Wybierasz się na festiwal Tauron Nowa Muzyka? W tym roku musisz zobaczyć tych wykonawców [TOP 7]

W dniach 20-23 sierpnia w Katowicach odbędzie się dziesiąta już edycja festiwalu Tauron Nowa Muzyka, imprezy poświęconej - jak sama nazwa wskazuje - najnowszym trendom na scenie alternatywnej, głównie tej mniej gitarowej, a bardziej elektronicznej. Na kilku scenach na terenie Muzeum Śląskiego wystąpi ponad 50 wykonawców - w tym tłumie gwiazd i artystów na najlepszej drodze do tego, żeby gwiazdami zostać, łatwo się pogubić. Oto mała wskazówka - siedem koncertów, których nie będzie można przegapić na tegorocznym festiwalu.
Tyler, The Creator

Największa hiphopowa gwiazda tegorocznej edycji festiwalu, a zarazem - jedna z najbardziej niezwykłych postaci na współczesnej scenie hiphopowej w ogóle. Kilka lat temu ten artysta przebojem wyszedł przed szereg amerykańskich raperów, współtworząc Odd Future - kolektyw, który błyskawicznie okazał się prawdziwą kopalnią wielkich talentów (obok samego Tylera korzenie w tej grupie mają też m.in.: Earl Sweatshirt czy Frank Ocean).

Dziś co krok przekonuje, że jest artystą z nieposkromioną wyobraźnią, świetnymi pomysłami i wielkim poczuciem humoru - podczas amerykańskiej części swojej trasy występował na scenie zamienionej - jak w jednym z teledysków - w dziecięcy pokój w powiększeniu: wjeżdżał na nią gokartem, a rapował na gigantycznym łóżku. A jednocześnie słynie przecież z głęboko osobistych tekstów, w których rozlicza się ze swoich życiowych traum, lęków i błędów.



Jeff Mills & Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach pod dyrekcją Christophe Mangou

Jeff Mills to artysta, który nieustannie przekracza granice gatunków i wszystkimi swoimi poczynaniami udowadnia, że kulturowe stereotypy nie mają żadnego sensu. Kiedy nikt nie łączył klubowej muzyki elektronicznej z jakimkolwiek zaangażowaniem politycznym czy społecznym, utożsamiając ją z hedonistyczną rozrywką, Mills był jednym z członków kolektywu Underground Resistance - artyści występujący pod tym szyldem bardzo skutecznie łączyli techno z polityką, a w klubach występowali w kominiarkach i mundurach.

Ostatnio Mills postanowił rozprawić się z kolejnym fałszywym mitem - że muzyka klubowa nijak się ma do klasycznych harmonii i reguł kompozycji. Od kilku lat ze sporym powodzeniem łączy elektroniczne rytmy z muzyką klasyczną. I projekt tego rodzaju przedstawi w Katowicach, gdzie wystąpi z orkiestrą symfoniczną - dyrygować nią będzie stały współpracownik Millsa w jego transgatunkowych poszukiwaniach, Christophe Mangou.



Autechre

Choć festiwal Tauron Nowa Muzyka poświęcony jest przede wszystkim wykonawcom nowym, często dopiero debiutującym, nie może zabraknąć na nim także co najmniej kilku gwiazd. Oto bodaj największa z nich w tegorocznym programie - prawdziwa legenda sceny elektronicznej.

Autechre to dwóch angielskich producentów: Rob Brown i Sean Booth, współpracujących ze sobą pod tym szyldem już od trzech dekad. I od trzech dekad skutecznie poszerzających pole znaczeniowe tego, co nazywa się muzyką elektroniczną. Ci artyści w zasadzie każdym swoim kolejnym albumem na nowo definiują, co można tym mianem określić, proponując zupełnie zaskakujące rozwiązania rytmiczne czy brzmieniowe. Co ciekawe - wbrew panującej na scenie muzyki elektronicznej tendencji, swoje występy na żywo grają w całkowitej ciemności, nakazując słuchaczom skupić się wyłącznie na muzyce.



