Poznaj ich Rosję - wystawa w Zachęcie

Tylko z pozoru Rosja jest wdzięcznym materiałem dla fotografa. Tak naprawdę bardzo trudno uchwycić współczesne oblicze tego kraju, nie ocierając się o sensację lub banał. Udało się to Rafałowi Milachowi, który swój cykl ?7 pokoi? pokaże w Zachęcie.
Jedna z bohaterek Milacha - Gala z Jekaterynburga - mówi: "Lubię Rosję, bo jest nieprzewidywalna. Gdy budzisz się rano, nigdy nie wiesz, co się wydarzy". Coś w tym jest. Rafał Milach wiele lat szukał do niej klucza. Jeżdżąc po kraju śladami rodziny, cały czas fotografował, ale to wciąż nie było to. - W Rosji jest mnóstwo sprzeczności. Czasem wydawało mi się, że już niektóre rozumiem, ale kolejny wyjazd udowadniał, że jestem w błędzie - wspomina.

I wreszcie - bingo! Ludzie, u których przez te sześć lat się zatrzymywał, których poznawał po drodze, którzy udzielali mu gościny, przeważnie 30-latkowie, ich historia, najbliższe otoczenie, styl życia - to była cała współczesna Rosja! - Przeszedłem trzy fazy znajomości z moimi bohaterami. Najpierw byli przewodnikami po miastach, potem stali się bohaterami moich zdjęć, a na koniec przyjaciółmi, z którymi więcej rozmawiam, niż ich fotografuję - tłumaczy Milach. Ostatecznie w książce "7 pokoi" i na wystawie w Zachęcie pokazał siedem takich historii (siódmy pokój to reportaże Swietłany Aleksijewicz).

Urodzili się jeszcze w ZSSR, ale w dorosłość wchodzili już w putinowskiej Rosji. Sasza i Nastia z Jekaterynburga żyją we własnym świecie, nie dopasowują się do otaczającej rzeczywistości. Lena to Kazaszka o rosyjskich korzeniach, mieszka w Moskwie i jest immunologiem. Stas - dziennikarz, "prawdziwy syberyjski niedźwiedź" - mieszka z rodziną w Krasnojarsku, ale dużo podróżuje, pisząc teksty do kampanii wyborczych. Wasia pochodzi ze wsi pod Jekaterynburgiem. Za dnia opiekuje się kilkuletnią córką, nocami zaś - pod pseudonimem "Panichida" - jest gwiazdą lokalnej sceny drag queen.

Zdjęciom na wystawie towarzyszą wypowiedzi bohaterów i realizacja multimedialna pokazująca wszystkie postaci w ich otoczeniu - w domu, w pracy, na osiedlu czy w mieście. Każdy z tych pokoi ma swój klimat, rytm, energię. To bardziej poetycka, dziennikowa, intymna opowieść niż reportaż z kraju w okresie ciągłej transformacji. Nawet książka, którą Rafał Milach ułożył z tego materiału, ma skromną formę eleganckiego notatnika Moleskine. To wciągająca opowieść o naszych rówieśnikach, którzy żyją tam może w nieco innej scenerii, ale są nam zaskakująco bliscy.

Piątek, 24 lutego, godz. 19 - otwarcie wystawy w galerii Zachęta (pl. Małachowskiego 3). Niedziela, 26 lutego, godz. 12.15 - po wystawie oprowadzi kuratorka Joanna Kinowska.