Neurobiolog i wirtuoz z Ukrainy. Znamy kolejnych artystów Tauron Nowa Muzyka

Na co dzień zajmuje się badaniem nad ludzkim mózgiem. A po godzinach - pisze muzykę, która nie przestaje zadziwiać świat. Muzyk ukrywający się pod pseudonimem Floating Points będzie jedną z gwiazd festiwalu Tauron Nowa Muzyka.
To taki moment w roku, kiedy każdy dzień przynosi kolejne festiwalowe ogłoszenia. Tym razem dobre wiadomości nadeszły z Katowic. Do krótkiej na razie listy wykonawców Tauron Nowa Muzyka można dopisać kilka kolejnych nazw.

Druga młodość pianisty

Organizatorzy katowickiego festiwalu, który - zgodnie ze swoją nazwą - słynie z tego, że przedstawia wykonawców reprezentujących najróżniejsze sposoby nowatorskiego podejścia do muzyki, powoli nadgania zaległości, które miał w tym roku wobec innych graczy na festiwalowym rynku. Jego program zaczyna wypełniać się coraz bardziej i można już z powodzeniem prorokować, że kolejna edycja nie powinna się bardzo różnić od wyśmienitego wydania z ubiegłego roku, zarówno jeśli chodzi o stylistykę, która będzie dominować na scenach w Strefie Kultury, jak i o uznanie, którym cieszą się zaproszeni wykonawcy.

Do grona artystów, którzy zaprezentują się na Tauronie Nowej Muzyce w tym roku można już dopisać: Floating Points, Oneohtrix Point Never, Roniego Size'a i DJ-a Krusta, Lubomyra Melnyka, Aux88, Matrixxmana, Kida Simiusa oraz polskie projekty: Beneficjenci Splendoru i Slalom.

Ten zestaw świadczy o tym, że wbrew potocznie przyjętemu stereotypowi, katowicka impreza nie jest poświęcona wyłącznie najróżniejszym nowym obliczom poszukującej elektroniki. Owszem, jak co roku takich propozycji będzie sporo, ale festiwal oferuje też atrakcje zupełnie inne pod względem gatunkowym. Najlepszym dowodem jest zaproszenie Lubomyra Melnyka, było nie było: klasycznie wykształconego pianisty.

Historia kariery tego artysty sama w sobie jest bardzo ciekawa. Swoje złote dni ukraiński wirtuoz przeżywał, kiedy jeszcze nie było na świecie większości jego dzisiejszych fanów - gdzieś na przełomie lat 70-tych i 80-tych. Objeżdżał wtedy świat, prezentując swoją autorską technikę gry na fortepianie. Nazywano ją "muzyką ciągłą", gdyż można było odnieść wrażenie, że muzyk nie robi nawet minimalnych pauz, przebiera palcami po klawiszach w takim tempie, że generowany przez niego w ten sposób dźwięk rzeczywiście był ciągły.

Do niedawna dość wiekowy już muzyk był mocno zapomniany, ale niedawno jedna z wytwórni specjalizujących się w promowaniu nietypowego grania przypomniała jego dawne płyty, a jego samego wyciągnęła z niebytu. Pomysł zaskoczył natychmiast, a Melnyk od kilku sezonów przeżywa prawdziwą drugą muzyczną młodość - występuje bardzo często, chętnie daje się zapraszać na festiwale. Gra tam dla o wiele młodszej od siebie publiczności, która na co dzień nie interesuje się za bardzo koncertami muzyki klasycznej.

Neurobiolog z jazzmanami

Gdyby wśród nowo ogłoszonych wykonawców katowickiej imprezy szukać takich, którzy są najbardziej charakterystyczni dla jej charakteru, a zarazem - najpopularniejsi w niszy, do której ten festiwal się odnosi, wymienić trzeba oczywiście przede wszystkim projekty Floating Points i Oneohtrix Point Never.



Ten pierwszy to przedsięwzięcie, którego mózgiem - to słowo nie pada tu przypadkiem - jest Sam Shepherd, na co dzień: naukowiec, zajmujący się funkcjonowaniem... mózgu. Nie jest to zresztą pierwsza sytuacja na dzisiejszej scenie nowej muzyki, gdzie gwiazdą takiego grania zostaje ktoś, zajmujący się jednocześnie nauką: wszak lider formacji Caribou, Daniel Snaith to z kolei akademicki specjalista od matematyki.

Doktor neurobiologii z Uniwersytetu Londyńskiego od dzieciństwa uczył się grać na pianinie, a kilka lat później zafascynowało go tworzenie muzyki na komputerze. W ubiegłym roku zadebiutował przyjętą niemal z niedowierzaniem płytą "Elaeni" - rzadko kiedy debiuty bywają tak dojrzałe, dopracowane i imponujące muzyczną wyobraźnią. Shepherd odświeżył na swoim albumie nieco już zaśniedziały gatunek elektroniki opartej na odniesieniach do klasycznego jazzu i z miejsca wszedł do ekstraklasy takiego grania.

Na samą górę tabeli przesunął się natomiast za sprawą kolejnego logicznego kroku - nota bene Snaith zrobił przed nim to samo - zbudowania zespołu, który mógłby jego niezwykle bogatą pod względem brzmieniowym muzykę zagrać na żywo. Kiedy po raz pierwszy wystąpił z kilkunastoosobowym jazzowym combo, oczarował publiczność. Wszystko wskazuje więc na to, że i w Katowicach nie będzie ani trochę inaczej.

Koktajl nowej elektroniki

Wszystko wskazuje na to, że występ projektu Oneohtrix Point Never może okazać się drugim biegunem muzycznego horyzontu tegorocznego festiwalu. Choć jeszcze kilkanaście miesięcy temu twórczość sygnowaną tą nazwą można było z powodzeniem umieścić na jednej półce z płytą Floating Pioints. Ale to już przeszłość. Oto bowiem na swoim najnowszym wydawnictwie, albumie zatytułowanym "The Garden Of Delete" Daniel Lopatin, bo to on kryje się pod tym przydługim pseudonimem, postanowił zupełnie zmienić oblicze.

Zamiast znanych z poprzednich wydawnictw miękkich i bardzo przystępnych dźwięków, zaproponował materiał szorstki, ostry i brutalny niemal do granic wulgarności. I tylko dlatego, że ten muzyk już wcześniej dawał do zrozumienia, że nie daje się łatwo zamknąć w jednej przegródce, trudno było uznać ten pomysł za jakąś gigantyczną niespodziankę.

Lopatin to jeden z najaktywniejszych artystów na współczesnej amerykańskiej scenie nowej elektroniki. Tworzy i publikuje swoją muzykę już od prawie dekady. Ma w dorobku zarówno "zwyczajne" płyty producenckie, jak i liczne niekonwencjonalne projekty: od muzyki do filmów przez utwory pisane na zamówienie i wykonywane przy różnych specjalnych okazjach, np. na wernisażach w muzeach sztuki współczesnej.

Inni wykonawcy, którzy pojawią się w Katowicach to przedstawiciele popularnych gatunków muzyki klubowej: duet Roni Size i DJ Krust to powracający na scenę po wielu latach pionierzy muzyki jungle, Aux88 zaś - klasyk muzyki techno. Młodsze pokolenie reprezentować będą: Kid Simius - nieprzewidywalny hiszpański producent, mieszkający w Berlinie, łączący w swojej muzyce wyrafinowaną elektronikę, proste melodie i zaskakujące pomysły aranżacyjne czy Matrixxman - zafascynowany przyszłością i teoriami spiskowymi adept szkoły mrocznego techno.

XI Festiwal Tauron Nowa Muzyka odbędzie się w dniach 18-21 sierpnia w Katowicach, do końca lutego można kupować karnety na dwa główne dni festiwalu w cenie 200 zł.