Tego jeszcze nie było. Na Open'erze wystąpi jedna z największych gwiazd... techno. Festiwale domykają programy

Pamiętasz Ickarusa z filmu "Berlin Calling"? Paul Kalkbrenner z pewnością zachęci do tańca tysiące uczestników imprezy na gdyńskim lotnisku.
Polskie festiwale powoli zaczynają "dopinać" swoje programy. Ich organizatorzy od czasu do czasu publikują kolejne ogłoszenia, choć ewidentnie widać, że najważniejsi wykonawcy są już znani, a teraz odbywa się już tylko wypełnianie miejsc na mniejszych scenach. Co wcale nie oznacza oczywiście, że w ogłoszeniach nie pojawiają się nazwy elektryzujące dla wielu polskich fanów.

Klub pod gołym niebem

Organizatorzy Open'era zadeklarowali w internecie, że do połowy kwietnia "ujawnią wszystkich artystów, którzy wystąpią w Gdyni". Jak wyliczył któryś ze skrupulatnych komentatorów, jeśli na festiwalu miałoby wystąpić tylu wykonawców, ilu było w tamtym roku, oznacza to konieczność dodania do programu około 30 kolejnych nazw.

Na razie pracownicy agencji Alter Art dopisali do plakatu jedno nazwisko. I od razu wywołali spore poruszenie. Okazało się bowiem, że na Open'erze wystąpi Paul Kalkbrenner, jedna z najważniejszych postaci współczesnej muzyki techno, czyli gatunku, który do tej pory na gdyńskiej imprezie w zasadzie nie był obecny. Kojarzy się on raczej z płockim festiwalem Audioriver, gdzie zresztą Kalkbrenner występował w poprzednich latach. Ten ukłon w stronę gatunku, który nie miał do tej pory swoich reprezentantów na gdyńskim festiwalu, może stać się świetnym sposobem na przyciągnięcie do Gdyni nieco innej niż do tej pory publiczności.

Kalkbrenner pojawi się na dodatek na największej i najbardziej prestiżowej festiwalowej scenie. Zaprezentuje tam swój taneczny live act w nocy z piątku na sobotę, czyli idealnym momencie, żeby zamienić pas startowy w wielki klubowy parkiet pod gołym niebem.



Ickarus z NRD

Kalbrenner urodził się w NRD, po połączeniu Niemiec i upadku muru berlińskiego osiedlił się w tym mieście i dziś traktowany jest jako przedstawiciel bardzo liczącej się na całym świecie tamtejszej sceny techno. Po pierwszych występach w berlińskich klubach został dostrzeżony przez wydawców z kultowej dla miłośników tanecznej elektroniki wytwórni BPitch Control, z którą związał się na długie lata i pod której szyldem wydawał swoje kolejne płyty.

Jednak sławę poza środowiskiem miłośników techno zapewnił mu dopiero film. Muzyk był już sporą gwiazdą, kiedy o spotkanie poprosił go reżyser Hannes Stohr. Początkowo chodziło o to, żeby Kalkbrenner zilustrował jego najnowszy projekt pod względem muzycznym. Miał to być film fabularny opowiadający o środowisku berlińskich klubowiczów, ten wybór wydawał się więc niezwykle trafiony. Po kilku rozmowach reżyser zrozumiał jednak, że Kalkbrenner, owszem, powinien napisać muzykę do jego filmu, ale przede wszystkim musi w nim wystąpić. I tak się rzeczywiście stało - i właśnie jako Ickarusa z filmu, który zatytułowany był "Berlin Calling", zapamiętało go wiele osób, niekoniecznie będących fanami jego muzyki. Na dodatek film przyniósł artyście jego największy dotychczasowy przebój - skomponowany na jego potrzeby utwór "Sky and Sand" okazał się jego najlepiej sprzedającym się singlem.

Najnowszym dziełem niemieckiego producenta jest wydany w ubiegłym roku album "7". Jego premiera poprzedzona była dość nietypowym przedsięwzięciem: artysta zaprezentował "Florian Trilogy", trzy single, tworzące spójną historię, niczym w przypadku concept albumów.



Rytm miejski, rytm etniczny

Kilku nowych wykonawców ogłosili także organizatorzy katowickiego Off Festiwalu. Na liście znaleźli się artyści z dwóch odległych biegunów muzycznych: zespół Goat i Jenny Hval. Pierwsza z tych nazw może budzić pewną konfuzję - tym razem nie chodzi bowiem o szwedzką formację grającą psychodeliczny rock, która w ostatnich dwóch latach z hukiem przetoczyła się po festiwalowych scenach w całej Europie. Organizatorzy Offa sięgnęli nieco głębiej w zakamarki offowego grania i wyciągnęli stamtąd znacznie bardziej niszowy zespół o takiej samej nazwie, wywodzący się z Japonii.

Grupa pochodzi z Osaki, a jej twórczość sprawia, że zaliczyć ją można do kręgu szeroko rozumianej japońskiej sceny noise'owej. Czterej muzycy występujący w zespole, w którym typowy rockowy zestaw: gitara, bas i perkusja, uzupełniony jest jeszcze przez saksofon, skupiają się przede wszystkim na rytmie. Dominuje on w kompozycjach grupy, pozbawionych niemal zupełnie melodii. Tym samym muzyka zespołu łączy w sobie z jednej strony elementy miejskiej kultury klubowej, z drugiej zaś - etniczne podejście do muzyki przez pryzmat rytmu. Zespół ma dziś w dorobku dwa albumy, a jego koncert będzie z pewnością gratką dla wielbicieli muzyki nietypowej - a tych do Katowic na Off Festiwal przyjeżdża zawsze wielu.



Eksperymenty w Katowicach

Twórczość Jenny Hval jest w pewnym sensie całkowitym rewersem tego, co prezentują Japończycy. Jest delikatna pod względem brzmienia, łagodna, a przede wszystkim napełniona po brzegi emocjami. Trzydziestosześcioletnia dziś artystka, wywodząca się z Oslo, ma w dorobku pięć albumów: dwa wydała pod pseudonimem Rockettothesky, trzy pod własnym nazwiskiem. Wcześniej, jeszcze jako nastolatka, występowała jako wokalistka w zespole gotycko-metalowym.

Ale w jej późniejszej twórczości, przynajmniej na poziomie brzmienia, tego typu inspiracji nie słychać prawie wcale. Artystka słynie za to z zamiłowania do eksperymentów, przekraczania granic gatunkowych i rozbijania tradycyjnej struktury piosenki. Jej kompozycje mają więc bardzo często nietypowy charakter, mieszcząc się gdzieś między poszukującymi nowych form improwizacjami, a nowatorskim przekształcaniem znanych skądinąd motywów i pomysłów. Jeśli dodać do tego bardzo osobiste teksty, czasem będące w zasadzie bardzo intymnymi wyznaniami, można uznać całą jej twórczość za swego rodzaju pamiętnik współczesnej, wrażliwej kobiety.



Rzeźbiąc w węglu

Na eksperymenty postawili także organizatorzy festiwalu Tauron Nowa Muzyka - ogłosili, że w ramach tegorocznego wydania ich imprezy kontynuowany będzie ich projekt Carbon. To autorskie przedsięwzięcie Wojciecha Kucharczyka, muzyka, producenta i wydawcy. Jako kurator zbudował już dwie odsłony Carbonu, trzecie odbywać się będzie pod hasłem Continent. W jego ramach na scenie pojawią się artyści z całej Europy, na razie znana jest jednak tylko polska część programu. Złożą się na nią występy wykonawców stanowiących współczesną awangardę rodzimej sceny muzyki eksperymentalnej, specjalizujących się w najróżniejszych jej odmianach. Na scenie projektu Carbon Continent staną więc: Bartek Kujawski, Duy Gebord, Fischerle, FOQL, Mirt/Ter, Palcolor, T'ien Lai, Wrong Dials.



Festiwal Open'er odbędzie się na gdyńskim lotnisku Babie Doły w dniach 29 czerwca - 2 lipca, Off Festiwal - w katowickiej Dolinie Trzech Stawów między 5 a 7 sierpnia, a Tauron Nowa Muzyka w katowickiej Strefie Kultury w dniach 18-21 sierpnia.