1000 symboli Polski: Chopin, Enigma, Open'er i piękne kobiety...

Mazowsze, Śląsk, żubr, polska wódka, Lech Wałęsa i Jan Paweł II z jednej strony, z drugiej - festiwal Open'er, Wilhelm Sasnal, Ryszard Kapuściński i Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy znalazły się w leksykonie stu symboli Polski.
"Polskie symbole" to wydany przez fundację Kocham Polskę zbiór stu najważniejszych - zdaniem jego autorów - ikon polskich. Książka ukazała się z okazji objęcia przez Polskę prezydencji w Unii Europejskiej. Znalazły się w niej ważne historyczne wydarzenia, polskie odkrycia, wynalazki i znane postaci.

Obok symboli w świadomości Polaków mocno zakorzenionych - jak m.in. polski hymn i godło, bitwa pod Grunwaldem, obrona Westerplatte, Lech Wałęsa, Chopin, Jan Paweł II, Wawel, żubr, bociany czy oscypki - pojawiły się też nazwiska czy wydarzenia z najnowszej historii Polski. Wśród nich m.in. obchodzący w tym roku 10-lecie Heineken Open'er Festival, polski jazz, nobliści, informatycy czy badania polskich naukowców nad niebieskim laserem.

"Polska droga do Europy była długa, wyboista i trwała przeszło dziesięć wieków. Choć przecież zawsze w niej byliśmy. Czasem tylko wymazywano nas z mapy, ale jako naród uparty ciągle wracaliśmy na swoje, przyznane nam przez historię, miejsce" - czytamy we wstępie do książki. A z czym dzisiaj kojarzy się Polska? - "To zależy komu. Na pierwszym miejscu wszyscy zgodnie wymieniają Jana Pawła II, potem Solidarność. Cudzoziemcy wspominają Lecha Wałęsę, Chopina (jeśli wiedzą, że był Polakiem), inni Kopernika (podobna historia), miłośnicy kina - Wajdę i Polańskiego, a kibice sportowi - Bońka lub Małysza" - wyliczają autorzy publikacji.

Za przygotowanie "Polskich symboli" odpowiadają dziennikarze, specjaliści w dziedzinie nauki, historii, kultury, polityki, sportu, geografii, przyrody, a także publicyści związani z opiniotwórczymi tygodnikami i dziennikami. Jak podkreślają, leksykon jest wyborem mocno subiektywnym, a jego celem jest nie tylko edukacja, ale też prowokacja do dyskusji.

Platformą dla tej ostatniej są głosowanie i formularz dostępne na stronie fundacji. Każdy może dopisać do leksykonu własne typy. Głosy internautów mają zostać wzięte pod uwagę przy przygotowaniu następnych edycji książki.