"Osiecka? Nie! Wszyscy ją śpiewają" - uczy Katarzyna Groniec

- Osiecka jest zrypana od prawa do lewa, wszyscy ją śpiewają - tak Katarzyna Groniec skomentowała muzyczne wybory uczestniczek warsztatu wokalnego w Teatrze Muzycznym w Łodzi. Przez trzy dni 10 dziewczyn będzie się od niej uczyło śpiewu i pracy z tekstem
Warsztat zorganizowano z okazji festiwalu Dotknij Teatru. Katarzyna Groniec, uznawana za jedną z najbardziej oryginalnych artystek na rodzimej scenie muzycznej, chce, żeby młodzi ludzie rozumieli, co śpiewają. Z uczestniczkami pracuje od piątku przez sobotę i niedzielę. Osiem godzin dziennie. Najmłodsza dziewczyna ma 15 lat, najstarsza - 18. Żeby wziąć udział w warsztacie, musiały wysłać mp3 z wykonanym przez siebie utworem. Najczęściej wybierały te autorstwa Agnieszki Osieckiej. Tylko jedna zaśpiewała piosenkę z repertuaru Groniec.

- Chcę, żebyście zajęły się czymś, czego jeszcze nie dotykałyście - tłumaczyła wokalistka. - A Osiecka jest zrypana od prawa do lewa, wszyscy ją śpiewają.

Jako pierwsza przed koleżankami i prowadzącą zajęcia wystąpiła najmłodsza uczestniczka. Zinterpretowała "Czarne perfumy".



Sala prób w Teatrze Muzycznym wypełniła się dźwiękami z piosenki Osieckiej: "No to czego chcesz? Moje kiecki chcesz - to bierz. Nie bogaty z ciebie czart, bierz co chcesz: czarne perfumy, tuzin kart". - O czym to jest? - dopytywała Groniec. Odpowiedzi były różne. Dziewczyny zgadywały, że bohaterka utworu walczy o siebie albo chce chronić cielesność. - Nie chcę powiedzieć, że to o miłości, ale... - zaczęła nieśmiało jedna z nich. Prowadząca nie zgodziła się z jej intuicją. - Jak dla mnie nie ma tu nic o stosunkach damsko-męskich - powiedziała.

Stanęło na tym, że "Czarne perfumy" są o grze z diabłem.

Więcej o: