Pojawili się znikąd, z miejsca trafili na szczyt. Foster the People na Open'erze

Nowy singel już dziś, nowa płyta - jutro, a pojutrze Foster the People zagra w Polsce. Amerykańska grupa indie-popowa to kolejna ujawniona gwiazda tegorocznej edycji gdyńskiego festiwalu.
Kiedy wydawało się, że organizatorzy festiwalu Open'er na dobre wrócili do dawnego sposobu ogłaszania nazw kolejnych wykonawców, czyli do cotygodniowych spotkań dyrektora imprezy, Mikołaja Ziółkowskiego z Agnieszką Szydłowską w jej, nadawanym na falach radiowej Trójki, "Programie alternatywnym", okazało się, że fani imprezy nadal muszą być czujni. Oto bowiem nazwa kolejnego wykonawcy, zaledwie dwa dni po ogłoszeniu w radiu trzech kolejnych dużych festiwalowych gwiazd, m.in. zespołów: Haim i Interpol, pojawiła się na festiwalowym profilu na Instagramie. Tym razem agencja Alter Art, organizująca imprezę na gdyńskim lotnisku postanowiła dopieścić tych, którzy lubią potańczyć przy alternatywnych dźwiękach - kolejną zaproszoną do Gdyni gwiazdą jest bowiem indie-popowa formacja Foster The People.



To zespół, który pojawił się właściwie zupełnie znikąd, mniej więcej na przełomie 2009 i 2010 roku i z miejsca trafił na szczyty popularności. Amerykańscy muzycy pod wodzą założyciela i lidera grupy Marka Fostera, zawdzięczają to tak naprawdę jednemu utworowi - piosence "Pumped Up Kicks". To jedna z takich piosenek, której w zasadzie nie da się zapomnieć już po pierwszym przesłuchaniu, która wpada zapada w pamięć od razu i zostaje tam na długo - charakterystyczny rytm i melodia, sprawiają, że bezbłędnie rozpoznaje się ją natychmiast (nic więc dziwnego, że kilka dni temu w internecie rozgorzała poważna awantura, kiedy okazało się, że piosenka "No Strings" debiutującej właśnie wokalistki Chloe Howl w niemal bezwstydny sposób powtarza główny motyw przeboju Foster The People). Co więcej - przy tym utworze znakomicie się tańczy, nic więc dziwnego, że z miejsca trafił w ręce wszystkich szanujących się DJ-ów specjalizujących się w alternatywnej muzyce tanecznej i do specjalistów od remiksów, którzy z lubością wypuszczali do internetu niezliczone nowe opracowania podstawowego motywu "Pumped Up Kicks".

I to była ta sytuacja, w której jeden utwór potrafi "uciągnąć" całą karierę zespołu - debiutancki album amerykańskiej grupy, płyta "Torches", wydana w 2011 roku, sprzedawała się znakomicie, mimo że żaden z pozostałych singli, które się na niej znalazły nie dorastał swoją popularnością do pięt "Pumped Up Kicks", świetnie sprzedawała się także pierwsza duża trasa grupy po Europie, wielką publiczność przyciągały jej występy festiwalowe - m.in. ten w namiocie pod patronatem Johna Peela w Glastonbury - czyli na jednej z najbardziej prestiżowych scen świata dla młodych, alternatywnych wykonawców. Trochę później - w maju 2012 roku - zespół odwiedził po raz pierwszy Polskę. Bilety na koncert w warszawskim klubie Palladium wyprzedały się tak błyskawicznie, że organizatorzy w porozumieniu z muzykami zdecydowali się na nietypowy ruch - zorganizowanie w tym samym miejscu dwóch koncertów tego samego wieczoru. Fani byli zachwyceni. I będą z pewnością równie zadowoleni mogąc obejrzeć grupę na Open'erze. Tym bardziej, że będą znali już piosenki, które trafią na najnowszy, drugi album w dyskografii zespołu. Będzie on zatytułowany "Supermodel", a oficjalną premierę będzie miał w drugiej połowie marca. Na razie można było posłuchać pierwszego, promującego album singla, piosenki "Coming Of Age", opatrzonej nietypowym teledyskiem, pokazującym w przyśpieszonym tempie powstawanie gigantycznego muralu z okładką płyty na jednym z budynków w Los Angeles.



Festiwal Open'er odbędzie się w dniach 2-5 lipca (środa-sobota) na terenie gdyńskiego lotniska Babie Doły. Wcześniej ogłoszone zostały występy takich wykonawców jak m.in.: Pusha T, zespoły: Pearl Jam, Phoenix, The Black Keys, Interpol, Haim, Bastille, Warpaint, Daughter, Foals, MGMT oraz tajemnicza polska formacja Bokka. Karnet na cały festiwal kosztuje 550 zł, a karnet z możliwością nocowania na polu namiotowym: 630 zł, bilet jednodniowy - 207 zł.