Chwycił za pióro z żalu po zakończeniu sagi o Wiedźminie [RECENZJA]

Chociaż od swoich inspiracji twórczością Andrzeja Sapkowskiego Artur Baniewicz bynajmniej się nie odżegnuje, to na szczęście nie mówimy o żadnym plagiacie, ale własnym, bardzo ciekawie wymyślonym świecie, inspirowanym Europą późnego średniowiecza.
Książki Artura Baniewicza w formie ebooków są dostępne w Publio.pl. Sprawdź >>

Pamięta ktoś domokrążców? Tą w sumie już zapomnianą profesję, której przedstawicieli jeszcze nie tak dawno można było spotkać zarówno w miastach, jak i na wsi. Fachowców od ostrzenia noży i nożyczek, sprzedawców koców, kołder, sprzętu domowego, a czasem także medykamentów. Akwizytorów dobra wszelakiego, mających w zanadrzu ofertę niebywale promocyjną. To teraz wyobraźmy sobie, że ofertą taką są usługi magiczne, które świadczy wykwalifikowany wędrowny czarownik, prawdziwy specjalista w swoim fachu. Krótko mówiąc - czarokrążca pełną gębą.

Fantasy, jak niejednokrotnie się już przekonaliśmy, jest gatunkiem niesamowicie elastycznym i posiadającym ogromny potencjał. Pozwala kształtować i definiować praktycznie bez końca, a granicę tych działań wyznacza jedynie wyobraźnia autora. Nie dziwi więc fakt, że "baśnie dla dorosłych" stały się tak popularne w naszym kraju, a książki Feliksa Kresa, Ewy Białołęckiej, Anny Brzezińskiej, a zwłaszcza Andrzeja Sapkowskiego były i są rozchwytywanymi pozycjami. Nieprzypadkowo wspomniano powyżej o Andrzeju Sapkowskim. Właśnie z żalu po zakończeniu sagi o Wiedźminie za pióro chwycił młody autor Artur Baniewicz, pragnąc stworzyć własny, magiczny świat. Trzeba przyznać, że udało mu się to całkiem nieźle.

Świat nie do końca obcy

Chociaż od swoich inspiracji twórczością AS-a, Artur Baniewicz bynajmniej się nie odżegnuje, to na szczęście nie mówimy o żadnym plagiacie, ale własnym, bardzo ciekawie wymyślonym świecie, inspirowanym Europą późnego średniowiecza, z tą jednak różnicą, że w tej rzeczywistości magia rzeczywiście istnieje, a człowiek nie jest przedstawicielem jedynego rozumnego gatunku stąpającym po ziemi. Tutaj trzeba zaznaczyć, że chociaż inspiracje rzeczywistą historią są mocno wyczuwalne, to jednak autor pokusił się na ciekawe przetasowanie geopolityczne i w jego uniwersum to Wschód stanowi ostoję cywilizacji, podczas gdy Zachód nadal pozostaje w mrocznych i zabobonnych wiekach. Baniewicz, tworząc swój świat, niejednokrotnie bawi się z czytelnikiem, umieszczając akcję swojej opowieści w miejscach takich jak Rzesza Werhleńska, Frycfurt (z teleportniskiem) czy Morvacia, przez co analogie do istniejących miejsc nasuwają się same.

To zresztą niejedyne podobieństwo, na jakie możemy się natknąć podczas czytania. Autor w swoje opowieści wplótł wiele znanych i mniej znanych legend i baśni, sięgając także po postaci znane z literatury, czego przykładem mogą być nieco zdeprawowane krasnale (oczywiście w liczbie siedmiu sztuk) lub postać błędnego rycerza, który aparycją i wyglądem jest niejako odbiciem nieśmiertelnego Don Kichota z La Manchy.

Nie trudno się więc zorientować, że Artur Baniewicz w swoich książkach zdecydowanie postawił na dobrą zabawę i poczucie humoru, którego na kartach tych książek jest naprawdę sporo. Zarówno tego w inteligentnym i wysublimowanym wydaniu, jak i w wersji karczemno-rubasznej, co znakomicie ubarwia te opowieści.

Czarodziej do wynajęcia

Kim jest główny bohater, owy czarodziej do wynajęcia? To perła wśród magicznej braci, absolwent akademii magicznej, na której uzyskał dostojny tytuł maguna. Oto Debren z Dumejki, którego wiedza i doświadczenie pomogą rozwiązać każdy trapiący was problem! Brzmi dobrze? Odpowiednio marketingowo? Cóż, jak doskonale wiemy, przekaz reklamowy nie zawsze idzie w parze z realną wartością promowanego produktu, a Debren to raczej czarodziej włóczykij niż wyczekiwany i witany serdecznie fachowiec.

Tym, czego naszemu czarokrążcy odmówić nie można, to niesamowita wręcz umiejętność wplątywania się we wszelkiego rodzaju kłopoty i awantury. Kiedy udaje mu się wreszcie dostać zlecenie, możemy być pewni, że mimo szczerych chęci i zaangażowania coś pójdzie nie tak. Bynajmniej nie z winy Debrena, który jest osobą nastawioną wybitnie pokojowo, by nie rzec - pacyfistycznie, bronią się brzydzi, ograniczając się jedynie do rzucania zaklęć.

Na szczęście życie na gościńcach nauczyło Debrena radzić sobie w każdej sytuacji i tam, gdzie zawodzi siła i magia, pozostaje jeszcze spryt, którego magunowi nie brakuje. Obojętnie, czy chodzi o niewyjaśnione morderstwo hrabiny Curdelii zdradziecko zamienionej w kamień, klątwę wiszącą nad oberżystkami w leśnej gospodzie, czy polityczne i zakulisowe spiski, od których się roi, zwłaszcza że po Jesieni Królów znowu zapanował ustrój feudalny, dławiony wcześniej okowami demokracji.

Debren z Dumejki należy do tego typu bohaterów, którego nie sposób nie polubić. Pewnie dlatego, że autor przelał na niego bardzo wiele wad i przywar, które znamy z codziennego życia i bez trudu odnajdziemy w nim tak wiele z naszej słowiańskiej, nie zawsze fortunnej i mocno fatalistycznej mentalności. To sowizdrzał, powsinoga, ale jednocześnie myśliciel i jak dziwnie by to nie zabrzmiało w kontekście fantasy, humanista całym sercem.

Cykl książek o Debrenie z Dumejki obejmuje cztery książki - "Smoczy pazur", "Pogrzeb czarownicy", "Gdzie księżniczek brak cnotliwych", oraz "Gadzie gody" będące opowieścią o młodości czarokrążcy. Zaznaczyć trzeba, że wszystkie te pozycje zbiorami opowiadań, co bardzo sprzyja czytaniu i zagłębieniu się w ten bardzo barwny i niekiedy zaskakujący świat.

Czy Debren to następca wiedźmina Geralta, jak niekiedy reklamowano te książki? Zdecydowanie nie. To zupełnie inny świat, któremu bliżej do Prattchetta i detektywistycznego cyklu Glenna Cooka, niż do niekiedy mrocznej prozy Andrzeja Sapkowskiego. To zabawna i odprężająca lektura, w której jednocześnie nie brak momentów do zastanowienia się, czy za fasadą żartu i humoreski nie kryją się głębsze i bardziej uniwersalne treści. Biorąc pod uwagę, że lato i wakacje tuż, tuż, książki Artura Baniewicza, to idealna wręcz lektura na urlop. Relaks gwarantowany!

Książki Artura Baniewicza w formie ebooków są dostępne w Publio.pl >>