Pięćdziesiąt nowych twarzy polskiej sceny - dla nich warto się wybrać do Poznania

Poznański Spring Break, festiwal poświęcony przede wszystkim promocji nowej, ciekawej polskiej muzyki, impreza z założenia bez gwiazd, ogłasza pierwsze tegoroczne ?gwiazdy?.
Ci, którzy niecierpliwie czekali na konkretne informacje dotyczące poznańskiego festiwalu Spring Break, wreszcie dostali, czego chcieli. Organizatorzy właśnie opublikowali pierwszy komunikat z nazwami wykonawców. Nie zabrakło ciekawych zespołów z zagranicy, nie zabrakło oczywiście sporego zestawu młodych twarzy rodzimej sceny muzycznej, na dodatek okazało się, że impreza zyskała sponsora tytularnego.

"Gwiazdy" festiwalu bez gwiazd

Pierwszymi zagranicznymi "gwiazdami" tej imprezy, która z założenia bez gwiazd się odbywa, a co ważniejsze - obywa, będą zespoły Protomartyr i Malky. Ten pierwszy to jedna z najbardziej interesujących formacji na współczesnej amerykańskiej scenie alternatywnej - zgodni są co do tego krytycy zza oceanu i organizatorzy mniejszych festiwali, nastawionych przede wszystkim na muzykę spoza głównego nurtu, którzy chętnie zapraszają ten zespół.

Było o nim głośno już kiedy ukazywały się dwie pierwsze płyty, pełne surowego, post punkowego grania. Po wydaniu najnowszego albumu, płyty "Agent Intellect" o kwartecie z Detroit może być jeszcze głośniej: nieco złagodził swoje brzmienie i przesunął się w stronę znacznie bardziej przystępnego indie rocka. Grupa słynie z nie do końca typowych koncertów, a przede wszystkim - niecodziennego image'u i zachowania wokalisty, któremu bliżej do akademickiego wykładowcy botaniki niż rock'n'rollowego zwierzęcia scenicznego.



Malky to natomiast niezbyt dobrze znany w Polsce, ale w swej ojczyźnie liczący się coraz bardziej, przedstawiciel niemieckiej sceny alternatywnej. Tak naprawdę to duet niemiecko-bułgarski - stąd bułgarska nazwa, oznaczająca "młodego człowieka", wykonujący muzykę określaną jako "melancholijny gotyk", w której najważniejsze miejsce zajmuje pełna dość delikatnych brzmień elektronika. Grupa zadebiutowała w 2014 roku albumem "Soon".

Powroty, spełnienia, odkrycia

Nie mogło oczywiście w programie poznańskiego festiwalu, jak co roku, zabraknąć tych nieco bardziej znanych młodych wykonawców z rodzimej sceny, przede wszystkim - sceny alternatywnej. Trzy występy, na których z pewnością zgromadzi się prawdziwy tłum, trójka wykonawców, na których skupi się z pewnością uwaga publiczności, ale i dziennikarzy muzycznych, dla których Spring Break staje się powoli obowiązkową pozycją w kalendarzu festiwalowym i znakomitym rozpoczęciem sezonu, to: Brodka, Stara Rzeka i Taco Hemingway.

Dla tej pierwszej poznańska impreza będzie przywitaniem z polską publicznością po kilkumiesięcznej nieobecności i jedną z pierwszych prezentacji materiału z nowej płyty. Starą Rzeką zachwycają się ostatnio już absolutnie wszyscy - od hipsterów do Grażyny Torbickiej, która właśnie wręczyła muzykowi tego jednoosobowego projektu, Kubie Ziołkowi, Paszport Polityki.



Taco Hemingway to natomiast autor jednego z największych sukcesów na polskiej scenie alternatywnej w ostatnich latach, artysta, który przeniósł hip hop z blokowisk na Plac Zbawiciela. Latem ubiegłego roku doszedł do takiego poziomu popularności, że mógłby grywać koncerty w halach, a nie w klubach. Dlatego postanowił na jakiś czas wycofać się z aktywnej działalności, poznański koncert będzie jednym z pierwszych po tej terapeutycznej przerwie.

