Muzeum Neonów ma siedzibę. Urządza się na Pradze

Muzeum neonów już nie jest bezdomne. Urządza się właśnie w jednym z budynków Soho Factory. W Noc Muzeów zobaczymy tam m.in. warszawskie neony: Cepelia, Berlin, Ambasador, kino Praha czy Dworzec Wschodni.


Ceglany budynek nr 55 to jedna z kilkunastu poprzemysłowych perełek na terenie Soho Factory - kreatywno-kulturalnego centrum przy ul. Mińskiej 55. Po lewej urządza się lokal znanego warszawskiego restauratora, w budynku po prawej (z charakterystycznym kominem) ulokowały się pracownie architektoniczne i projektowe: WWAA, Projekt Praga i Super Super. Naprzeciwko swój sklep z nowoczesnym designem Magazyn Praga prowadzi Łukasz Drgas. - To doskonałe miejsce dla naszego muzeum - przyznaje Ilona Karwińska, pomysłodawczyni Neon Museum, mieszkająca na stałe w Londynie fotografka.

Jej przygoda z neonami zaczęła się w 2005 r., gdy spacerując ulicami Warszawy, zauważyła, że coraz więcej starych reklam znika bezpowrotnie. Zaczęła je dokumentować, udało jej się też uratować przed wyrzuceniem na złom pierwszy neon Berlin z MDM-u. I uruchomiła lawinę. W projekt zaangażował się jej narzeczony - grafik i projektant David S. Hill, który zachwycił się designem PRL-owskich reklam świetlnych (wspólnie wydali już dwa poświęcone neonom albumy) oraz siostrzeniec Witold Urbanowicz, który koordynował działania tu, w Warszawie.

Do dziś udało im się zgromadzić aż 40 neonów z lat 50., 60. i 70. XX w. z różnych miast Polski. Ich garaż na Bródnie pękał już w szwach, gdy z ratunkiem przyszedł Rafał Bauer - gospodarz Soho Factory, który udostępnił im na potrzeby Neon Museum tę 600-metrową przestrzeń. I tak od kilku dni transportują te wielkie litery z Bródna na Mińską. Wszystkie się tu nie pomieszczą, ale kilka będzie mogło zawisnąć również na zewnątrz, na terenie Soho (pierwszy będzie świeżo odnowiony neon Warszawa Wschodnia).

- Przedzielimy tę przestrzeń ścianami, wytyczając uliczki, w których zawisną neony. Będzie ulica sklepów, kin, zaułek dworcowy z kasetonami z Dworca Wschodniego. Urządzimy tu też sklepik z gadżetami i wydawnictwami, a nawet kącik wypoczynkowy z PRL-owskimi meblami - opowiada David S. Hill, który ostatnio praktycznie nie wychodzi z budynku nr 55. Czasu zostało bardzo mało, bo Neon Museum chce pokazać się widzom już za tydzień, w Noc Muzeów. Ale David zachwycony jest zaangażowaniem wolontariuszy, którzy sami się zgłosili, że chcą pomóc malować ściany, uruchamiać neony. W projekt zaangażował się też pierwszy sponsor - firma RWE Polska, ale muzeum wciąż potrzebuje finansowego wsparcia. Jeśli znajdą się pieniądze, uda się odnowić więcej neonów, a sąsiedzi z pracowni Projekt Praga zaprojektują tu naprawdę efektowne wnętrze.