Apparat

Ten artysta - który naprawdę nazywa się Sascha Ring - ostatnio zyskuje coraz większą popularność jako jeden z członków producenckiego kolektywu Moderat (który tworzy z muzykami grupy Modeselektor). W tym charakterze pojawiał się w Polsce w ostatnich latach najczęściej.

Ale ostatnio niemiecki producent postanowił poświęcić nieco więcej czasu swojej solowej działalności, więc tym razem powróci samotnie i ze swoim autorskim materiałem. Ring zapowiedział, że jego najnowsza trasa, której częścią będzie katowicki występ, poświęcona będzie prezentacji kompozycji, które w ostatnich latach stworzył na potrzeby filmów i przedstawień teatralnych.



Kiasmos

To prawdziwa supergrupa sceny muzyki elektronicznej - w jej składzie znalazło się dwóch muzyków doskonale znanych ze swoich wcześniejszych projektów: Olafur Arnalds i Janus Rasmussen. Ten pierwszy, artysta uznawany za jeden z fundamentów islandzkiej sceny muzycznej, zaczynał od grania na perkusji w zespołach metalowych i hardcore'owych, ale bardzo szybko przestawił się na zupełnie inną muzykę: dziś słynie przede wszystkim za sprawą bogatych w brzmienia kompozycji będących na granicy między muzyką elektroniczną i popem. Rasmussen pochodzi z Wysp Owczych, a na co dzień występuje w zespole Bloodgroup. I to właśnie podczas pracy nad płytą tej formacji, którą produkował Arnalds, muzycy postanowili zacząć pracować razem.

Efektem ich współpracy - udokumentowanym na dwóch epkach i albumie, wydanych w ciągu ostatnich trzech lat - jest muzyka delikatna i spokojna, łącząca leniwe rytmy i łagodne brzmienia.



Kwabs

Dla wielu dziennikarzy muzycznych fakt, że jakiś artysta pojawia się w dorocznym zestawieniu BBC Sound, jest wystarczającym dowodem, żeby paść przed nim na kolana. Proszę bardzo - ten wokalista trafił na najnowszą edycję tej listy, przedstawiającą najciekawszych tegorocznych debiutantów. Kwabs naprawdę nazywa się Kwabena Sarkodee Adjepong i pochodzi z Ghany, ale od początku swej kariery związany jest ze sceną brytyjską. Dorobił się już wielkiego międzynarodowego przeboju - utworu "Walk" - ale tak naprawdę wszystko dopiero przed nim: premiera jego debiutanckiej płyty zapowiadana jest na wrzesień. Album zatytułowany ma być "Love + War" i można się spodziewać, że zdominowany będzie oczywiście przez charakterystyczny, niski głos wokalisty i muzykę z pogranicza klubowej elektroniki, r'n'b i soulu. Organizatorzy katowickiego festiwalu zapowiadają, że to może być ostatnia okazja, żeby zobaczyć Kwabsa w kameralnych okolicznościach - coś jest na rzeczy, to jeden z tych debiutantów, który następnym razem może powrócić do Polski już na zupełnie innych warunkach.



HV/Noon

Obok mniej i bardziej znanych wykonawców zagranicznych, na festiwalu Tauron Nowa Muzyka wystąpi także spory zastęp rodzimych muzyków, reprezentujących różne odmiany alternatywnej elektroniki: od wielkiej gwiazdy hipsterskiego hip-hopu, Taco Hemingwaya po mistrza intymnych ballad, Króla. Jednym z najciekawszych wykonawców wśród rodzimych gwiazd festiwalu będzie jednak duet HV/Noon, autorzy jednej z najciekawszych polskich płyt ubiegłego roku. To dwaj producenci, którzy połączyli swoje siły, tworząc muzykę z pogranicza hip-hopu i wyrafinowanej, nieco mrocznej elektroniki. Na wydanej pod koniec ubiegłego roku płycie na pierwszy plan wysuwały się co prawda partie wokalne, które gościnnie wykonali artyści z samego szczytu polskiej sceny hiphopowej (m.in.: Eldo czy O.S.T.R.), ale to co naprawdę wyróżnia tę płytę to bardzo oryginalne i niezwykle bogate pod względem brzmienia podkłady instrumentalne.