Burzliwy i dramatyczny seks według Krystyny Jandy

Spektakl ?Seks dla opornych? w reżyserii Krystyny Jandy z Dorotą Kolak i Miłosławem Baką - wspólną produkcję Teatrów Wybrzeże i Polonia - od stycznia oglądać będzie można w Sopocie. A od lutego przedstawienie obejrzą widzowie w stolicy.
Współpraca Wybrzeża z Krystyną Jandą planowana była już od wielu miesięcy. Pierwotnie jednak zakładano, że znana aktorka przygotuje w Trójmieście "Baby są jakieś inne", najnowszy tekst Marka Koterskiego. Jednak gdy autor "Dnia świra" na podstawie swojej sztuki zrealizował film z Robertem Więckiewiczem i Adamem Woronowiczem, plany premierowe zmieniono. - Reżyserka chciała uniknąć konkurowania i porównywania jej spektaklu z filmem Koterskiego - tłumaczy Grzegorz Kwiatkowski z Wybrzeża.

Ostatecznie na scenę Krystyna Janda przeniesie "Seks dla opornych" (tytuł oryginału "Sexy Laundry"), najbardziej znaną sztukę Kanadyjki Michele Riml. W przedstawieniu zobaczymy dwie największe aktorskie gwiazdy Teatru Wybrzeże: Dorotę Kolak i Mirosława Bakę. Co najważniejsze, ten duet już wieloma rolami udowodnił, że doskonale czuje się razem na scenie. Premiera spektaklu 20 stycznia na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże w Sopocie oraz 12 lutego - w tej samej obsadzie - w warszawskim Teatrze Polonia.

- To gorzki ale zabawny tekst - opowiada o "Seksie" Krystyna Janda. - Małżeństwo z niemal trzydziestoletnim stażem, architekt i jego żona, całe życie zajmująca się domem i dziećmi, przeciętni inteligenci, którzy nigdy nie pozwolili sobie na żadne szaleństwo, wiodący dotąd raczej banalne, pracowite ale spokojne życie, zapragnęli jakoś ożywić swój związek, obudzić dawne emocje. Postanawiają więc uciec z domu i spędzić weekend w najmodniejszym hotelu. Co prawda zabierają ze sobą praktyczny poradnik "Seks dla opornych", ale nim do niego sięgną, by osiągnąć pożądaną gotowość, muszą dokonać głębokiego obrachunku. Będzie burzliwie i dramatycznie, wzajemne pretensje i urazy zaprowadzą ich niemal do ostatecznego zerwania, poradnikowe recepty dostarczą zdecydowanie groteskowych przeżyć, narażając na zawstydzenie raczej niż powrót wielkich namiętności. Ale też to doświadczenie pozwoli im docenić wartość codziennej, może szarej ale nieodzownej bliskości i przywiązania, zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Ich własnej miłości po prostu. A to może się okazać ważniejsze niż podniecający może, ale krótkotrwały błysk ekscytacji.

Wybrzeże nie jest jedynym pomorskim teatrem, który chce mocno wejść w 2012 rok. Ciekawie w styczniu powinno być także w Gdyni. W Teatrze Miejskim im. Gombrowicza zobaczymy aż dwie premiery. Pierwsza z nich to tragikomedia "Bóg mordu" Yasminy Rezy (premiera 14 stycznia) w reżyserii dobrze w Gdyni znanego Tomasza Mana. Ten sam tekst posłużył jako podstawa scenariusza najnowszego filmu Romana Polańskiego "Rzeź" (w polskich kinach pojawi się on niecały tydzień po gdyńskiej premierze, 20 stycznia). Druga z premier (28 stycznia) to "Antygona" Sofoklesa w reżyserii Leszka Mądzika, założyciela legendarnej Sceny Plastycznej KUL.

Premierami w nowy rok wejdą też sceny w Słupsku i Elblągu. W słupskim Nowym Teatrze bajkę "O dwóch krasnoludkach i jednym końcu świata" Grażyny Lutosławskiej przygotuje Krzysztof Babicki, nowy dyrektor Teatru Miejskiego w Gdyni, który powrócił niedawno do Trójmiasta spektaklem "Rock'n'roll" Toma Stopparda. Premiera w Słupsku 13 stycznia. W Teatrze im. Sewruka w Elblągu świetne "Opowieści o zwyczajnym szaleństwie" Petra Zelenki (premiera 21 stycznia) wyreżyseruje Katarzyna Deszcze, twórczyni świetnie znana gdyńskiej widowni z "Woyzecka" George'a Büchnera oraz "Ostatniej taśmy Krappa" Samuela Becketta.