Co daje tytuł ESK 2016? 1,5 mln euro dla zwycięzców i szansę na zmiany

Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury to nie tylko prestiż, ale i pieniądze. Dotychczas największym rekordzistą jest Liverpool, który wygrał konkurs w 2008 r. Szacuje się, że miasto Beatlesów zarobiło na nim blisko 800 mln funtów.
Każdego roku dwie miejscowości - jedno z nowych państw Unii Europejskiej i drugie ze starych członków. Kandydatury miast zgłaszane są z dziewięcioletnim wyprzedzeniem. EU wybiera po jednym z obu państw, choć zdarzają się wyjątki - w zeszłym roku Europejskimi Stolicami Kultury były niemieckie Essen, węgierski Pecz i turecki Stambuł.

Tytuł to z jednej strony splendor, z drugiej obowiązki. Zwycięzca przez rok jest zobligowany do prezentowania swojego dorobku kulturalnego, organizowania koncertów, festiwali czy pokazów filmowych. Przysługuje mu nagroda pieniężna od UE, czyli 1,5 mln euro.

Wykorzystać szansę i miliony euro

W porównaniu z kosztami przygotowań miast do wyścigu i wkład w jego promocję, przyznawana kwota wydaje się niewielka. Ale też sporo zależy od samych zwycięzców.

Sztandarowym przykładem miejscowości, która potrafiła przekuć prestiż na wpływy finansowe jest Liverpool. Miasto po zyskaniu tytułu ESK w 2008 roku, stało się obowiązkowym przystankiem na kulturalnej mapie Europy. Eksperci szacują, że w ciągu 12 miesięcy miasto odwiedziło 15 mln osób i zostawiło w nim, bagatela, 800 mln funtów.

Nie wszystkim jednak udaje się powtórzyć ten sukces. Mało kto wie o tegorocznych laureatach konkursu, czyli estońskim Tallinie i fińskim Turku. Cicho było też o zeszłorocznych zwycięzcach - zwłaszcza węgierskim Peczu, ambitnych planów nie udało się zrealizować w tureckim Stambule. W obiegowej opinii również Kraków - dotychczas jedyne polskie miasto z tytułem ESK na koncie - nie wykorzystał swojej szansy. Stolicę Małopolski wybrał w 2000 r. polski rząd, nie przeprowadzono wtedy konkursu.

Następna szansa po 12 latach

Polskimi kandydatami do tytułu ESK w tym roku są Gdańsk, Lublin, Katowice, Warszawa i Wrocław. Decyzję o nominacji zostanie ogłoszona we wtorek po południu przez komisję selekcyjną. W jej skład wchodzi międzynarodowy zespół ekspertów - sześciu z Polski, których powołał minister kultury, oraz siedmiu ekspertów powołanych przez rozmaite ciała UE.

Oprócz Polski, w tym roku tytuł ESK powędruje też do Hiszpanów. Po raz kolejny polskie miasta będą mogły kandydować dopiero w 2028 r.