Eiffla, Tadż Mahal, Panteon

Zobaczycie miasta zbudowane z origami, park jurajski w Afryce, gigantyczne roboty grające w golfa, mityczną Atlantydę, a nawet fabrykę lodów o smaku zorzy polarnej w Arktyce! Pełno tu kosmitów, turystów, a także miejsc i elementów krajobrazu, których znaczenie i funkcję będziecie musieli wymyślić sami!". Uff! Naprawdę jest co oglądać. No i trzeba odnaleźć wszystkich uczestników wycieczki, żeby mogli bezpiecznie powrócić do klasy.

Twórcze plam rozrysowywanie i układanie kosmosu

Zachwyciłem się też kolejną książka - "Hirameki" (PWN). Artyści Peng i Hu odkryli absolutnie fantastyczne zjawisko hirameki na kartkach papieru do wycierania pędzli, na parkiecie swojego atelier, na ścianach i na swoich koszulach. I tak stopniowo, dzień po dniu powstała genialna, ciesząca się wielką popularnością forma sztuki. A chodzi o rzecz naprawdę banalną: autorzy książki namawiają nas do przerabiania kolorowych kleksów w rysunki. Na wielu przykładach pokazują, jak można ożywić maziaje, które powstały całkiem przypadkiem. Wychodząc od podstawowych rysunków (tu dodamy nos i oczy, tam nogi, gdzie indziej ogon ), pokazują też jak tworzyć bardziej skomplikowane obrazki. Świetna zabawa!

Bardzo podoba mi się też "O.G.R.Ó.D. czyli olśniewające grządki i rabatki ówczesne i dzisiejsze" (Dwie Siostry). To fascynujący książkowy spacer po 42 najciekawszych, najpiękniejszych i najbardziej niesamowitych ogrodach z całego świata. Zobaczcie muzeum drzew i fabrykę pnączy, zieloną plażę i pole światła, kwietny tunel i kaktusowe łoże - i przekonajcie się, że wyobraźnia architektów krajobrazu nie zna granic.

Kto wstrzymał Słońce, a ruszył Ziemię?

Wasze dziecko lubi układać puzzle? To koniecznie kupcie mu "Układ Słoneczny" (Bright Junior Media) z serii Xplore Team (to taka odmiana Czuczu dla starszaków). Z super wielkiej i barwnej układanki mali odkrywcy w wieku 6+ nie tylko dowiedzą się, jak wygląda układ słoneczny, ale też dostaną sporo innych, ciekawych informacji. Kto wstrzymał Słońce, a ruszył Ziemię? Gdzie jest teraz sonda Voyager? Ile księżyców ma Mars?

I jeszcze nawiązująca formą do "Fantastycznych gier logicznych" książeczka "Xplore Team Survival" (Bright Junior Media). To 100 spiętych fiszek, a na nich mnóstwo przydatnych informacji. "Czy wiesz jak zbudować szałas i latawiec, ugotować coś z niczego, przepowiadać pogodę i tropić ślady zwierząt? Z nami to łatwe! Podpowiemy Ci jak zrobić lampkę z puszki po mielonce, usunąć bezboleśnie drzazgę z palca oraz udzielić pierwszej pomocy w podbramkowej sytuacji" - kuszą twórcy książeczki. "Survival" zachęca dzieci do samodzielności i odpowiedzialnego zachowania w kontakcie z przyrodą, inspiruje do poznawania świata oraz do zabawy z dala od ekranu komputera, nawet w mieście.

Świetne propozycje na dobranockowe czytania

W sposób nieunikniony dotarliśmy do książeczek ciut obszerniejszych, które możemy czytać wraz z dziećmi, mogą je też oczywiście czytać samodzielnie (jeśli potrafią, rzecz jasna).

Na początek klasyka: E.B. White i "Stuart Malutki" (Wydawnictwo Literackie). Kiedy w nowojorskiej rodzinie Malutkich przyszedł dla na świat drugi syn, okazało się, że jest bardzo malutki i całkiem podobny do myszy. Rodzice i starszy brat George otoczyli malca miłością i starali się, aby niczego mu nie brakowało. Stuart - bo takie imię otrzymał - mimo niewielkiego wzrostu i wrodzonej nieśmiałości odznaczał się wielką odwagą. Gdy zaginął jego najlepszy przyjaciel ptaszek Margalo, wyruszył w świat miniaturowym samochodem, aby go odszukać. Fabuła świetnie znana, także dzięki ekranizacji, świetnie się sprawdza na dobranockowe czytania.

Klasyką są też książki Roalda Dahla o Charllie'm, w tym oczywiście ta najbardziej znana "Charlie i fabryka czekolady". Do księgarń trafił niedawno "Charlie i Wielka Szklana Winda" (Znak Emotikon). "Charlie zostaje właścicielem fabryki czekolady i ma w niej zamieszkać z całą rodziną. Sprawdź, dokąd zabierze ich pan Wonka Wielką Szklaną Windą!" - zachęca wydawca. Książka jest częścią specjalnej edycji dzieł Roalda Dahla, przygotowanej na setną rocznicę jego urodzin.

Dzieci uwielbiają książki o łobuziakach!

Takim łobuziakiem jest niewątpliwie Jędrek, bohater cyklu książek duetu Rafał Skarżycki/Tomasz Lew Leśniak (to kolejni znani komiksiarze w naszym zestawieniu, którzy rysują też cykl "Polska mitrzem Polski" ukazujący się w "Gazecie Wyborczej"). Jędrki dotychczas ukazały się trzy, a ja chciałbym trochę pokrętnie polecić dziś pierwszego z cyklu, który swego czasu umknął uwadze mojej i synka, więc teraz nadrabiamy zaległości. "Hej, Jędrek! Przepraszam, czy tu borują?" (Nasza Księgarnia). To wspaniałe połączenie opowieści przygodowej z komiksem - czyta się świetnie, ogląda również. Dużo śmiechu!

Największym bajkowym łobuzem jest niewątpliwie Koszmarny Karolek, bohater cyklu książeczek Franceski Simon. Z najnowszego zbioru jego przygód - "Koszmarny Karolek. Władcy mroku" (Znak Emotikon) - dowiecie się między innymi co tak naprawdę przeraża Karolka, jaki film nakręcił o rodzinie i dlaczego jego mama nie lubi dnia matki. "Uwaga, wszystkie larwy z drogi!"

W tym zestawie nie mogło zabraknąć zabawnych książeczek Mo O'Hary z cyklu "Moja złota rybka zombie". Wszystko zaczęło się, gdy Tymek uratował złotą rybkę Frankie od pewnej śmierci z rąk swojego starszego brata, który postanowił zanurzyć ją w toksycznej mazi. Okazało się, że w wyniku tego eksperymentu Frankie stała się Rybką Zombie z niesamowitymi hipnotycznymi zdolnościami. W trzeciej części tej serii - "Albo rybka, albo akwarium" (wydawnictwo Literackie) - Tymek i jego najlepszy przyjaciel Ravi zabierają Frankie na biwak. W pobliskim lesie dzieje się coś naprawdę dziwnego. Jakiś stwór o żółtych ślepiach złożył niespodziewaną nocną wizytę w obozowisku. Czy plotki o ucieczce groźnej Bestii z Lasku Brokulskiego są prawdziwe? Czy to oznacza, że Frankie będzie musiała zmierzyć się z równym sobie przeciwnikiem? Z Tytusem, starszym bratem Tymka, też dzieje się coś dziwnego. Stał się podejrzanie miły

Mistrzami grzeczności nie są też Jaśki, bohaterowie książek Jeana-Philippea Arrou-Vignoda. Ich najnowsza część to "Jaśki. Album rodzinny" (Znak Emotikon). "Rodzinny album zawsze kryje mnóstwo opowieści. A album Jaśków wprost pęka w szwach! Wakacje u dziadków na wsi, psoty Jaśka Demolki czy najmądrzejsze rady Jana-A - tego nie sposób zapomnieć. Jaśki wracają do korzeni - zgadnijcie, co z nich wyrośnie!" - zdradza wydawca.

A na koniec trochę szaleństwa

Każde dziecko marzy o domku na drzewie, a Andy i Terry mieszkają w trzydziestodziewięciopiętrowym (mieli dwudziestosześciopiętrowy, ale się rozbudowali). W książce Andy'ego Griffithsa "39-piętrowy domek na drzewie" (Nasz Księgarnia) znajdziecie między innymi: najstraszniejszą kolejkę górską świata, operę, ring bokserski z boksującym słoniem o imieniu Wtrąbęmuzator oraz supernowoczesne biuro z korektorami laserowymi, półautomatycznymi samoładującymi się pistoletami na zszywki i odrzutowymi krzesłami obrotowymi. Zwariowana - w pozytywnym tego słowa znaczeniu - książka!

Skończyć nie mogę dziś inaczej niż dwoma zwariowanymi grami "Gobbit" i "Gobbit Angry Birds" (Phalanx), które z pewnością będą hitami. Ich wejście na rynek powiązane jest z premierą filmu "Angry Birds", a bohaterami znane świetnie dzieciom ptaszyska i świnie. To zwariowane gry imprezowe dla 2-8 graczy, w których do ataku i obrony używamy dłoni. W trakcie rozgrywki sytuacja zmienia się błyskawicznie i tak na przykład w "Gobbicie" raz przyjmujemy rolę atakującego drapieżnika próbującego pożreć uciekającą ofiarę, a już za chwilę sytuacja może się odwrócić i to naszym zadaniem będzie ochronić się przed atakiem. W "Angry Birds" włączamy się natomiast do odwiecznej wojny pomiędzy ptakami a świniami. Sytuacja również zmienia się jak w kalejdoskopie i zmieniamy strony walki. Tylko uważajcie - nigdy nie możecie zaatakować sami, w końcu w stadzie siła!

Ebooki i audiobooki dla dzieci dostępne na publio.pl >>