Wśród nieco bardziej znanych wykonawców, którzy znaleźli się w pierwszym ogłoszeniu, znaleźć można jeszcze m.in.: popową wokalistkę Marcelinę, poruszający się gdzieś między rockiem a soulem zespół Rita Pax, w którym spotkali się artyści doskonale znani od lat na polskiej scenie oraz specjalistów od nieco mocniejszych brzmień, warszawską grupę The Stubs.

Połowa młodych twarzy

Ale na poznańskiej imprezie na pierwszym miejscy są przede wszystkim wykonawcy młodzi, nieznani, często dopiero debiutujący. To właśnie dla nich przyjeżdżają na Spring Break wszyscy tropiciele nowości, to właśnie dla nich występ na tej imprezie może się okazać trampoliną do kariery na scenie muzycznej - tak jak było choćby z Agyness B. Merry, która była wielkim objawieniem pierwszych edycji imprezy, a dziś ma w dorobku dobrze przyjętą płytę i grywa na największych festiwalach u boku największych gwiazd.

- Jak co roku staraliśmy się stworzyć bardzo szeroką wstępną listę wykonawców, korzystając przy jej konstruowaniu z rad osób z wytwórni, mediów, agencji koncertowych - opowiada Tomasz Waśko, jeden z organizatorów Spring Breaku. - Następnie z tej listy wybieraliśmy ponad stu wykonawców do ostatecznego składu.

Organizatorzy ogłosili więc mniej więcej połowę wykonawców, którzy pojawią się na tegorocznym wydaniu imprezy. Można wśród nich znaleźć kilka nazw, które pojawiły się już tu i ówdzie, ale także wiele takich, które na razie znane są jedynie w skali środowiskowej czy wręcz tylko towarzyskiej. Na liście znaleźli się przedstawiciele wielu gatunków, przede wszystkim takich, które dziś rozwijają się najbardziej i przynoszą najciekawsze propozycje, żeby nie powiedzieć jasno, że są po prostu modne: akustyczny singer/songwriting, mniej lub bardziej piosenkowa elektronika czy surowy, garażowy rock.

Na liście znalazły się następujące nazwy: Agi Brine, Bemine, Bibobit, Brooks Was Here, Buslav, BVRS, Chaotic Pieces, Ciemnogrody, Daria Zawiałow, Diary Of Laura Palmer, Drewnofromlas, Dyzmatronik, Erith, Extra, Fertile Hump, Flirtini, Hoszpital, How Dare You Alexis, Infradźwięki, JAAA!, Jakub Kusior, K Bleax, Kroki, KVBA, Lanberry, Lilly Hates Roses, Lor, Miss Is Sleepy, Moriah Woods, Niemoc, Notopop, Pasts, Pepe, Rafał Ptaszyński, Sam & Bart, SOXSO, Spoken Love, Stefski & Hutch, Ted Nemeth, The Spouds, Yoachim, Zimowa.

Nowości na festiwalu nowości

Tegoroczna, trzecia, edycja festiwalu wpatrzonego w przyszłość, przyniesie sporo nowości w stosunku do dwóch poprzednich: festiwal z roku na rok powiększa się coraz bardziej. Do tej pory największa scena znajdowała się w środku lub na dziedzińcu klubu Zamek, w tym roku organizatorzy wchodzą na o wiele wyższy poziom. Nie tylko przygotują znacznie większą arenę, ale na dodatek odważnie zaanektują dla niej jedno z najbardziej istotnych miejsc w poznańskiej przestrzeni publicznej.

- Główna scena koncertowa będzie zlokalizowana na Placu Wolności - opowiada Waśko - karnet będzie upoważniał do wejścia na występy odbywające się tam, a w pozostałych miejscach decydować będzie pojemność klubów - mówi Waśko.

Festiwal Spring Break odbywać się będzie w tym roku w dniach 21-23 kwietnia, jak zawsze - w Poznaniu. W przedsprzedaży festiwalowe karnety można dziś kupić za 89 zł, w trakcie imprezy kosztować będą 100 zł.



Więcej o: