Perfekcyjna pani domu pod ostrzałem. "To feministki odpowiadają za bałagan w polskich domach"

Wywiad, który miał być tylko promocją nowego sezonu programu, w którym bałaganiarze uczą się sprzątać, stał się początkiem gorącej dyskusji. Wszystko dlatego, że Małgorzata Rozenek - polska ?Perfekcyjna Pani Domu? - o niechęć do utrzymania porządku wśród młodych kobiet obwiniła feministki.
- To są głównie młode kobiety - powiedziała w "Dzień Dobry TVN" Małgorzata Rozenek o największych bałaganiarzach, których spotyka podczas realizacji swojego programu - "Perfekcyjna Pani Domu". W każdym odcinku opartego na zagranicznej licencji programu dwie uczestniczki, w których domach pełno jest kurzu i brudu, próbują zaprowadzić w nich porządek pod okiem prowadzącej.

Prowadząca program w stacji TVN Małgorzata Rozenek w "Dzień dobry TVN" wysnuwa nagle tezę - jej zdaniem główny powód, wpływający na brak porządku w domach dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatek to "wpływ feministek". To zdanie musiało spotkać się z ostrą reakcją.

Feministki uczą: ''Nie sprzątajcie''?

Być może widzieliście już gdzieś link do tekstu ze zdjęciem Perfekcyjnej pani domu zatytułowany: "Młode kobiety w Polsce nie sprzątają. To wina feministek", krążący w sieci. To komentarz Hanny Rydlewskiej z Natemat.pl, która, sama pisze o sobie że jest "przedstawicielką pokolenia bałaganiących emancypantek" i wścieka się na polską Perfekcyjną Panią Domu, która oskarża feministki, że te nauczyły młode kobiety, że sprzątać "nie wypada".



Rydlewska zwraca również uwagę choćby na to, że Rozenek nie traktuje równo kobiet i mężczyzn, a przecież większość ze sprzątających (lub nie sprzątających) pań musi łączyć prowadzenie domu z karierą zawodową, często bez wsparcia ze strony partnera.

"Rozpieszczeni przez matki, nauczeni, że "posprząta się samo", panowie nie garną się do ścierek i mopów. W programie TVN, którego królową jest Małgorzata Rozenek, panowie co prawda występują, ale głównie jako krytycy bałaganiących partnerek. Sprzątaj, sprzątaj, bo cię zostawi - taki wydaje się podskórny sens porad, jakich Perfekcyjna Pani Domu udziela swoim uczennicom - zarzuca Rydlewska.

''Feministki? Litości''

Znaleźli się oczywiście i tacy, którzy wzięli w obronę Perfekcyjną Panią Domu, ale jej słowa spotkały się przede wszystkim z krytyką. "Feministki? Litości. (...) polecam prowadzącej bardziej angażować w sprzątanie resztę rodziny. Żony - pracujące, czy wychowujące dzieci nie są sprzątaczkami. Czysty dom, to interes wszystkich domowników" - komentuje jeden widzów na stronie "DDTVN". Inny pod tekstem Hanny Rydlewskiej zauważa: "Pani Rozenek nie zdaje sobie chyba sprawy z tego, że nie otrzymałaby głosu w wyborach, ani podstawowej edukacji, nie mówiąc już o pracy w telewizji, gdyby nie ruch feministyczny".

"Jestem w szoku"

Są też ostrzejsze komentarze: "To takie proste: nie sprzątasz wanny o 2 w nocy, jesteś feministką. Nie latasz ze ściera wszędzie i nie zawiązujesz kokardek perfekcyjnie na perfekcyjnych słoiczkach- feminizm. Takiej definicji nie słyszałam. No w szoku jestem, jako nowa feministka z zepsutym odkurzaczem..." - napisała na Facebooku Karolina Korwin-Piotrowska. "Ta pani i ten program powinny zniknąć z anteny. Cofają kobiety o 100 lat wstecz" - wtórują jej użytkownicy FB.

Co prawda w dalszej części rozmowy Małgorzata Rozenek próbowała łagodzić swoją wypowiedź sprzed kilku minut, zwracając uwagę, że praca kobiety w domu jest tak samo ważna jak tej realizującej się zawodowo i chce tylko docenienia pań domu (ale to przecież często jest właśnie postulat feministek!). I w taki sposób jedna - najwyraźniej nie do końca przemyślana wypowiedź - wywołała medialną burzę...

A co Wy myślicie o całej sprawie? Czy wypowiedź Małgorzaty Rozenek była na miejscu? Czy miała prawo wyrazić taką opinię jako Perfekcyjna Pani domu? Zagłosujcie w naszym sondażu.

Co sądzisz o wypowiedzi Małgorzaty Rozenek w ''Dzień dobry TVN''?
Więcej o: